Awatar orwo

Poziom zdjęć w naszej Galerii

orwo 545

Koleżanki i koledzy moi szanowni!
przeglądam sobie galerię i od jakiegoś czasu zauważam ogólny spadek poziomu. Proszę Was, bądźcie bardziej krytyczni wobec własnej twórczości. Popatrzcie na swoje zdjęcie bardziej krytycznym okiem, włóżcie je do szuflady i wyjmijcie po kilku dniach. Czy dalej twierdzicie że jest takie dobre? Nie róbmy z naszej galerii drugiego plfoto, bo ciężko będzie się przebić przez ilość aby dotrzeć do jakości. Te dwa zdjęcia dziennie traktujmy jako przywilej, nie obowiązek. Druga sprawa to przygotowanie do prezentacji. Dbajcie o to, aby oprócz treści na zdjęciu była również obecna technika. Rozumiem że fotografujemy analogami i nie sprawia nam grzebanie w PSie, ale niestety skanerom daleko do ideału i trzeba je niestety poprawiać.
Nie kieruję swoich słów do konkretnego użytkownika, ale do nas wszystkich. Nasza galeria jest naszą wizytówką, a co się z tym wiąże niech każdy sobie sam odpowie.

Odpowiedzi 545

Awatar Yoonson
Yoonson

Pet napisał(a):
No i masz babo placek.

i wracamy.
idea i oderwanie od rzeczywistości, abstrakcja słowem jednym
bez tego zdjęcie, o którym piszesz jest tylko narzędziem sprzedaży, nie sztuką...

Awatar Pet
Pet

yoonson napisał(a):
zupełnie nie tędy droga
sztukę tworzy idea
pojedyncze zdjęcia z aukcji nie tworzą sztuki
ale idea, która je zespala i pozwala dostrzec emocje - już tak...
sztuka nakazuje Ci się zatrzymać, coś przeżyć, dostrzec uczucia


Mam wrażenie, ze poruszasz tutaj dwie odrębne kwestię. Mówiąc o idei podchodzimy do dzieła od strony twórcy, to on realizując swoją pracę stara się ją świadomie (co ważne!) nasycić jakimś przekazem. I w tym rozumieniu ten allegro-albumik to faktycznie forma sztuki, ktorą to formę nadał jej ten, który zebrał te zdjęcia.

...ale, mówiąc o tym, że coś każe się zatrzymać, przeżyć, dostrzec uczucia, gryziemy już temat od strony odbiorcy. I w tym punkcie zgadzam się z Tobą, bo dla mnie osobiście to też jest wyznacznik tego, czy obcuję ze sztuka, czy nie (to oczywiście czysto subiektywna klasyfikacja). Tyle tylko, że moje zainteresowanie i doznanie wcale nie musza iść w parze z intecjami twórcy. Przykładzik: moją uwagę może przykuć właśnie zdjęcie z allegro (nie ujęte w ramy żadnego świadomego przedsięwzięcia, tylko zwyczajnei podpatrzone w jakimśmiejscu typu allegro, czy inna nasza-klasa), ktorego twórcy przyświecała jedynie idea zilustrowania sprzedawanego towaru, lub pokazaniu rodzinie i znajomym zdjęcia z wycieczki.

I akurat przeglądajac ten album, o którym wyżej trafiłem na takie właśnie zdjęcie, ktore cały czas siedzi mi w głowie - armia różnokolorowych, plastykowych żołnierzyków ustawiona na czarnym blacie. Kolory, kompozycja, symbolika - wszystko tam do mnie gadało. Czy gdybym trafił na to zdjęcie przeglądając jakąś aukcję, a nie album miałbym prawo powiedzieć, że to sztuka? Wg mojego rozumienia - owszem. Według ogólnie przyjętego wzorca, mówiacego, ze sztuka jest tworzona przez artystów, których intecją jest przekazanie jakiejś treści - już nie. No i masz babo placek.

