Awatar gejtawy

Konkurs "Morze, nasze morze"

gejtawy 42

Zbliża się wiosna. Latem tall Ships, rejsy, wczasy nad morzem (nie tylko polskim). Warto ze soba zabrać aparat (mimo, że szant jeszcze nie odtwarza).

Oddział Pomorski Stowarzyszenia "Gejtawy" wraz z Klubem Marynarki Wojennej "Riwiera" zaprasza do udziału w konkursie fotograficznym "Morze, nasze morze" o nagrodę Dowódcy Marynarki Wojennej.

Wśród jurorów Paweł Pierściński, Maciej Kosycarz, Tomasz Goliński.

Szczegóły znajduja się na stronie www.3city.gejtawy.pl w zakładce Konkurs Fotograficzny.

Odpowiedzi 42

Awatar gejtawy
gejtawy

Kris.

Po pierwsze Organizator NIE UZYSKUJE prawa do dysponowania fotografią w obrocie prawnym. Nie prawa np. przekazania (zezwolenia na publikacje) fotografii z konkursu przyładowo NG np w celu prezentacji piękna polskiego wybrzeża.

A jeśłi chodzi o "gigantów" i powoływanie się. Wg Ciebie było to powoływanie się. Akurat ten regulamin był dostepny najszybciej.

Czy uważasz, że NG "wolno" (chociaż niby to jest be), a przykładowo Stowarzyszeniu jakiemuś nie? I jako argument użyjesz "im wolno bo mają dorobek"?

Kris i fernando.

Nie podba się Wam NG regulamin? Niewłaściwe porównanie? Moge przytoczyć regulaminy konkursów przykładowo z TTSR (Gdynia, Szczecin) i wiele innych. Mimo, że Marynarka Wojenna wspólpracuje tylko udostępniając Klub RIWIERA mogę podać też regulaminy konkursów MON-u i wiele innych.

Może Wam się jakieś sformułowanie nie podobać. Ale postarajcie się nie traktowac wszytkich jako tych którzy chcą Was wykorzystać.

W życiu przydaje sie naprawde trochę wiary w drugiego człowieka tym bardziej nie znanego Wam osobiście.

Pozdrowienia

Awatar fernando
fernando

Miałem przyjemność i brać udział w kilku konkursach jak i pomagać przy organizowaniu - i stwierdzenie,że bez tego wpisu(4.10) w reg. konkurs nie może się odbyć jest wyłącznie wymysłem organizatora Jedyne co biorący udział podpisać musiał to oświadczenie ,że prace które wystawia są wykonane przez niego samego a organizator ma prawo wyłącznie do udostępnienia publicznego na czas wystawy i nie będzie wykorzystywał ich w innych celach np.marketingowych.Hmmm NG aleś człowieku porównanie zrobił



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar kris72
kris72

"No to odpowiem, że wszystkie zapisy są zgodne z polskim prawem". - nawet jeśli to co z tego? Chodzi o to, że w granicach powszechnie obowiązujących norm prawa organizator tak ukonstytuował treść stosunku prawnego między nim a uczestnikiem konkursu, że ten pierwszy uzyskuje prawo dysponowania w obrocie prawnym fotografią tego drugiego (nie pozbawiając go wszak autorstwa), w tym również prawo czerpania określonych pożytków w rozumieniu prawa cywilnego (profitów majątkowych), a temu drugiemu pozostaje co najwyżej satysfakcja i ewentualnie nagroda. Oczywiście wszystko "lege artis" bo w granicach tzw. autonomii woli stron. Jak nie godzisz się na warunki regulaminu konkursu, nie zgłaszasz pracy - OK. I ja np. nie zgłoszę niczego (i tak jestem za cienki). Tyle tylko, że argumentacja przedstawiona przed Przedstawiciela Organizatora (Pan Gejtawy) trąci lekkim cynizmem. Umowa darowizny - przykładowo - też jest "zgodna z prawem polskim"; jak najbardziej skoro k.c. poświęca jej swe kolejne przepisy art. 888 - 902. Ale w ramach tego stosunku zobowiązaniowego jedna strona coś konkretnie uzyskuje (bezpłatne świadczenie), a druga ma ową satysfakcję (kosztem swego majątku). Jak już "Po wachcie" cieszyć się będzie renomą porównywalną z tą, jaka cechuje NG, to niech sobie ludzie z tym pismem związani zaczną pozwalać na takie postanowienia regulaminowe, bo wtedy faktycznie będzie można mieć satysfakcję z publikowania w tym periodyku (nawet nieodpłatnie) własnych prac; póki co niech organizator nabierze właściwego dystansu i pokory - zwłaszcza przy powoływaniu sie na "gigantów" i pamięta, że niekoniecznie to co zgodne z prawem musi być etyczne. To tyle

Awatar gejtawy
gejtawy

Masz rację Kris, pewna różnica istnieje.

