Awatar aGrafek

Filmy ze szpuli - Jak to ugryźć ?

aGrafek 30

Witam wszystkich tutaj zebranych! Jako nowy użyszkodnik tego forum.

Przebadałem 55 stron forum w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytanie ale niestety nie znalazłem. Wyguglać też nic nie mogę konkretnego na ten temat... Może źle zadaje pytanie ?

Moje pytanie dotyczy techniki ładowania filmu ze szpuli (100ft) do kaset za pomocą ogólnie dostępnych "ładowarek". Jak wygląda taki manewr ? Chciał bym dowiedzieć się zanim kupię sprzęt i utopie w tym pieniądze lub zepsuję szpulę dobrego filmu. Ktoś z was używa takiej "ładowarki/nawijarki" i może mi przybliżyć sposób jej użytkowania ?

Muszę znaleźć alternatywę przynajmniej dla części filmów żeby trochę zredukować koszty fotografii "analogowej".

Z góry dziękuję za odpowiedź

Odpowiedzi 30

Awatar romek
romek

1. Większość filmów które można kupić pakowana jest w blaszane kasetki jednorazowe.
Od Twojego sprytu zależy, czy dasz radę taką kasetkę otworzyć w taki sposób by dała się użyć ponownie. Z kasetkami rolleia nie ma problemu. Są takie jak miała kiedyś forma, ta pakowana w srebrne pudełka. Łatwo je rozłożyć i złożyć. Dla odmiany, kapsle na kodakach są kurewsko mocno zaciskane, ciężko coś ugrać. Nie wiem, może te otwieracze do kasetek robią jakość, ja od zawsze otwieram ostrzem nożyczek.

Fajne kasetki dodawane były do starych aparatów. Piękne są ze starej leici albo mniej piękne ale też trwałe były dodawane fabrycznie do np ruskich sprzętów. Zwłaszcza tych. których transport filmu odbywał się z kasety do kasety. Ale i nie tylko.
Można dostać takie bibeloty na aukcjach, w komisach które mają drobnicę.

2. Kasetki plastykowe znam z orwo. Jeśli nie popękane to bajka. Fanie łatwo się je zamyka, na 'kliknięcie' w przeciwieństwie do blaszki nic się nie wygina, nie odskakuje. Mam kilka takich właśnie starych. Minus jest taki, że z czasem powycierał, sparciał welur wklejony w szparkę i szczelina rysuje filmy.
Można kupić nowe takie plastyki, myślę że warto. Na pewno są bardziej wielorazowe niż te wielorazowe metalowe, no i jedynym narzędziem potrzebnym do otwierania jest paznokieć :] Może sam się kiedyś skuszę.

3. Ja kasetki trzymam w osobnym pudełku, kasetki i tak zawsze otwieram. Czyszczenie ogranicza się do przedmuchania ustami. Nigdy nie próbowałem doklejać do końcówki wystającego filmu.

4. Wszystko w twoich dłoniach.
Trzeba z minimum atencji. Siłowanie się po ciemaku z blaszką która przez swoje krzywizny nie daje się domknąć to nie jest ciekawy sport. Dlatego lepiej po prostu przykładnie traktować. Wystarczy na dłużej niż 3-4 razy.
Bo w metalowych od otwierania zamykania powstają mikroniedokładności ale jak masz więcej to czasem jeden kapsel nie będzie ładnie się zamykał z tą kasetką ale z inną już ok. Ja tym sposobem elementy wyrzucam rzadko.
Starczają i starczają.

Post był edytowany 2011-03-05 17:13:20

Awatar janus
janus

Pytania takie cztery:
1. Jakie sa roznice pomiedzy rodzajami kasetek ze wzgledu na mozliwosc/latwosc ich ponownego wykorzystania?
2. Czy faktycznie kasetki plastikowe sa do maku?
3. Czy kazdorazowo trzeba otwierac kasetke, zeby ja przeczyscic, czy tez mozna po prostu doklejac nowy film do wychodzacej z kasetki koncowki?
4. Ile razy mozna korzystac z tej samej kasetki?
Wdzieczny z gory - Jot.

Awatar aGrafek
aGrafek

rbit9n taki manewr z dorabianiem kodu DX był by dobry dla kaset nazwijmy to wielokrotnego użytku.

Ogólnie sprzęt u mnie to manuale + półautomaty które się wspomagają kodem DX no ale nie wyobrażam sobie robienia zdjęć bez awaryjnego "Point & Shoot" który zawsze się mi przydaje ;-)

Nawijarka nie jest aż tak drogim elementem a bardzo ułatwia życie. Ciekaw jestem czy źle na nią wpływa trzymanie w lodówce hehe.

FlatEric ale do szpulki z opisu który podał mi rbit9n wynika że tracimy ledwo jedną klatkę + standardowo te 3/4 klatki które trzeba poświęcić żeby założyć film do body. Do samego końca wykorzystanie filmu jest chyba niemożliwe, ale można zminimalizować te straty wymierzania filmu na przysłowiowe oko.

