Awatar zeebrugge15

SMENA 8... problem.

zeebrugge15 27

Kupiłem od kumpla SMENE 8 ( nie mylić z 8M) i się załamałem - bo nie działa naciąg migawki czy jak to sie nazywa... to do naciągu filmu co w przypadku SMENY 8 jest na obiektywie. Ktoś pomoże? Jakiś pomysł podsunie?
Pewnie będzie " kup inny na allegro" heh ale mi chodzi czy idzie naprawić takie coś? i Ewentualnie gdzie i za ile?

Pozdrawiam.



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/

Odpowiedzi 27

Awatar Yoonson
Yoonson

falsetów, kochany, falsetów...

Awatar Tata
Tata

dnia 2008-09-26 13:17:34, użytkownik yoonson napisał(a):
no - do dziś man ślady na łydkach...

dobrze, że Cię do sopranów nie przenieśli



Awatar Yoonson
Yoonson

no - do dziś man ślady na łydkach...

Awatar rbit9n
rbit9n

skoro już jesteśmy przy tematach obocznych, chciałem pochwalić wszystkich Węgrów, którzy do perfekcji opanowali język węgierski, który jest tak trudny, że umiem w nim powiedzieć tylko pięć słów i to po półrocznym wkuwaniu ze słuchawką w nosie.
mógłbym jeszcze napisać coś o maszynkach wilkinsona, ale nie będę używał brzydkich wyrazów przed podwieczorkiem.
smacznego i do usłyszenia.

ps. temat o filtrach już był i z tego co pamiętam, mocno się wtedy pogryźliśmy.

Awatar Yoonson
Yoonson

oboczność tematyczna leży w mojej naturze - jak golenie nóg o poranku
choć gdzie mi tam do Rbita...

Awatar FlatEric
FlatEric

Wiesz, ja uważam dokładnie tak samo, wychodząc z założenia, że nie znasz dnia ani godziny, gdy w słoneczny dzień na środku pola zarobisz w sam środek obiektywu kroplą wody z bezchmurnego nieba, albo na ulicy z nienacka poliże go pies (przypadki autentyczne).
Ale gdy tylko kwestia ochrony obiektywu filtrem wypłynie na większości forów, zaraz odzywa się hałaśliwa grupa tych, którzy uważają, że ochrona obiektywu jest bez sensu (poza sytuacjami wysokiego ryzyka, w rodzaju rajdów samochodowych), niepotrzebna, filtr jedynie psuje jakość obrazu, a ci, którzy go używają, to biedni frajerzy i nieuki, ogłupieni przez speców od marketingu chcących opchnąć ludziom jak najwięcej filtrów. Bo filtr nie chroni wg krytyków przed niczym, a wręcz przeciwnie, może tylko zaszkodzić gdy się stłucze (co ciekawe, nikt z nich jakoś chyba nie zastanawiał się, w jakim stanie wyszedłby z takiej opresji goły obiektyw). A oni sami czyścili soczewki dziesiątki razy czym popadło, od chustki do nosa po t-shirt i nigdy w życiu nie zdarzyło im się nic porysować.
Ciekawe, skąd się wobec tego biorą te wszystkie rysy na używanych obiektywach?
Ja tam zresztą nie wiem, nie znam się, ale nigdy nie zdarzyło mi się nic, przed czym filtr nie uchroniłby obiektywu.
Ale może przestańmy offtopikować, bo się w końcu Zeebrugge wkurzy...

Pzdr

Grzesiu

Post był edytowany 2008-09-26 11:25:50



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Yoonson
Yoonson

mam obiektyw za ponad dwa tysiące złotych - więc nierozsądne byłoby porysować przednią soczewkę... dlatego UVłka z przodu (ale taka, która "pasuje" do jakości szkła) OBOWIĄZKOWA!

Post był edytowany 2008-09-26 09:55:41

Awatar FlatEric
FlatEric

We wszystkich trzy- i czterocyfrowych eosach serii 5 i 3. Rozwiązanie, które, sam nie wiem czemu, jest krytykowane, a mi nie przeszkadza. Z jednym zastrzeżeniem - zakładanie filmu do takiego aparatu z wstępnym wwinięciem w niczym nie różni się od zakładania filmu do aparatu ze zwijaniem na końcu - inna jest tylko kolejność przewijania błony. I z drugim zastrzeżeniem - awaryjność zamków jest nieodłączną cechą amatorskich eosów.
Całe szczęście mamy demokrację i każdy może sobie wybrać, czy woli sobie zaczepić końcówkę filmu o szpulę i zamknąć korpus, czy też bawić się jeszcze po drodze z rozbieraniem i składaniem kasety, plus ewentualnie plastrem. Problem statystyczny, tyleż fundamentalny i nierozstrzygalny, podobnie jak kwestia używania filtrów UV do ochrony obiektywu.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Yoonson
Yoonson

tak jest w eosie 300 i może jeszcze w jakimś...

