No więc tak, rozrobiłam sobie właśnie ID11, tylko coś mi się pochrzaniło i zamiast w 40, rozrobiłam go w 20, słownie: dwudziestu stopniach. Nie wiem, jak to się mogło stać, pewnie to dlatego, że od kilku lat wołam tylko w ID11 i robię to na pamięć. Trochę mnie tylko zdziwiło, że jakoś długo się ten proszki rozpuszczały.
Wpadłam w panikę i PODGRZAŁAM ROZTWÓR NA GAZIE do 40 stopni, wygląda ok, jest przejrzysty, tylko nie wiem, czy będzie pracował. Może ktoś wie, jakie jest uzasadnienie dla tych 40 stopni i co się stanie, jak teraz wsadzę do niego film?
Uprzejmie proszę o powstrzymanie się od komentarzy na temat mojego ilorazu, bo i tak jestem już lekko przygnębiona