Witam Koleżanki i Kolegów.
Odebrałem odbitki z kliszy w labie i nie jestem z nich zadowolony. Chodzi o to że wyglądają jakby były to odbitki wykonane ze zdjęcia cyfrowego!
Przykładowo na zdjęciach trawa, liście drzew, słomiane dachy wyglądają jakby się zlewały. Wygląda to mniej więcej jak powiększone zdjęcia cyfrowe gdzie szczegóły zlewają się ze sobą. Ciężko tak dokładnie to opisać. Do tego w cieniach (szczególnie w ciemnoszarych partiach) na zdjęciach widać coś podobnego do szumu jak w aparatach cyfrowych, coś a'la drobne kolorowe plamki. Być może laborant widząc niedoświetlone partie zdjęcia rozjaśnił je i taki jest efekt?
Zdjęcia nie są ani poruszone a z daleka wyglądają powiem że dobrze, lecz przy przypatrzeniu się już nie jest tak wesoło.
Wspomnę jeszcze o tym jak to się zaczęło.
Mianowicie poszedłem wywołać negatyw+odbitki do popularnego labu z którego jakiś czas temu korzystałem.
Powiedziałem że chcę zrobić odbitki całkowicie w maszynie i procesie analogowym jak zwykle. Laborant odpowiedział mi że już nie robią na maszynach analogowych tylko cyfrowych i że na nich zdjęcia wychodzą lepiej. Nie bardzo chciało mi się w to wierzyć bo jednak obróbka analogowo-cyfrowa-analogowa musi ucierpieć na jakości, ale zaryzykowałem. I właśnie takie oto otrzymałem wyniki!
Co o tym myślicie? Może ktoś miał coś podobnego?

Wspomnę że zdjęcia robiłem na świeżym negatywie Fujifilm X-Tra 400. Licencjonowane laboratorium Fujifilm. Odbitki na papierze Fujicolor Crystal Archive Paper.
Wcześniej robiłem X-trą i żadnych takich rzeczy szumopodobnych nie zaobserwowałem.