Dzień dobry! Wesołego Święta.

Problem, który tu opiszę, dręczy mnie w zasadzie od samego początku przesiadki na średni format. Przy wywoływaniu pojawiają się złośliwe purchle lub bąble. Na osiem klatek jedna lub dwie dotknięta jest tą przykrą przypadłością. Bąble pojawiają się zawsze na samej górze (lub dole) filmu i w oczywisty sposób spowodowane są niemożnością dotarcia wywoływacza do negatywu.

Oto krótki opis zastosowanych już przeze mnie prób uniknięcia bąbli:

1) Różne rodzaje wywoływaczy: Rodinal, Ilfosol S, Fotospeed FD10
2) Moczenie wstępne + kilkukrotna wymiana wody przed wlaniem wywoływacza
3) Rozmaite metody agitacji, obracania i trząchania korekesem: od krainy łagodności do burzy i naporu
4) Rozmaite czasy wywoływania: od kilku minut po "still stand"
5) Wyszorowanie szpul koreksowych gorącą wodą i mydłem
6) Różańce i nowenny oraz modły o lepszy rozum

Tego, kto trwale rozwiąże ten męczący problem, solennie obiecuje dożywotnio tytułować MISTRZEM.

Pozdrawiam!

J.