Odebrałem odbitkę z diapozytywu Kodaka 64, zrobioną w drugiej połowie lat 60-tych w Egipcie ( moja babcia była tam wtedy na wycieczce.
Jestem już długi czas bez rzutnika, a odbitkę zrobiłem z ciekawości.
Po 40 latach jakość materiału jak i jego kolory są zdumiewające.
Mówiąc szczerze nie spodziewałem się tego.
Teraz czeka mnie przejrzenie prawie 1000 slajdów i wybraniu tych perełek na odbitki .
Myślę że dzisiejsze slajdy są jeszcze lepsze i dlatego warto odpowiednio je przechowywać i będzie co oglądać za 50 lat. Dla porównania dodam, że zdjęcia, które miałem wypalone na płyty CD 7 lat temu, zaczynają sprawiać sporo kłopotu przy odczytaniu ich.
A tu ta, którą odebrałem:
Post był edytowany 2008-06-09 15:23:49