Awatar FlatEric
FlatEric

Ja przepraszam, za małe pytanie formalne, przez ciekawość. Skoro końcówkę filmu mocuje się do szpulki kasety na świetle, to i tak jest ona zaświetlona i robienie zdjęć "do oporu" raczej nie wchodzi w rachubę, jako że prowadziłoby do utraty ostatniej klatki? Czy też - ze względu na konstrukcję nawijarki - jest to odcinek na tyle krótki, że zaświetlenie nie sięgnie ostatniego kadru?

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar romek
romek

nie wiem jak twoj aparat reaguje na zamazanie lub brak kodu dx na kasetce. zastepczo czulosc powinno sie ustawiac recznie, lecz pewnie nie we wszystkich aparatach tak jest. kod dx to takze ilosc klatek i to juz wiekszy problem. w canonie t90 mam tak ze bez dx'a aparat strzela do oporu, jest przycisk do powrotnego zwijania filmu. tak czy inaczej widze na tym polu oszczednosc przy korzystaniu z licznika dlugosci filmu jaki oferuje nawijarka. z automatem w aparacie masz tak ze dla bezpieczenstwa nawiniesz za kazdym razem do szpuli kilka klatek za duzo (ktorych nie wykorzystasz) i z 30m zrobi sie nie 18 rolek a 15. bo zdazy ci sie nawinac chociaz o te jedna klatke za malo i masz niemila niespodzianke. bo to kiepska sprawa jak film wleci caly na szpule odbiorcza wlekac za soba plaster czy tasme z klejem przez cala dlugosc komory aparatu

Post był edytowany 2008-10-14 13:38:28

Awatar rbit9n
rbit9n

teoretycznie kod DX też jest możliwy do obejścia. na tej stronie jest rozrysowane pole kodu, można je prefabrykować ponoć w domu przy użyciu metalizowanej naklejki, którą się wykleja w odpowiednich miejscach jakimś izolatorem. jak to się sprawdza w praktyce nie mam pojęcia, bo nie używam już takich zaawansowanych aparatów.

Awatar aGrafek
aGrafek

Dziękuję wam za bardzo pomocne info. Poza typową ładowarką planowałem zakup takiej do "bulk magazine" która przedstawiona jest w PDF-ie od rbit9n. Teraz przynajmniej wiem jak się do nich zabrać za co należy wam się po dużym piwie.

dnia 2008-10-14 12:49:47, użytkownik romek napisał(a):
...w zalozeniu zyskujesz komfort latwiejszej pracy i to przy swietle, szybkosc no i dokladnosc w ilosci nawinietego filmu - to ostatnie oprocz ekonomicznego aspektu jest dosc wazne przy uzywaniu aparatow z automatycznym przesuwem filmu.


Właśnie to jest bardzo istotna rzecz, mam kilka body które używają kodu do ustawienia ISO no i prawidłowa ilość klatek jest niezbędna jako że np. Tiara Kardia po wrzuceniu kasetki przewija cały film do końca a każde zrobione zdjęcie cofa film o tą jedną klatkę.

Tak więc również muszę korzystać z oryginalnych kasetek ale z tym nie ma problemów.

Awatar romek
romek

do ladowarki nawijasz film z bobinki w ciemnosciach (twoje 30m powinno sie pomiescic) a potem pracujesz juz w swietle dziennym. naklejasz koncowke filmu na szpulke od kasetki, kasetke skladasz i zamykasz w slocie ladowarki. korbka nawijasz film wg wskazan licznika. maszynerie otwierasz tasme odcinasz, wystajacy koniec scinasz tak by pasowal do szpuli aparatu. gotowe.

w zalozeniu zyskujesz komfort latwiejszej pracy i to przy swietle, szybkosc no i dokladnosc w ilosci nawinietego filmu - to ostatnie oprocz ekonomicznego aspektu jest dosc wazne przy uzywaniu aparatow z automatycznym przesuwem filmu.

celem obnizenia kosztow ladowarke mozna sobie darowac, dla rownego odmierzania filmu uzywalem odp sznurka przywiazanego do malego palca, z lenistwa robie to na szerokosc ramion. troche wprawy i nie bedzie to dla ciebie zadna trudnosc.

Awatar rbit9n
rbit9n

czołgiem!!!
wyguglałem instrukcję do ładowarki Canona w postaci pdf'u myślę, że inne działają podobnie, tzn. w ciemni zakładasz rolkę na szpulę, zamykasz aparat i w jasności nawijasz do kaset. trochę skromnie, ale myślę, że nieco rozjaśni sens działania.
pozdrawiam!

edytowano:

znalazłem jeszcze taki stiep baj stiep z forum APUG

Post był edytowany 2008-10-14 13:48:05

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Zupełnie nie rozumiem jaki masz problem z tym ładowaniem i po co ci jakies ładowarki . Zawsze ładowałem ręcznie ze szpuli do kaset i załadowanie dziesięciu filmów zajmowało góra pół godziny . Trzeba tylko sobie wcześniej przyszykować miejsce , miarę , kasetki , szpule z kawałkiem plastra . Poustawiać sobie wszystko tak aby móc trafić w ciemnościach \-\-- bo warunek podstawowy to całkowita ciemność .

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.