Awatar usunięty

TANI APARAT WIELKOFORMATOWY

usunięty 771

Zakładam wątek o tanim wejściu w świat " wielkiego formatu" Mam nadzieję że będziemy tu pisać o wszelkich problemach z budową aparatów , o materiałach , obiektywach ... proponuję też wstawiać linki do stron poświęconych budowie aparatów i o aparatach wielkoformatowych,o wszystkim co związane jest z fotografią wielkoformatową.

Post był edytowany 2009-01-01 08:18:02

Odpowiedzi 771

Awatar czarek
czarek

Henry napisał(a):
Świecisz wieczorem lampką i stopniowo odsuwając ja od osi obiektywu (lub obracając obiektyw) patrzysz kiedy obraz zniknie/osłabnie.


To raczej kąt widzenia.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):
I przy okazji takie pytanie: Jak łacnie mogę obliczyć cyrkuł imadżu mojego obiektywu?


Bardzo prosto: rzuć obraz na większą matówkę i zmierz linijką :-) Czyli, np., wytnij dziurę w pudełku po butach, zamontuj tam kalkę techniczną, a na przeciwpołożnej - obiektyw.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Henry
Henry

Ja też mam jakiś grubszy - łatwiej się go składa, dobrze leży na głowie - wymiarowo jakieś 70x70 (podwójnie). Z jednej strony wszyłem gumę żeby naciągać na aparat, a z drugiej podszyłem od góry, żeby wyszło coś jak kaptur - dzięki temu się nie zsuwa z głowy. Kładę go w plecaku na aparat żeby mi nic nie porysowało matówki.

Awatar janus
janus

Czyli ciężkawy jednak. Żaden tam jedwab. Szkoda trochę, bo już w głowie redukuję miejsce w plecaku na wszystko, co niezbędne. Dzięki mimo wszystko.

Awatar janus
janus

Ito, pisałeś, że czarną płachtę masz od krawca. Napisz, proszę, jaki materiał się nada, no i może coś o wielkości, bo wkrótce dostanę filmy plus głowicę, więc czas wyjść na pierwszy plener.

Awatar Henry
Henry

Jeśli obiektyw nie ma maski to obraz daje okrągły - więc wystarczyło by tylko jedno zdjęcie z maksymalnym przesunięciem.

Awatar janus
janus

Chyba zdecyduję się na tę drugą metodę. Czyli pierwsze zdjęcie zrobić normalnie, a dwa następne przy skrajnych shiftach? Po złożeniu trzech zdjęć razem powinienem widzieć, gdzie zaczyna się winieta i móc wyznaczyć maksymalną niezwinietowaną przekątną, prawda? Ale to dopiero, jak filmy przyjdą. Dzięki za wyjaśnienia, miłego weekendu!

Awatar Henry
Henry

Ito: nowe migawki (obiektyw to osobna rzecz) mają albo dodatkową dźwigienkę która otwiera migawkę albo wejście na drugi wężyk którym mogę otworzyć migawkę jeśli lekko wcisnę i dodatkowo otworzyć przysłonę na max jeśli wcisnę mocniej. Pierwsze mam w Copal'u no.1, a drugie w Prontor professional 01. Pewnie są też jeszcze inne kombinacje - poszukaj w opisach migawek.

Janus: bierzesz białą kartkę i obiektyw do łapki, na drugim końcu pokoju zapalasz lampkę lub lepiej latarkę (nawet może być dioda, lub cokolwiek punktowego). Potem ustawiasz obiektyw tak żeby na kartce mieć obraz tej latarki - jasno świecący punkcik. I wtedy zaczynasz obracać obiektyw wokół osi obserwujac punkcik - w pewnym momencie zacznie blednąć aż całkiem zniknie - kąt o który obróciłeś obiektyw to połowa kąta obiektywu. Trudno tylko jest ocenić jak mocno obraz blednie, bo zanim zniknie to masz już winietowanie (większe na w pełni otwartym obiektywie).
Jeszcze lepszą metodą jest zapiąc do aparatu, ustawić maksymalny shift i zrobić zdjęcie - będzie na nim widać kiedy i jak się kończy obraz i jakie możesz mieć maksymalne przesuwy.

Awatar janus
janus

No tak, jeszcze przed Twoim sprostowaniem uzylem podklejki z jeszcze jednego kartonika, mam teraz czerwony lens board i wszystko wyglada kosmicznie. Dobra rada, dzieki!

