Witam.

Na początku chciałbym zaznaczyć że jestem początkującym samoukiem w dziedzinie fotografii, którą zajmuję się od połowy października 2008 (wtedy właśnie wykopałem z piwnicy Zenita TTL).

Postanowiłem przesiąść się na Prakticę LTL-3, którą podarował mi dziadek. Gdy wpadła w moje ręce przeczyściłem styki światłomierza, włożyłem nową baterię (1.5V).

Gdy robiłem nią pierwszą kliszę i sugerowałem się w 100% światłomierzem zdjęcia wyszły dobrze naświetlone. Przy drugiej kliszy, również sugerowałem się światłomierzem i wszystkie zdjęcia wyszły piekielnie prześwietlone i musiałem je sztucznie pociemniać przed wrzucaniem do galerii.

(Czego nienawidzę, ponieważ chcę się nauczyć robić dobre zdjęcia, nie wymagające graficznej obróbki która jest dla mnie herezją)

W pierwszym przypadku używałem kliszy KodakProfoto 400/36 (B/W C-41) i obiektywu Helios 44-M.

W drugim przypadaku klisza była ta sama, zmieniłem obiektyw na Jens 2.8/50. Mógłbym winić obiektyw (uszkodzenie mechanizmu przesłon), aczkolwiek używałem też tele Pentacona 4/200 i również poprześwietlałem.

Czy mróz może być odpowiedzialny za wskazania światłomierza? Za drugim razem robiłem zdjęcia przy... 15 stopniach mrozu. A może został źle wywołany przez maszynę (C-41) ? Może nie powineniem dawać filmu do fotografa w drodze powrotnej z kilkugodzinnej wycieczki na tym ziąbie? (A może od zimna pokurczyły się sprężyny mechanizmu migawki?)

(Aparat trzymałem cały czas w specjalnej, trzymającej ciepło fototorbie, wyciągałem tylko do zdjęć - szanuję go bardziej niż siebie samego ;P)

Z góry dziękuję Wam za pomoc i przepraszam za zamieszanie.

Post był edytowany 2009-01-08 12:24:37