Mam pytanko bo dla mnie to zupełna nowość. Kupiłem sobie ostatnio przedwojennego Contaxa i czort ma znacznie większą śrubę pod statyw w swej obudowie niż mają współczesne maszynki. O ile przykładowo mój Kiev (ruska kopia Contaxa) ma dokładnie taki sam gwint jak współćzesne cyfrówki, to ten drugi dziad ma o wiele większy.
Czy istnieją jakieś przejściówki, różne końcówki statywów ? Czy to wyzwanie dla garażowego piwnego majsterkowicza i fleksa
?
HEEEEEELP
Tak to wygląda - ten wyżej to Kiev z "standardowym" gwintem, takim samym jak mam w cyfrowej Minolcie.
Łódź okiem przechodnia