Awatar janus

Za bary z barytem (zza baru)

janus 155

Dzien dobry. Zobaczylem ostatnio po raz pierwszy okiem w medrca szkielko niezbrojnym efekty wywolywania na papierze barytowym.

Jesli ktos zna w sieci jakis mikroprzewodnik po barycie, to mi uratuje zycie. No, moze przesadzilem, ale to gwoli stylu.

Dziekuje, pozdrawiam!

PS: Wlasnie umiescilem oczy na powrot w oczodolach, po tym jak zebralem je z podlogi. Przeczytalem kilka postow na Koreksie. Toz to cala osobna galaz wiedzy. Samo suszenie barytu przypomina rytualy godowe gadow kopalnych (ich skutecznosc mowi sama za siebie). Wiec nie jestem pewien, czy gra jest warta wyprawki (ewentualnie skora - swieczki). Hm...

Post był edytowany 2008-06-09 13:14:11

Odpowiedzi 155

Awatar Jurek
Jurek

Hm. Brakuje tylko jeszcze ekstraktu z jader bizona, koniecznie wyrabianego przez cheyennskie squaws i pylu ksiezycowego...



Simple Money Planner
Awatar petipua
petipua

Czyli zacieki... ja cie, to mam ich naprawde pełno. Więc również odpuszczam sobie suszenie na połysk na szuszarce, nie chce mi się za każdym razem spirytusować powierzchni, bez przesadyzmu;p póki co męcze stare orwo bo mam tego troche, a jako ze są to moje pierwsze powiększenia to tych mi nie szkoda, co prawda troche zadymione no ale do nauki jak znalazł. Dzięki za pomysl z tetrową pieluchą, spróbuje dzisiaj z gazą jałową nitkową. PS. starośc ma swoją zalete, jest nią przecież doświadczenie bez którego nie uzyskałbym a ty nie napisałbyś tych rad

Awatar Jurek
Jurek

Moje doswiadczenie z suszarkami spowodowalo ze przerzucilem sie na szklo

Kiedys (ech, jaki ja stary juz jestem...) robilem zdjecia tasmowo, setkami, dla wszystkich znajomych. Gdybym wtedy mial sie przejmowac zaciekami po suszeniu to bym zwariowal. A zacieki zawsze byly - mniejsze lub wieksze, choc przy kazdym nakladaniu na suszarke staralem sie - och, jak ja sie staralem... Tyle ze nie mylem blachy spirytusem, jak zalecaja niektorzy, na to bylem za leniwy.

Teraz jest tak:

- Masowke robie cyfra (jesli w ogole robie, bo ostatnio tylko na allegro)

- Wgladowki robie na plastiku

- Jak chce baryt, to bawie sie z szyba i tasma - max 2 - 3 zdjecia dziennie. Z tym ze nie suszylem jeszcze na polysk, wole pol-mat. Ma zalety obu - glebokie czernie i mniej odblaskow przy ogladaniu. Trzecia zaleta jest latwosc suszenia

Do odsaczenia wody uzywam tetrowej pieluchy i nic na zdjeciu nie zostaje. Jesli juz, to pare niteczek, ktore latwo usunac po wyschnieciu. Na suszarce jest inaczej, bo zdjecie schnie ze szmata na twarzy. I owszem, pozniej musisz je z tej szmaty oderwac.

Gdybym chcial wysuszyc na polysk, na pewno szyba musi byc super-czysta, a zdjecie wykapane w zmiekczaczu. Robiac to na szybie mozesz skontrolowac z drugiej strony jak przylega.

P.S. Musze dodac, ze trzymam sie jednego papieru (Ilford MG FB), ktory wiem jak sie zachowuje i czego sie po nim spodziewac. Mysle ze to tez jest istotne.

