Witam, jestem początkującym ciemniakiem i mam problem. Wczoraj jak robiłem odbitki na powiększalniku to pojawiły się jakieś dziwne plamy -ale tylko zauważyłem je na niektórych zdjęciach. czego to może być wina? zdjęcia tychże plam:
Układ do obserwacji pierścieni, pokazany w linku zrodlowym to w twoim przypadku to nic innego jak szybka w ramce powiekszalnika i lekko zagieta klisza. To zjawisko potrafi skutecznie utrudniac prace, sposobow na walke z nim jest pewnie z kilka.. odginanie negatywu, specjalne 'antynewtonowskie' plyny dostepne w sklepach z akcesoriami ciemniowymi, ale najleszym bedzie moim zdaniem wymiana ramki w powiekszalniku na bezszybkowa. Papier nic do tego nie ma.
hmmmm, dzięki za info Mam krokusa 66 i ramka jest z jedną szybką na dole, czy nie jest ona w takim razie potrzebna? chyba gdzieś w starych pudełkach widziałem ramke bez szybki. No cóż to mój 3-ci negatyw i jeszcze wiele problemów przede mną
Ok, udało mi się wyjąć tą szybkę Tylko czy teraz właśnie nie będzie mi się ostrość rozjeżdżać? sorki za takie banalne pytania ale nigdzie nie moge znaleźć info na ten temat
Rozumiem, a ja przyjrzałem się tej mojej ramce i zobaczyłem że ma możliwość wyjęcia tej szybki i że była wcześniej wyjmowana, to po prostu wyjąłem. Są takie ramki bezszybkowe do krokusa 66 w ogóle? bo niestety okazało się że nie mam takiej
do krosuksa 3 byla taka ramka wiec do krokusa 66 mysle ze raczej tez. w szkole mialem taki powiekszalnik dostosowany metoda majsterkowicza, szklo bylo wyciagniete i dorobiony odpowiedni na grubosc tekturowy element. szczyt elegancji to to nie byl ale dzialalo.
Tylko jak takie coś zrobić? może w wolnej chwili jakiś prosty schemacik jak to mniej więcej wyglądało? Bo nigdzie nie widzę takich ramek bezszybkowych do krokusa 66
O ile dobrze pamiętam z dawnych czasów, gdy w ciemni spędzałem po parę nocek nad licznymi odbitkami, zegar ciemniowy służył głównie do naświetleń papieru przy kopiowaniu n odbitek z jednej klatki po to,aby uniknąć błędów i kosztów, niestety. Oko nasze jest zawodne, szczególnie w ciemni... Pozdrawiam i podziwiam za wytrwałość w zgłębianiu tajników fotografii.