Kicha ludzie.
Dostaliśmy dzisiaj fotki ślubne mojego bata. Nie zapowaidało się tak źle bo " fotograf zawodowiec" miał OK aparat, F80 z jasnymi zoomami i stałeczkami . Do tego pro lampa itd... na dzieciaka też gość nie wyglądał. I co? I nic. Przegapił facet niektóre kulminacyjne części uroczystości (ciekawe co robił w tym czasie) i pofocił osoby towarzyszące mając najwyraźniej w d...e więszość najbliższej rodziny, do tego wszystko pomniejszył i zapisał w jpegach z taką kompresją że miniaturki na galerii lepiej wyglądają. A pokazywałem mu kto jest kto, kto jest najważniejszy poza " młodą parą" OK ide oglądać jeszcze raz może jednak wybiorę kilka fot z tego czegoś
Ku przestrodze... zanim zamówicie fotografa na wesele zapytajcie czy wcześniej focił/a analogiem i koniecznie obejrzyjcie portfolio.

Post był edytowany 2008-08-22 18:33:49