Witam
Mam problem z wywoływaniem pozytywu - robię jakiś błąd, tylko nie bardzo wiem gdzie i jak go naprawić.

Wygląda to tak, jakby wywoływacz działał mi za szybko - nie umiem za nim nadążyć. Dokładniej - ustawiłem czas naświetlania 1-1.2 s, i jak wkładam do kuwety z wywoływaczem to najpierw przez dłuuuuższą chwilę nic nie wychodzi, a potem nagle za szybko zczernia - Nie umiem nadażyć z przerwaniem wywołania w momencie kiedy jest właściwa jasność i kontrast.
Jak to spowolnić?

Negatyw jest raczej naświetlony ... powiedziałbym lekko prześwietlony - tak się przynajmniej wydaje pod powiekszalnikiem. Wywoływacz też jest o.k. Co robię źle?

Mam zmniejszyć czas naswietlania, zwiększyć przysłonę czy jakoś inaczej to rozwiązać? Czy jak nie doświetlę to spowolnie ten skok do czerni czy tylko zamiast za szybkiego skoku do czerni bedę miał skok do szarości?

Czy oprócz mojego braku doświadczenia może wchodzić tu w grę leciwy papier?