Szanowni... Wyjalem wczoraj pierwsza szitke (chyba szite, bo rozmiar jest sporawy) zrobiona w zyciu wielgim formatem. Wyszla troche blado i zastanawiam sie, na ile przypisywac to przyrodzonej charakterystyce Adoksa, a na ile niesprawnosci autora.

Podaje garsc szczegolow:
1) Miech wyciagniety na 30 cm. Zgodnie z wzorem (dlugosc miecha do potegi drugiej podzielona przez ogniskowa do potegi drugiej rowna sie krotnosc) dodalem ok. 1 przyslone.
2) Adoks 100 pociagniety do 50 ASA, kapany w Rodinalu 1:100 przez 12,5 minuty.
3) Schwarzschild dodany o 1/3 przyslony, jak kaza przy kilku sekundach.

Wrazenie mam takie, ze cos z wywolaniem nie poszlo, bo cienie zarysowaly sie bez zarzutu. W piatek pojde z tym rentgenem do ciemni i sprawdze, jak to sie kopiuje. Wtedy bede wiedzial cos wiecej. Jesli jednak ktos juz teraz cos moze, to niech pomoze. Daj Boze.