Witam;

Wszystko odbyło się tak jak zwykle...

Do wywyłania miałem dwa filmy, wywoływacz FOMADON R09 (świerzutki - tydzień temu otwarty) pojemność koreksu 650ml, przygotowalem więc dwa naczynia a w każdym z nich po 700 ml wody destylowanej o temperaturz 20 stopni...
Wywoływanie miało wiec przebiegać w dwóch kąpielach, połowa czasu w jednej porcji, druga połowa w drugiej... stężenie 1:100...
Odmierzyłem strzykawką po 7 ml koncentratu i wstrzyknołem do naczyń, zamieszałem...
W tej chwili padło pytanie żony, śledzącej uważnie wszystkie czynności:
- czy zmaiana koloru wywoływacza jest zupełnie normalna?
-Normalna odparłem...

Wyobraźcie sobie teraz moją minę, gdy wyciągnołem z koreksu dwie czyste taśmy obustronnie perforowane o szerokości 35mm, bez jakiegokolwiek śladu działania wywoływacza.
I tu pytanie do kolegów z forum, jaki związek chemiczny dostępny w kuchni mógł w sposób błyskawiczny "unieszkodliwić" 7 ml R09 nadając kolor słabej herbaty całości?
Pozdrawiam
Dodam jeszcze, że dzień później wywołałem całkiem poprawnie nastepny film używając tej samej buteleczki R09 (oczywiście sprawdzając najpier działanie roztworu na kawałeczku błony, co zresztą zawsze mam w zwyczaju, za wyjątkiem tego jedynego razu ;-).