Post był edytowany 2011-10-12 10:20:45

Awatar Yoonson
Yoonson

zupełnie nie tędy droga
sztukę tworzy idea
pojedyncze zdjęcia z aukcji nie tworzą sztuki
ale idea, która je zespala i pozwala dostrzec emocje - już tak...
sztuka nakazuje Ci się zatrzymać, coś przeżyć, dostrzec uczucia

Awatar Pet
Pet

...a wracając do tematu:

Poszedłem sobie wczoraj wieczorkiem do Empiku. Buszowanie zacząłem w dziale z prasą... Oczywizda, moje kroki skierowały się do półki z napisem "fotografia". Tamże w ślipka wpadł mi pewien periodyk, którego tytułu nie pomnę. Kwartalnik jakiś czy coś. Zagramaniczny. Twarda okładka, kredowy papier, mało tekstu, po jednym zdjęciu na stronę, mało znani (ale już "kultowi") twórcy, zawrotna cena. Czujecie ten klimat? Art as fuck. Przekartkowałem, pooglądałem, podumałem i odłożyłem na półeczkę. Następnie skierowałem swe kroki na pięterko do działu książkowego. Tam oczywiście też oparłem się o dział fotografia. W oko wpadł mi mały, różowy albumik. Okazało się, że jest to projekt jakiegoś gościa, który polega na tym (projekt, a nie gościu), że zostały w jego ramach zebrane zdjęcia umieszczane przez użytkowników na "popularnym portalu aukcyjnym". Do wyboru, do koloru: samochody, kombinezony motocyklowe, skarpetki prezentowane na muskularnych, męskich nogach, tudzież bielizna damska zapodana w taki sposób, że wygląda to jak wstęp do leciwego, amatorskiego pornosa z lat 70-tych powstałego w odmętach czerwonych dzielnic Amsterdamu. Do tego kolekcje żołnierzyków, kolejki i jakieś rupiecie bliżej nie znanego przeznaczenia. Tak. Pani w futrze i foliówce na głowie tez była. Przejrzałem dośc wnikliwie, podumałem i wiecie co zauwazyłem? Zauważyłem kompletny brak różnicy pomiędzy tymi zdjęciami, które oglądałem dwa piętra niżej w "artystycznym" periodyku, pełnym "sztuki", a zdjęciami prezentującymi gacie, samochody po dachowaniu i zabawki pamiętające czasu PRL-u. Te same przypadkowe kadry, te same nieostrości, te same ujęcia tematów. Oczywiście "nienamacalna" różnica polegała na tym, że te pierwsze zdjęcia robili samozwańczy "artyści", święcie przekonanii o tym, że tworzą "sztukę", a te drugie drobni handlarze, marzący jedynie o tym, żeby z zyskiem upłynnić oferowany przez siebie towar. Ale jakie dla mnie, jako odbiorcy ma znaczenie? Przecież widzę dokładnie te same knoty/dzieła sztuki.

I tu przypomniało mi się jedno z ulubionych zdjęć Jarka:



Możemy sobie je nazywać gniotem/knotem czy jak nam się tam jeszcze spodoba, ale wystarczy wydrukować je na dużym arkuszu kredowego papieru, dać dyskretny podpis typu "Untitled #1" 18x15 cm i wsadzić w ramy takiego artystycznego (albo "artystycznego") wydawnictwa i zaraz zleci się rój "znawców" (a kto wie, może i znawców bez "") i zaczną odmieniać słowo "sztuka" przez wszystkie przypadki i doszukiwać się drugiego, trzeciego i czwartego dna, przekazu, symboliki i czego tam jeszcze.

Jaki z tego popłynął dla mnie morał?

Ano dwojakiego rodzaju:
Pierwszy jest taki, że twór zwany "sztuką" to zdecydowanie przereklamowana sprawa.
Drugi, że samo słowo "sztuka" jest obarczone takim chaosem semantycznym, że w zasadzie podejmując temat nie za bardzo wiadomo o czym się rozmawia. Teoretycznie trza by się uciec do jakieś stałej definicji pojęcia, ale jak wiadomo "sztuka" sama w sobie nie została zdefiniowana, a to z kolei zdecydowanie utwierdza mnie w przekonaniu, że morał nr 1 jest głęboko słuszny.

Post był edytowany 2011-10-12 09:07:42

Awatar orwo
orwo

yoonson napisał(a):
może firanki zasłaniają mi oczy


jeszcze się pojawiają?

rbit9n napisał(a):
a ja piszę na przykład recenzje aparatów tradycyjnych, których nikt nie czyta.



a wyproszę sobie, nie tylko że czytam, czasem nawet się czepiam
a tak w ogóle to poziom spadnie jak tylko ciemniuchę rozłożę i gniotów naprodukuję, strzeżcie się narody.

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Matkobosko. Albo o aparatach, albo o sztuce.
Może wreszcie będzie kiedyś coś też o fotografii?


Nie potrafimy wypośrodkować

Awatar janus
janus

rbit9n napisał(a):
a ja piszę na przykład recenzje aparatów tradycyjnych, których nikt nie czyta. a przecież aparaty tradycyjne są esencją fotografii tradycyjnej. nawet bardziej niż zdjęcia.