Post był edytowany 2012-04-30 13:06:29



Simple Money Planner
Awatar petipua
petipua

Hej Jurek, widze, że masz doswiadczenie z suszarkami więc zapytam przy okazji - susze na połysk na libelli, płyta w ładnym stanie, po wysuszeniu zdjecia (na zimną plyte emulsja do dolu, wywałkowana woda w jedną strone ze scierka) na powierzchni pod światło widać tysiace takich jakby mini plamek i kilkanascie sztuk takich jakby wysuszonych znamion "fal"... to pierwsze to nie wiem czemu, a drugie to zle wywalkowana woda pozostawila slad po sobie?
i jeszcze jedno - zeby wysuszyć na mat (emulsją do gory) to przy wałkowaniu co polozyc na odbitke? bo jak polozylem scierke bawelnianą jak i syntetyczną to oby dwie zostawiły przyklejone paprochy do emulsji, (papier jakimkolwie to mam wrazenie ze sie cały przyklei i bedzie trza odrywać w kawałeczkach przed wlaczeniem suszarki)

Awatar Jurek
Jurek

Problem w tym, ze schnace zdjecie sie kurczy - stad moga byc pomarszczenia, jesli nie jest naprawde dobrze docisniete. Dlatego tasma musi miec dosc mocny klej, a szyba nie moze byc zbyt cienka (bo peknie). Do 30x40 uzywam 5mm, do wiekszych 8mm. Tasma jest na allegro i jest tania wiec nie trzeba kombinowac.



Simple Money Planner
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

keraltok napisał(a):
Po płukaniu umieścić odbitki w płynie zmiękczającym, położyć na zimnej niklowanej płycie na stole, przykryć papierem pochłaniającym wodę (miałem kiedyś taką grubą bibułę) i wywałkować. Wałek prowadzić zawsze w jednym kierunku, tak aby wyciskał powietrze znajdujące się miedzy płytą a emulsja zdjęcia. Nie odsączać z wody przed położeniem na płytę. Płytę umieścić na rozgrzanej suszarce suszarce. Wysuszenie można usłyszeć charakterystycznymi trzaskami odskakujących zdjęć.


Zrobiłem tak, kierując się dokładnie radami z książki Pawła Wójcika "Obróbka czarno-białych materiałów fotograficznych". Efekt ten sam co powyżej, niestety. Nie wiem czemu tak się robi.

A tak swoją drogą, to czy z braku szyby można wykorzystać te płyty z suszarki a z braku tej specjalnej taśmy zwykłą, do papieru, ale o słabym kleju? Okazało się, że suszarka ładnie suszy odbitki 18x24 na mat, niestety z jakiegoś powodu są one pomarszczone przy krótszych krawędziach.

Uprzedzając - tak, owszem, poszedłbym to szklarza i kupił kawał szyby, ale problemem jest fakt, że mam już tak zagracony pokój, że nawet nie miałbym gdzie tej szyby przechowywać. Póki nie wymyślę sposobu nadal kombinuję z suszarką.

Post był edytowany 2012-04-28 00:43:55



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar keraltok
keraltok

noritsu-koki napisał(a):
Ale żeby taka tragedia była :P? To po co ludzie ich używają?

Zaraz spróbuję jeszcze raz namoczyć i wysuszyć na mat, jak ni dy rydy, to wizyta u szklarza mnie nie minie.

Po płukaniu umieścić odbitki w płynie zmiękczającym, położyć na zimnej niklowanej płycie na stole, przykryć papierem pochłaniającym wodę (miałem kiedyś taką grubą bibułę) i wywałkować. Wałek prowadzić zawsze w jednym kierunku, tak aby wyciskał powietrze znajdujące się miedzy płytą a emulsja zdjęcia. Nie odsączać z wody przed położeniem na płytę. Płytę umieścić na rozgrzanej suszarce suszarce. Wysuszenie można usłyszeć charakterystycznymi trzaskami odskakujących zdjęć.

Awatar Jurek
Jurek

Mozesz sprobowac tez suszyc na szybie emulsja do swiata, powinien wyjsc ladny pol-mat. Przy wiekszych odbitkach lubie sie bawic w przyklejenie zdjec specjalna tasma do suszenia barytow. Nastepnego dnia odcinam tylko zdjecie i jest idealnie plaskie:

Suszenie z tasma

Choc przy wielu malych odbitkach to bym dostal pierdolca, wgladowki robie na plastiku.

