Zapytam mądrzejszych od siebie...
Kolega popełnił TAKIE zdjęcie.
HP5+ wołany w labie, nie wiemy w czym i jak, ale... od drzew w dół ciągną się jaśniejsze smugi. Mi do tej pory nie zdarzył się taki „efekt”. To znaczy raz się zdarzył, ale w małym obrazku wołanym akutacyjnie, jak zaoszczędziłem na objętości wywoływacza i przelewał się sam przez perforację filmu. A tutaj? To samo, czy coś innego?



Niemedialnie