Awatar pruzky

ami 66

pruzky 24

Witam,
na początku była koncepcja pewnej serii zdjęć, a potem narzędzie - ami 66. Kupione na allegro, za niecałe 50 zł. Od wczoraj leży na biurku. I - niestety - jest popsute. Z instrukcji wiem , że ma dwa czasy: B i 1/50. Niestety jak przesuwam ustawienie czsow na M, czyli 1/50 nadal mam czas B. Mam nadzieję, że w miarę jasno sie wyrażam. Czy ktoś z Was używa może AMI 66 i wie jak poradzić sobie z tym?? Rozkręcać samemu?? Czy szukać speca?? Mechanizm migawki i tej blaszki z dziurką, szumnie zwanej przysłoną nie wygląda na zbyt skomplikowany. Ale z doświadczenia wiem, że nawet cos tak prostego jak młotek mozna zepsuć... Więc co robić??

Post był edytowany 2008-11-18 18:31:35



http://malaapokalipsa.tumblr.com

Odpowiedzi 24

Awatar FlatEric
FlatEric

dnia 2008-11-23 19:33:11, użytkownik pruzky napisał(a):
Tak przy okazji, jeżeli ktos fotografuje AMI, może zrobi krótki kurs pracy z tym aparatem w oddzielnym wątku?? Najbardziej mnie interesuje jakich negatywów używacie i jak sobie radzicie maąc de facto dwa czasy naświetleń; 1/60 i B oraz dwie wartosci przysłony??


Czy ten wątek jest wystarczająco oddzielny?
Dla formalności - czas migawki zarówno ami i ami 66 wynosi oficjalnie 1/50 s. W połączeniu z przysłonami 8 i 16 daje to możliwe do uzyskania ekspozycje mniej więcej 12 i 14 EV - ami pomyślany jest zasadniczo pod błonę 50 ASA. Główny problem przy tak ograniczonych parametrach jest z doborem czułości błony do warunków, w jakich będzie użyta - jeśli planujesz robić zdjęcia przy dobrej pogodzie na dworze można śmiało założyć 100 ASA (zasadniczo dla 100 ASA przy słońcu przyjmuje się ekspozycję 15 EV, choć niektórzy - jak Płażewski w "regule szybkostrzelności", czy też jedna niemiecka książeczka, jaką ostatnio czytałem - podają 13 EV; jeśli więc założyć takie prześwietlenie, to i 200 ASA można by zapakować, ale ja bym pozostał przy 100 ). Innymi słowy, rozsądny margines błędu przyjmując - przy błonie 100 ASA masz w ami ekspozycję na pełne słońce (f/16 & 1/50 s = 14 EV, a więc nawet z niewielkim zapasem) oraz lekkie/średnie zachmurzenie lub zdjęcia obiektów w cieniu (f/8 & 1/50 s = 12 EV).
Dalej to już niestety kombinatoryka stosowana - instrukcja zasadniczo zalecała przy fotografowaniu w dni pochmurne zastosowanie błon 100-200 ASA i przysłony 8, ale podejść trzeba do tego twórczo. Np. ami z błoną 400 ASA umożliwi wykonywanie zdjęć przy pełnym (12 EV) i średnim zachmurzeniu lub w cieniu (14 EV), ale w pełnym słońcu będziesz miał prześwietlenie o 2-3 EV.

Pzdr

Grzesiu

Post był edytowany 2008-11-24 10:16:22



Gdy wicher się zrywa...
Awatar pruzky
pruzky

Nie uwierzycie memu gapiostwu ) Ami rozkręciłem, widząc w środku dwie blaszki i dwie sprężynki jako cały układ migawki i przysłony nawet nie chciało mi sie robić foty. Gdy dumałem nad tym jak to skręcic, żeby migawka działała tez w trybie M, zbyt lekko założona spręzynka strzeliła nagle w górę... Godzina spędzona na dywanie z nosem przy ziemi nie dała żadnych rezulatatów. ) Kamień w wodę. I w ten oto sposób złosliwość rzeczy martwych spowodowała, że niedługo będę miał ami-pinhole'a ) A na normalnego Ami 66 trzeba będzie zapolowac po raz drugi na Allegro

Tak przy okazji, jeżeli ktos fotografuje AMI, może zrobi krótki kurs pracy z tym aparatem w oddzielnym wątku?? Najbardziej mnie interesuje jakich negatywów używacie i jak sobie radzicie maąc de facto dwa czasy naświetleń; 1/60 i B oraz dwie wartosci przysłony??



http://malaapokalipsa.tumblr.com
Awatar Bruno
Bruno

Ja bym rozkęcił jednak. Zdjęcia cyfrą [żadne tfu - po prostu czas biegnie do przodu a nie na odwrót] obowiązkowo, żebyś mógł złożyć na powrót jak było. Do serwisu bym nie oddawał. To nie canon t90, czy EOS1n, żeby się bać Możesz jakichś schematów po internecie poszukać, aczkolwiek wątpię by istniało coś takiego jak service book dla ami... Jestem pewny nawet, ze nie istnieje

Awatar FlatEric
FlatEric

Rozkręcaj, nie pytaj.
Ja swego czasu składałem do kupy rozsypaną lamelkową migawkę pierwszego ami, w porównaniu do której migawka ami 66 ma się jak tłuczek do ziemniaków do szwajcarskiego zegarka. Tak na oko ami 66 ma dwie blachy na krzyż. Tyle, że jak już dojdziesz do mechanizmu, to zrób sobie najpierw rysunek (albo fotkę, tfu, cyfrówką) stanu wyjściowego, żebyś mniej więcej wiedział, do czego dążyć przy składaniu.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.