Witam. Wczoraj wywołałem Fomę 100 w D-76. Po wszystkim okazało się że w emulsji, to tu, to tam powstały dziury które na pozytywie dadzą obraz w postaci czarnego punktu. Zastanawiam się co jest przyczyną tego "efektu"? Pamiętam jak ponad 20 lat temu mój ojciec wywoływał filmy i też występowały takie defekty. Wówczas uważał że to błędy technologiczne w nakładaniu emulsji. Myślałem że współczesne technologie rozwiązały ten problem, ale okazuje się że wcale nie. Podobny problem miałem wcześniej na Ilford Pan 400 gdzie dziura pojawiła się ale tylko na jednej klatce. Niestety na wspomnianej Fomie dziur jest kilka. Dodam (choć to może mało istotne) że w tej samej chemii kilkanaście minut później wywołałem Kodaka Tmax 100 i dziur nie było. A więc jaka jest przyczyna? Błędy w technologi producenta czy coś innego???



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!