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Jak dla kogo \-\-\-\-- miałem smienę 8 M przez długie lata i zawsze używałem 2 kaset i nigdy nie miałem problemu z założeniem filmu \-\-\-\- przyklejałem końcówkę filmu do rolki plastrem i nie robiłem ostatniego zdięcia . Podobne rozwiązanie widziałem w canonie { ale już nie pamiętam w jakim } \-\-\-\-\-\- tam silnik najpierw nawija cały film na szpulę a juz zrobione zdięcia chowa do kasety .

Awatar FlatEric
FlatEric

Ale chyba możesz się zgodzić z tym, że zakładanie filmu na dwie kasety jest znacznie bardziej kłopotliwe niż zwykłe z jedną?
W takim razie najlepiej kupić smienę 8M, tam przynajmniej można wybierać dowolną z metod; brak jej tylko samowyzwalacza. Ba, można nawet stosować dwie kasety i zwijać film z powrotem, drugą kasetę traktując tylko jako środek ochronny. Smieny 8 i 9, niestety, nie umożliwiają założenia dwóch kaset - szpulę odbiorczą można wprawdzie zdjąć, ale ze względu na pogrubione dno korpusu kaseta się w jej miejsce nie mieści.

Tym niemniej przyznać muszę, że w mojej ponad 25-letniej fotograficznej przygodzie ani razu nie zdarzyła mi się sytuacja, w której uzasadnione byłoby otwarcie aparatu z założonym i częściowo naświetlonym filmem. Zresztą zawsze można zrobić to w ciemności. Raz tylko - i to po mniej więcej 260 bezproblemowo naświetlonych rolkach - otworzyła mi się tylna ścianka, gdy sam z siebie wyłamał się zamek, utraciłem może 4 zdjęcia, jako że nienaświetlona błona nie jest wbrew pozorom specjalnie przezroczysta. Szczęśliwie żadne z nich nie było warte zachodu - ale każdy może sobie sam skalkulować ryzyko, czy warto się mordować z drugą kasetą przy zakładaniu każdego filmu, kierując się dość iluzorycznym zagrożeniem.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

No nie bardzo mogę się z tym zgodzić \-\-\-\-- to właśnie cała zaleta smieny \-\-- możliwość założenia dwu kaset \-\-\-\- już pisałem ale się powtórzę \-\-\-\- jeśli trzeba będzie otwożyć aparat z filmem { z różnych powodów \-\-- bywa } to już zrobione zdięcia ocaleją .

Post był edytowany 2008-09-25 21:03:12

Awatar FlatEric
FlatEric

Kasety jako takie nie, ale obsługa aparatu z dwoma kasetami już tak.
Po pierwsze primo końcówkę filmu trzeba przed załadowaniem do aparatu zamocować w kasecie odbiorczej, co wydatnie wpływa na czas jego wymiany i złożoność całego procesu, szczególnie atrakcyjną w plenerze (no chyba, że chodzimy z gotowymi "dwupakami"), a po drugie - nie wiem, szczerze mówiąc, jak mocowane są w tej chwili fabrycznie tylne końcówki błony do szpuli w kasecie - i czy taka zechce po dobroci się od tej szpuli odczepić, li tylko pod działaniem pokrętła przewijania filmu? W przeciwnym razie grozi np. zaświetlenie ostatniego zdjęcia na filmie.
I po co się tak męczyć ze smienami 6 czy 7, skoro można kupić smieny 8 i 9 - dokładnie identyczne z poprzednimi, ale umożliwiające normalne zwinięcie filmu z powrotem.

Pzdr

Grzesiu

Post był edytowany 2008-09-25 16:52:46



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Yoonson
Yoonson

kasety to nie problem - kupiłem ostatnio w Czarno-Białe ładniutkie, plastikowe, rozbieralne, cesarzowe...

Awatar Tata
Tata

Nie da sie ukryć, że za sprawą tychże dwóch kaset obsługa Smeny jest dość upierdliwa ale aparat całkiem ciekawy jest



Awatar FlatEric
FlatEric

Zeebrugge15, tylko jeśli zamierzasz używać takiej starej smieny do robienia zdjęć, a skądinąd słodki to aparat - to kup model 8 lub 9, ale nie wcześniejszy (na Allegro trafiają się też dość często smieny 6, jest teraz i 2). Te starsze smieny nie mają możliwości powrotnego zwijania filmu i wymagają użycia dwóch kaset, w praktyce będą z tym tylko niepotrzebne problemy.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar jezier_1
jezier_1

To juz lepiej niech ci odda, a kup inną a alledrogo, chodzą po 6-10zł

Awatar zeebrugge15
zeebrugge15

Dzięki Jezier - tylko teraz nie wiem czy sie w to bawić bo ugadałem z kumplem ze kase mi zwróci i tyle. Może coś na allegro wyczaje taniego.
Ale i tak wielkie dzięki za pomoc.
Pozdrawiam!



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/
Awatar jezier_1
jezier_1

Musisz cacko rozebrać. Najpierw odkręć cały obiektyw od korpusu a potem odkęcaj kolejne warstwy od strony korpusu. O ile dobrze pamiętam dźwignia naciągu jest w 3-4. Tam powinien być taki mały zaczep o który dźwignia powinna się zaczepiać. Miałem podobny problem w innej smenie, cała sztuka polegała na tym żeby małą sprężynkę założyć na tenże zaczep i po krzyku.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.