Awatar janus

Sekorki do Mamiji TTL - doswiadczenia?

janus 33

Jak wyzej. Czy ktos widzial jakies testy porownawcze? Jak obiektywy te plasuja sie wzgledem, na przyklad, obiektywow Rolaja i Yashiki? Itd, itd, piszcie, co wiecie...

Odpowiedzi 33

Awatar jac123
jac123

To podsumowując, dobre są te obiektywy, czy nie...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar janus
janus

Mam nadzieje, ze ten caly dlugi oftopik nie poroznil nas tutaj za bardzo. Mialo byc o obiektywach, a zeszlo na cos calkiem innego. Sorry za naduzycie publicznego miejsca, gorzkie zale i wichrowe wzgorza z Rejtanem w tle. Hej!

Awatar witwdo
witwdo

No nareszcie ktoś pisze to co ja myślę. Dzięki Ito!
Robiłem zenitem, Nikonem F75 i co? Świat się zawalił. Nie, czasem wracam do tamtych zdjęć. Potem kupiłem cyfrę i co, wyklniecie mnie. W podróży na drugiej półkuli i za oceanem jest na pewno lepsza niż LF. Wróciłem do analoga dzięki Wam. Ale na moje zdolności srajtaśma to i tak za dużo. efekty widzicie co jakiś czas. I tak uważam, że mam za dobry sprzęt jak na moje umiejętności i oko. Bo te wszystkie zabawy ze sprzętem mnie nauczyły że zdjęcie robi fotograf, liczy się oko, wyobraźnia i otwarty umysł. A nie wymiar (choć to ponoć męskie się tym przejmować ).
A żeby nie było zupełnie "off topic". Mam mamiyę 634 i rzeczywiście obiektywy są pieruńsko ostre (gość który mi je sprzedawał mawiał, że od tej ostrości urywa" pół ryja z płucami przy samej d***e" Szkoda tylko że format jednak nie kwadrat.
I na koniec wycieczka osobista.
Marcin, rób zdjęcia, bo je lubię. Dobieraj formaty i obiektywy do swoich potrzeb, bo tylko wtedy zdjęcia będą dobre.
dziękuję za uwagę
Dobranoc

Awatar czarek
czarek

Przepraszam, rozmawiałem z Janusem, zapomniałem, że publicznie. Już poprawiłem.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar romek
romek

mysle ze kobiety maja inaczej ;] . przegladalem sobie dwa dni temu album sally mann. nie powiedzial bym zeby jej zdjecia z 8x10" rzucaly mna bardziej niz te ktore zrobila srednim formatem. podobnie stwierdzam ze kristin capp na ktora patrze teraz - ona rowniez nie ma potrzeby wydluzania sobie czegokolwiek ani zdobywania tezyzny. zdjatka z jej srajtasmowego hasselblada sa calkiem zjadliwe!

zapraszam wiec na miesiac fotografii do krakowa, powiedziec mirkowi tichemu czym sie powinno robic zdjecia :] jeszcze nie spotkal kogos kto go oswieci 'tylko wielki format'.

hough!

Post był edytowany 2009-05-10 21:59:10

Awatar Yoonson
Yoonson

a ja jestem kobietą, yyyy....

Awatar janus
janus

He, he, he... Wolne zarty. Twoj Graflex to przy mojej Plaubeli miniaturka. Z calym szacunkiem, oczywiscie. Zeby spakowac moj aparat razem z calym majdanem, potrzebuje naprawde duzy plecak. A i tak dziewczyna jeszcze niesie za mna kasety, bo sie juz nie mieszcza. Nie chce mi sie byc mezczyzna za wszelka cene. Ja chce byc kobieta!!

