Hmm... nie wiem kto na to trafił:
"gladiator
chyba się pomyliłem! myślałem że "szpan" pt. klisza to przeżytek, a tu widzę że pomyłka moja jest wielka. niepodobają mi się narzucone ograniczenia. chyba się wypiszę, nie lubię powrotów, do przeszłości. kiedyś, ludzie mieli tylko tzw. aparaty "tradycyjne", z kliszą w środku. teraz w dobie cyfrówek zaczynamy "szpan" na fotografowanie czymś przestarzałym. do "łask" wraca tzw. fotografia czarno-biała. uważam to za chwilową modę, "szpan", próbę odróżnienia się od ogółu. ktoś z aparatem na kliszę we mnie wzbudza litość. mam lata "latania" z takimi aparatami, które dla własnej wygody "przekształcałem w tzw. "aparat idiot". po latach "nowonawróceni", krzyczą o powrót do "korzeni". śmiech na sali, postępu się nie zatrzyma. kiedyś w początkach fotografowania, tzw. malarze artyści, pogardzali tego rodzaju "zatrzymywaniem czasu". z czasem popularyzowania się fotografowania, zwulgaryzowano, tę dziedzinę działalności ludzi, pojawiały się coraz bardziej zaawansowane technicznie aparaty fotograficzne, o zgrozo, coraz tańsze. z rzeczami cennymi, "gatunkowymi", "markowymi", wszysko działa na zasadzie umowy między ludźmi. napewno są smakosze koniaku (w Polsce nazywa się to bimber), kawioru (jaja rybie, które pozyskuje się patrosząc ryby), szkocki bimber, angielski bimber, remoma tych towarów bierze się stąd że grupa snobów zaczyna "czarować publikę", ogłaszając że to jest dobre lub że tego nie należy, itp, itd. ludzie "nie dajcie się zwariować" , 36 klatek to po prostu rozpacz, a jeszcze czarno-białe, to już wogóle załamka i podejżenie o szpanerstwo. zapewniam was że ustawianie tzw tradycyjniaka na tzw "szybki strzał" to nic innego jak przekształcanie tego "szlachcica" w plebejusza czyli tzw. "aparat idiot" miłego dnia życzę i pstrykania też (najlepiej z kliszą W-B) PS sam posiada kilka historycznych eksponatów
* * *"
Więc... Hmm... Jestesmy snobami i wzbudzamy litość? Śmieszne co? Zastanawiam sie nad motwami tych wypocin.. ma ktoś pomysł?