Natomiast w kwestii tu poruszanej (kwestii prawnej) tej różnicy nie ma. Oba wydawnictwa mają osobowość prawną, oba odpowiadają za swoje postępowanie. Różnica jest jeszcze jedna. National jest firmą komercyjną, w odróżnieniu od "Po Wachcie"

Oczywiście zawsze możesz stowierdzić (a'priori), że jeden jest cacy, a drugi beee...

Awatar kris72
kris72

Z całym szacunkiem i w wyabstrahowaniu (na razie przynajmniej) od kwestii prawnych - istnieje pewna różnica między "National Geographic" a "Po Wachcie"

Post był edytowany 2009-02-16 17:29:52

Awatar gejtawy
gejtawy

Witam,

zgadzam się, że zapisu bronie. A właściwie nie zapisu a całego regulaminu a właściwie całego programu. Jak zauważyłeś (prawdopodobnie) konkurs ma wsparcie Urzędu Miasta. A właściwie cały program. Wsparcie finansowe (to tak przy okazji nagród). Cały program trafił do Urzędu w październiku. I jako załącznik trafił też regulamin.
Podpisano umowę (w styczniu 2009). Jak wyobrażasz sobie teraz zmienienie warunków na podstawie których są pieniądze na ten konkurs?
Bo ja sobie nie wyobrażam. Nie ma takiej możliwości.
Druga sprawa to zastanawiasz się czy zapis w regulaminie nie jest przypadkiem całkowicie bezprawny. Pytasz o konsultacje prawnika. No to odpowiem, że wszystkie zapisy są zgodne z polskim prawem.

Czy ten zapis też uważasz za bezprawny i za próbę oszukania autorów?

4.10 Uczestnik konkursu podpisując kartę zgłoszenia oświadcza, iż przysługują mu wyłączne i nieograniczone prawa autorskie do nadesłanych fotografii oraz że wszystkie osoby widniejące na fotografiach wyrażają zgodę na ich opublikowanie oraz publiczną ekspozycję. Ponadto wyraża zgodę na wielokrotne, nieodpłatne publikowanie nadesłanych fotografii w materiałach promocyjnych związanych z Konkursem, w wydawnictwach ............... , na stronie internetowej............... oraz ......... , a także na ich wykorzystywanie w celach promocyjnych i marketingowych Organizatora.

No cóż, jeśli uznajesz National Geografic tez za ...... Bo to jest zapis z konkursów fotograficznych National Geografic.

Awatar Malczer
Malczer

Widzisz Henry, Autor postu broni tego zapisu w regulaminie rękami i nogami, własną piersią niemalże. I pomimo sugestii, że jest zniechęcający, a może nawet wręcz bezprawny (tego drugiego nie wiem, dywaguję tylko - musiałby się jakiś prawnik wypowiedzieć) nie zamierza(ją) go zmienić. A skoro - jak zapewnia - nie mają zdrożnych zamiarów, to co stoi na przeszkodzie, żeby tenże regulamin poprawić? Tym bardziej, że - nie ukrywając - dobrzy fotografowie nie wypadają sroce spod ogona. Owczywiście, czasem trafi się genialne zdjęcie z pierwszym spuszczeniem migawki, ale nie jest to codzienne zdarzenie. No i wracając do tematu - ten zapis odstręcza dobrych autorów, bo oni czytają regulaminy, więc można przypuszczać, że na konkurs trafią przysłowiowe knoty, z których potem fora się będą śmiać do rozpuku. Poza tym, o czym poniekąd wspomniałem, dobre zdjęcia nie powstają ot_tak_sobie, więc pewnie większość chciałaby wiedzieć czego (w sensie materialnym) oczekiwać poza oczywistą przyjemnością: wystąp - dwa palce do dacha - prawa ręka (uścisk dłoni) - lewa ręka (odbiór nagrody) - dwa palce do dacha - wstąp ...



Niemedialnie
Awatar Henry
Henry

Skoro nie potrzebujecie to czemu macie regulamin jak dziesiątki złodziejskich "konkursów"? Co wam szkodzi napisać wprost że wysyłajacy wyraża tylko zgodę na wykorzystanie egzemplarza zdjęcia na wystawie pokonkursowej. Poza tym do celów promocji możecie wykorzystać darmowe zdjęcia lub poprosić fotografów o osobną licencję - nie ufacie im że wam dadzą te zdjęcia za free? A oni mają wam ufać że wy ich nie wykorzystacie - wy albo ktoś kto przyjdzie po was i postanowi wykorzystać te zdjęcia w bardziej komercyjnych celach? Albo i nawet nie komercyjnych ale w postaci jakiejś koszmarnej przeróbki przynoszącej wstyd fotografowi?

