Wywolalem sliczny film. Niestety dolem ida przez trzy klaty "male drzace lzy", niczym w piosence zespolu Kury. Lezki sa jasniejsze niz reszta klaty, czyli ciemniejsze na papierze. Myslalem, ze moze zle utrwalilem, ale po ponowym utrwaleniu lezki pozostaja. Czy moze to byc jakies przedziwne niedowolanie? Z drugiej strony targalem Ilfosolem rowno co minute (jak Mr. Ilford przykazal), wiec nic tam sie zebrac nie powinno. Co robic???