Dzien dobry. Ito mial znowu racje i tym samym wyczerpal limit. Wysuszone zdjecia odebralem wczoraj z klubu ciemnosci i zobaczylem, ze wszystko git, tylko ze sa slabo kontrastowe. Wiec nie, ze niby sredniak nagle z bieli szarosc uczyni. Teraz tak: jedyny dostepny powiekszalnik dla moich czolgowych negatywow to wielka stacjonarna bestia 4x5" do koloru. Nie wklada sie tam zadnych filtrow, tylko zmienia kontrastowosc pokretlami. Co, oczywiscie, przez cala sesje skwapliwie czynilem. Cos mi jednak nie gralo, bo nie widzialem roznicy w kontrastowosci mimo usilnego krecenia. Pytanie brzmi: Czy moze wiecie, jaki jest trik w tego typu powiekszalnikach? Czy jest w ogole jakis trik? Nazwy bestii niestety nie pamietam, ale przeczuwam, ze rozwiazanie w niej zastosowane, jest dosc standardowe dla kolorow. Widzialem tam galke "white/colour", ktora pozostawilem w pozycji "white". Czy slusznie? Pozdrawiam Wszystkich!

PS: Alez, alez, nie wierze, ze nikt nie wie, jak ten problem rozwiazac...

Post był edytowany 2008-05-22 10:11:33