Nie rozumiem za to, co z ta wieczorowa lampka. Gdzie swiece? W pokoju mam swiecic? Jaki obraz ma zniknac? I skad? Sorry, ale pojac nie moge.

Awatar Henry
Henry

janus napisał(a):
I przy okazji takie pytanie: Jak łacnie mogę obliczyć cyrkuł imadżu mojego obiektywu?


Świecisz wieczorem lampką i stopniowo odsuwając ja od osi obiektywu (lub obracając obiektyw) patrzysz kiedy obraz zniknie/osłabnie.

A co do passe-partout to zapomniałem dodać że dodatkowo podkleiłem je sztywnym kartonem, bo samo było za mało sztywne ;-)

Post był edytowany 2009-03-26 17:32:26

Awatar janus
janus

Paspartu? - Że wusąpri. Zrobione. Przyznaję cichcem, że trochę mi ten kartonik niestabilnym się jawi. No, ale to już sobie poprawię.

Właśnie po raz pierwszy zobaczyłem odwrócony obraz na matówce własnego wielkoformatowca. Wrażenie ogromne, typu "wow!". Coś niesamowitego.

I przy okazji takie pytanie: Jak łacnie mogę obliczyć cyrkuł imadżu mojego obiektywu?

Awatar Henry
Henry

Ja użyłem karton od passe-partout - sztywność zawsze można poprawić wklejając wzamacniające żeberka - ale ważne jest żeby materiał nie był miękki bo inaczej ciężko przykręcić do niego obiektyw.

Awatar troniu
troniu

cienka sklejka cherry 1/8 cala, lub MDF 3/16 cala z czeresniowym fornirem. Obie dobre.

Awatar czarek
czarek

Może źle się wyraziłem ;-) Mam taką tekturę, że jest jak deska



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Jutro rano wyjeżdżam na łykend, ale jak wrócę, to spróbuję Ci te roki załatwić, może któryś z zaprzyjaźnionych sklepów chowa pod ladą ;-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Ożeszkurde, pięć milimetrów, hehe ;-) Dajcie spokój, to nie ta dyscyplina, nie trzeba mieć większego :-) Ja pytki robiłem - jak potrzebowałem na już - z kartonu, nożyczkami. Tektura falista nie nadaje się. Na dłużej polecam spienione PCV albo pięciowarstwową sklejkę lotniczą, o grubości 2,5 mm.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Dzięki, Staszku. Zamiast przypatrzyć się i pokręcić obiektywem plus głową, spanikowałem i napisałem to, co napisałem. W międzyczasie sam odkryłem, jak to działa i "co w co".

Czego nie ma na stanie i gdzie?

Awatar janus
janus

No i jest. Właśnie dostałem śliczny obiektyw LF, z którym nie wiem, co zrobić. Znaczy, jak mam go zamontować na - nieistniejącej jeszcze - płytce. Uprzejmie proszę o dobre rady w tym względzie:
1) Z czego zrobić pytkę?
2) Jak mam to wkręcić, żeby łba nie ukręcić?
Z góry dziękuję i idę na leżankę.

Awatar czarek
czarek

Gratulacje! Witamy w świecie pokręconych

ito napisał(a):
Jakieś sugestie mile widziane dla punktu wyjścia,


Jak zwykle - skalibrować


o ile skrócić czas wołania,


Producent podaje 15-20%, ale to nie musi być prawdą


jakim rytmem to obracać itp.Chcę głównie wołać szitki w Jobo 2521


Sam musisz sobie wypracować swój własny rytm, który nie będzie Cię męczył. Nie może być zbyt wolno, bo może smużyć, nie powinno być zbyt szybko, bo będzie za energicznie - podniesie kontrast i skróci czas wołania. Myślę, że dobrze będzie jakieś 50-60 obrotów na minutę. Naświetl sobie kilka szarych szitek i wkładaj po jednej do każdego wołania. Na nich najlepiej zobaczysz czy wyszło równo.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Aaaaa, te smugi... :-) One nie są od nierównego wołania, tylko od koństrukcji szpulki. Ona ma takie dwa wystające cycki i zawirowania chemii powodują, że te cycki odbijają się na szitce. Chyba tak ze dwa razy po pół centymetra. Da się przeżyć



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.