P.S. Do wstepnego odprowadzenia wody po polozeniu na szybe przydaje sie czysta pielucha tetrowa i walek, a do odciecia zdjecia nazajutrz dobry noz i metalowa linijka (do zdobycia w sklepach dla plastykow).

Post był edytowany 2012-04-18 00:13:48



Simple Money Planner
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Do matowych papierow sa czasmi ok. Jak maja dobra szmate i rownomierny, mocny naciag.

Jak sa male to mozesz je wysuszyc normalnie, zostawiajac na np. gazecie na dobe a potem w ksiazke...ale lepiej od razu zapoznac sie z szyba.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Namoczyc ponownie i nakleic na szybe, bedziesz mial cacy. Z suszarkami zawsze sie koslawo konczy.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Ocucę temat.

Dorwałem się do paczuszki barytu fotonbromu o rozmiarze 9x13, pamiętającego jeszcze czasy gdy nasza socjalistyczna ojczyzna rosła w siłę, a towarzyszowi taedzie żyło się dostatniej. Jako, że w/w papier w wypadku marnacji nie jest jakąś nadzwyczajną stratą postanowiłem dziś po raz pierwszy spróbować bojów z barytem. Wszystko poszło gładko, wyszły ładne małe powiększenia aż do czasu suszenia (rym niezamierzony).

Wyciągnąłem z lamusa poczciwą suszarkę Libellę, przyciągnąłem pod nos książkę "Obróbka czarno-białych materiałów fotograficznych" Wójcika i suszymy. Zdjęcia ładnie odeszły od płyty, jednak na błyszczącej powierzchni papieru spostrzegłem pod światło coś jakby matowe zacieki. Jak się patrzy na wprost, nie pod światło to ich nie widać, ale są i wkurzają. Są na całej powierzchni suszonego na błysk, czyli (emulsją do miedzianej płyty) zdjęcia.

Co zepsułem i czy da się to jeszcze naprawić?

Post był edytowany 2012-04-17 23:39:31



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar orwo
orwo

a ktoś się orientuje, czy produkowane są baryty w kolorze?

Awatar dadanmafak
dadanmafak

nie spotkalem zadnego porzadnie dzialajacego systemu ktory korzysta z mierzenia swiatla i na tej podstawie ustala sie ekspozycje. raz przez ich niedoskonalosci, dwa wlasnie przez papiery. nie chce was martwic ale to strata czasu jest...zwlaszcza dla ludzi takich jak yoonson, ktorzy dopieszczaja swoje odbitki w kazdym punkcie.
boli to dopiero przy ilfochrom, gdzie 10 kartek kosztuje prawie 300zl

Awatar Yoonson
Yoonson









jak ochłonę napiszę więcej...

Awatar romek
romek

Widziałem na obrazku, że mamy chyba takie same zegary ciemniowe.
One mają mierniki wbudowane.
A gdybyś więc zanabył pasek negatywu z naświetlonymi polami o różnej gęstości?
Mógłbyś poświecić kawałek arkusza na próbki dla takiego negatywu a potem wywoływać resztę strzelając palcami w kalkulator, o!

edit: Przypomniało mi się, że do Meosixa 1 dawali taki negatyw. Trzy klatki każda po 10 stref z opisanymi wartościami. Szkoda, że samo urządzenie Meopty gówniane, bo ostatecznie z radością je sprzedałem.

Post był edytowany 2010-06-08 13:16:54

Awatar Yoonson
Yoonson

ja rozumiem, że różnice są normalą sprawą; no ale aż takie???

na ten przykład:
mam paczkę b.drogiego papieru, dziesiąć blatów - zakładam, że tak naprawdędziewięć, bo jeden blat idzie na paski do próbek, ale przy bardziej upierdliwych powiększeniach tej jeden blat pocięty na próbki może się okazać niewystarczający, więc posiłkowanie się w fazie wstępnych próbek paczuszką takiego samego papieru w małym formacie jest bezcenne!
a tu dupa...
no, chyba że robi się kwadraty.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

to normalne...dlatego nie maja sensu zadne swiatlomierze ciemniowe czy zaawansowane automatyki jak np. glowice Heliand...to wszystko "prawie" dziala. do labu sie nadaje a nie do ciemni artysty

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.