Awatar gejtawy
gejtawy

Dla ciężko przestraszonych możliwoscią wykorzytania ich utworów bez zapewnienia realizacji ich praw (czyli tych, którzy z założenia traktują orgaznizatorów jako złodziei) informacja: Stowarzyszenie będące organizatorem tego kunkursu zajmuje się głównie muzyką. Dodatkowo wszelką tradycją i historia morza.
Stowarzyszenie jest wydawcą pisma "Po Wachcie" - www.powachcie.gejtawy.pl - pismojest dostępne bezpłatnie.
jest organizatorem dwóch festiwali szantowych (jeden 6 lat, drugi dwa lata), wydawcą śpiewników.
Naprawdę nie potrzebuje czichś zdjęć

Awatar kris72
kris72

"...dla celów promocyjnych i marketingowych związanych z konkursem oraz działalnością organizatora" - oznacza to prawną możliwość wykorzystania fotografii:
1) dla celów promocyjnych i marketingowych związanych z konkursem lub
2) dla celów związanych z działalnością organizatora, nawet takich, które nie pozostają w związku - choćby pośrednim - z konkursem
De facto może to oznaczać jakiekolwiek cele statutowe, czyli np. wykorzystywanie nadesłanych fotografii dla celów zarobkowych, twórca nic z tego nie będzie miał, nie będzie przysługiwało mu jakiekolwiek roszczenie cywilnoprawne w oparciu o przepisy Prawa Autorskiego.
Ja dziękuję za taki układ; udanego konkursu - beze mnie

Awatar juno
juno

Bo do bani są takie konkursy, man! Zasadniczo!
btw. słowa "ateista" nie trzeba pisać z dużej litery, podobnie jak i "wierzący".

Post był edytowany 2009-02-11 22:30:55

Awatar Bruno
Bruno

heh, to se pojeździliście

Awatar sadowski25
sadowski25

I powiedziałbym "Amen" ale jestem Ateistą

A np. Nagroda Dow. MW to raczej jest coś ala dyplom itp :P
Ps: w Mojej rodzinie jest Tradycja wojskowa

Awatar Michal-zmc
Michal-zmc

Ja niestety najpierw pisałem post a potem czytałem regulamin.
Faktycznie nic nie pisze o nagrodach, a w takim przypadku może być dyplom i 200zł dla zwyciężcy, nawet niewiadomo czy pozostałe miejsca będą honorowane.
Ja swoją pracę cenię i za darmochę nie dam.

Awatar juno
juno

Zacytuję może stare, polskie przysłowie:
"Na taki konkurs zdjęcie zgłosić to jak ch***m trawę kosić!"

Awatar orwo
orwo

jasne! może nasze morze zeskanować, a potem sprzedawać wypasione "wydruki artystyczne", buahahaha
nagrody są za to fantastyczne.

Awatar Tata
Tata

o ja nie moge!
wystarczyło, że miałem kilka spraw do załatwienia rano i taka dyskusja mnie ominęła!
Pamiętam jak jeszcze na stażu w Skawinie moja koleżanka zgłębiała Prawo Autorskie w związku z wydaniem płyty. Hahaha znalazła jakiegoś prawnika, co się w tym specjalizował...we Warszawie, bo tylko tam był kolo na tyle kompetentny, że wiedział na jaki zapis się można zgodzić, żeby nie dać się wyruchać wydawcy.

Że tak zapytam... a jeśli "Organizator" prowadzi działalność w zakresie internetowej sprzedaży landszaftów, to co? może zeskanować i sprzedać na allegro?



Awatar Malczer
Malczer

Spoko, ja się nie martwię, nie wysyłam. Myślę, że ew. chętni zostali chociaż pokrótce uświadomieni o pułapkach, i mogą na tej podstawie podjąć niezależną decyzję. I tyle mojego ...



Niemedialnie
Awatar fernando
fernando

Spokojnie Malczer niech się martwią Ci co wyślą jak swoje zdjęcie zobaczą w prasie z wpisem "prawa autorskie zastrzerzone - własność gejtawy" a nagrodą będzie COŚ



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar gejtawy
gejtawy

Po pierwsze ja nigdy nie bawie sie w groźby a zwłaszcza publiczne

A po drugie. Warto jeszcze raz przeczytać. ORGANIZATOREM konkursu jest Stowarzyszenie "Gejtawy". Klub RIWIERA współorganizuje wystawę. Czyli akurat co do konkursu naprawdę nie warto wkręcać MW w okszty organizacji konkursu. A dodatkowo jest wyraźnie napisane kto wspomaga finansowo.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.