Awatar romek
romek

przerbnalem przez te kwieciscie brzmiace frazesy, dla kogos kto sie interesuje fotografia takie myslenie nie jest niczym odkrywczym. fakt, madrze ale czy potrzeba tyle patosu w temacie odnoscie sekorow do mamiji c? :]

czarek napisał(a):

No i nic; mają się nijak do wielkiego formatu Wiesz, niektórzy uwielbiają czterdziestoletnie samochody; owszem, mogą postać w garażu, ale żeby zaraz tym codziennie jeździć...? :->


no maja sie nijak do wielkiego formatu. a w dalszej kolejnosci 4x5" nijak sie ma do 20x25" i tak dalej.
mam jednak wrazenie ze troszke sam sobie przeczysz takimi zdaniami jak tp powyzsze.
wyjde zapewne na ignoranta wypuszczajacego jak to okreslasz 'kupe' bo 95% zdjec wykonuje z wlasnego wyboru malym obrazkiem powiekszajac czasem do takich rozmiarow ze w oczach oczo-lupnych 'ekspertow' jest to haniebne. fotografuje tez srednim i jak mi sie zachce to wielkim formatem. niewazne. obstane przy tym ze kazdy aparat ma swoja wlasna i odmienna specyfike pracy i sa sytuacje czy tematy fotograficzne ktorych proba wykonywania wielkim formatem jest po prostu kuriozalna bzdura. wiec jak z tym 40to letnim samochodem do codziennej jazdy?
jakosciowo, mysle ze odbitka przecietnego uzytkownika kwadratu to w porywach do 30% mozliwosci technicznych tego formatu. (przy dobrych wiatrach). nie wiem czy jest sens naklaniac kazdego do stykoweczek 18x24 jako cos mega fajnego i wazniackiego. lf nie jest 'do codziennej jazdy'.

czarek napisał(a):
Sądzę, że nikt nie pokazał Ci, jak się pracuje wielkim formatem, jakie są jego zalety i co można osiągnąć na powiększeniu. Gdybyś to zobaczył, nie tknąłbyś więcej srajtaśmy


robie powiekszenia z wielkiego formatu. leciwym bo leciwym powiekszalnikem ale wychodza niezle. stwierdzam ze niektorzy maja potrzebe kompensacji 'ciagle wieksze, wieksze lepsze'. nie mam urazu do 'srajtasmy'. moze to mi ktos pokazal co mozna fenomenalnego zrobic niekoniecznie kilkukilogramowa kamera :]

Post był edytowany 2009-05-10 21:00:58

Awatar czarek
czarek

-

Post był edytowany 2009-05-10 22:33:57



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

-

Post był edytowany 2009-05-10 22:35:30



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

W garazu (cudzym, bo wlasnego nie mam) raczej przyjdzie mi zostawiac 5x7. Chyba nie zaprzeczysz, ze na wycieczke do Krynicy w plecak tego nie wezme. Nie wyobrazam sobie na razie odstawienia sredniego formatu na rzecz wielkiego. Bo niby jak?

Awatar czarek
czarek

-

Post był edytowany 2009-05-10 22:35:38



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Yoonson
Yoonson

"(...)a element przypadku nauczylem sie akceptowac w takim stopniu, zeby popsuty negatyw nie psul mi przy okazji rowniez humoru(...)" - i to jest słuszna koncepcja! od dawna z tym walczę i tylko czasami udaje się mi wykrztusić przez zaciśnięte zęby:
- No, tak widocznie musiało być...
pociesz mnie jednak fakt, że popełniłem dwa negatywy, które jedynie w formie "popsutej" przez moją nieuwagę, lenistwo, pośpiech, itp. "zagadały" - więc, choć to znikomy dowód - to jednak zawsze jakiś...
alle!
dobrze Marcinie, że to napisałeś - dało mi to do myślenia...
lecę do ciemni zaglądnąć do schnących szitek.
pa.

Awatar janus
janus

Ojej, strasznie duzo napisales. Dzieki za poswiecony czas i energie. Tymczasem pies juz mnie opuscil, a reszta krewnych i znajomych jest bliska pojsc w jego slady.

Z pewnoscia technika fotograficzna to cos, w czym dopiero raczkuje, ale czy jestem w tym wzgledzie na zlej drodze, pokaze pewnie dopiero czas.

Stykowki i tylko stykowki? Przyznaje, ze probowalem, pocieszajac sie, ze male jest piekne, ale na dluzsza mete okazalo sie to zajeciem pracochlonnym i nie bardzo efektywnym.

Taka juz chyba moja natura niestala, ze staram sie zlapac kilka srok naraz za ogon. Ale cieszy mnie kazdy wrobel w garsci, a element przypadku nauczylem sie akceptowac w takim stopniu, zeby popsuty negatyw nie psul mi przy okazji rowniez humoru. Czego Wszystkim zycze!

PS: No i co z tymi Sekorkami?

Awatar czarek
czarek

No to cieszę się, że chcesz robić lepsze zdjęcia i rozumiesz, że początek tego procesu, to doskonałe opanowanie techniki.

Post był edytowany 2009-05-10 22:33:07



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Ha! Dobrze powiedziane. No dobrze, wyzwales mnie do tablicy, wiec pokrotce odpowiem tak jak umiem.

Fotografia zajmuje mnie od pietnastu lat i znaczy dla mnie bardzo wiele. Jest tylko jedna dziedzina mojego zycia, ktora jest od niej wazniejsza, ale my tu nie o tym. Paradoksalnie jednak dopiero od niedawna (a czas ten mozna mierzyc moim uczestnictwem na niniejszym Forum) staram sie maksymalizowac mozliwosci kontroli nad caloscia procesu. Wczesniej liczylo sie tylko "pstryk", ktore mialo charakter pol-powazny. Negatyw szedl nastepnie do jakiegokolwiek labu, a dalej to wiadomo. W ten sposob mozna robic zdjecia latami i nie "dojsc" do niczego. Jestem tego swietnym przykladem. Przekornie umiescilem powyzszy wyraz w cudzyslowie, bo nie jestem pewien, czy tak w ogole pragne do czegos "dojsc" czy tez cos "osiagnac". Natomiast na pewno chcialbym robic lepsze zdjecia i mysle, ze pod wzgledem technicznym jestem na dobrej drodze. Wiem tez, ze ten rodzaj fotografii, ktory mnie interesuje, wyklucza calkowicie maly obrazek. Ostatnio chec spowolnienia przybrala zas kompletnie rozwydrzona forme i kupilem format 5x7, z ktorym robie pierwsze ociezale (bo wazy to jak diabli!) kroki. W klubie, na ktory jestem skazany, mam dostep tylko do powiekszalnika, na ktorym moge robic kwadraciki 6x6 (a wlasciwie mniejsze), o czym bylo juz wczesniej. Koniec koncow moje plany i checi korygowane sa wiec wciaz jeszcze technicznymi mozliwosciami, nawet jesli stopniowo poszerzam ich granice...
Aha. No a jakie lubie robic zdjecia, to chyba wynika po czesci z samej Galerii.

No i to chyba tyle na te piekna chwile!

Awatar czarek
czarek

Nie chcę, żebyś pisał esej (chociaż, jeśli by wyszedł ciekawie, to mogę go wydać :->), ale żebyś określił krótko i zwięźle, aczkolwiek dogłębnie, czym dla Ciebie jest fotografia.

Post był edytowany 2009-05-10 22:32:25



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Wow, ostro z rana jak smietana (prosze Wielmoznego Pana)! Nie wiem, mam teraz cos napisac? Z czegos sie wytlumaczyc?

Moje zdjecia w Galerii sa prastare, wszystkie robione malym obrazkiem w czasie, kiedy zajmowala mnie glownie kompozycja, a nie techniczny wymiar sprawy. Teraz robie zupelnie co innego, ale z braku skanera i checi nie pokazuje tego tutaj w ogole.

Mam naprawde napisac (esej?), czym jest dla mnie fotografia? Czy to byl tylko taki chwyt retoryczny?

Awatar czarek
czarek

Janus, a czym dla Ciebie jest fotografia? Czym sztuka, w ogóle?

Post był edytowany 2009-05-10 22:31:45



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.