Pet napisał(a):
To oczywiście kłamstwo czystej wody [...].


Kłamstwo jest nie tylko czystej wody, ale i podwójne, bo:
1) Aparaty w ogóle nie są żadną esencją; trawestując myśl Starego Mistrza, na portalu malarzy powinno się w takim razie spędzać dziewięćdziesiąt procent czasu i atłasu na rozważania, którym pędzlem lepiej mazać albo jak w gruncie rzeczy gruntować płótno.
Legutko rozgrzesza nas sama nazwa Portalu, ale konia z rzędem temu, kto wlazł na AT z samej tylko chęci dania upustu sprzętowej onanii i fijoła na punkcie starodawnych aparatów.
2) Jak to nikt nie czyta Twoich recenzji? Ja czytam i to chętnie. Nawet piszę coś tam poniżej czasem referencyjnie. Więc chyba jest dowód, nie?

***

A co Wy w ogóle wszyscy nagle o sztuce?
Matkobosko. Albo o aparatach, albo o sztuce.
Może wreszcie będzie kiedyś coś też o fotografii?

***

Łe, do Obserwowanych Romano to ja sobie dodałem ostatnio dwa Laboratory. No i kto mi co zrobi!

Post był edytowany 2011-10-11 15:01:26

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
Pet napisał:

To oczywiście kłamstwo czystej wody, czego najlepszym dowodem jest to, że do grona obserwowanych przeze mnie przedmiotów na pewnym znanym portalu aukcyjnym do AE-1P dołaczył wczoraj OM-2n.

kłamstwo ma krótkie nogi i długi nos. obie cechy do mnie nie pasują, więc niekoniecznie jest to kłamstwo.

ale nie mów w domu, że przeze mnie kupiłeś, bo będę się bał pokazać w Stolnicy.


Załatwię to inaczej. Powiem, że to kolega z Rzeszowa dał mi na przechowanie na czas nieokreślony, bo boi się żonie przyznać. Taki będę sprytny huncwot!

A w ogóle to nie dzielmy skóry na chomiku. Ja je tylko dodałem do obserwowanych na razie... ot tak... na wszelki wypadek. Każdemu wolno. Nie?

rbit9n napisał(a):
aha, miałem napisać recenzje rolleicorda, ale po tym co napisał Pecik, to się boję dotykać klawiatury.


Nie bój żaby. We mnie dojrzewają jak oliwki na południowych stokach Krety recenzje Yashici Mat 124G, Pentaxa ESII i Franczeski Solidnej... tylko czasu nie ma kruca bomba... ale obiecałem sobie, że do końca tygodnia spróbuje je przynajmniej obfotografować... i już będzie jakiś początek.

Post był edytowany 2011-10-11 14:51:42

Awatar rbit9n
rbit9n

Pet napisał:

To oczywiście kłamstwo czystej wody, czego najlepszym dowodem jest to, że do grona obserwowanych przeze mnie przedmiotów na pewnym znanym portalu aukcyjnym do AE-1P dołaczył wczoraj OM-2n.

kłamstwo ma krótkie nogi i długi nos. obie cechy do mnie nie pasują, więc niekoniecznie jest to kłamstwo.

ale nie mów w domu, że przeze mnie kupiłeś, bo będę się bał pokazać w Stolnicy.

fiakier napisał:
[...]


właściwie to ja sam nie rozumiem tego co piszę.


aha, miałem napisać recenzje rolleicorda, ale po tym co napisał Pecik, to się boję dotykać klawiatury.

Post był edytowany 2011-10-11 14:46:52

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
(...)
a ja piszę na przykład recenzje aparatów tradycyjnych, których nikt nie czyta. (...)


Ano bo jak piszesz zdania złożone z większej niż trzy ilości słów to się szerokiej publiki nie spodziewaj. "Oni hymn znają ale nie umieją" po prostu.

rbit9n napisał(a):
(...)aparaty tradycyjne są esencją fotografii tradycyjnej.(...)


I jeszcze takich uczonych sformułowań używasz - jak to MWzWM ma przeczytać??

Pozdrawiam głodniejąc powoli.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
a ja piszę na przykład recenzje aparatów tradycyjnych, których nikt nie czyta.


To oczywiście kłamstwo czystej wody, czego najlepszym dowodem jest to, że do grona obserwowanych przeze mnie przedmiotów na pewnym znanym portalu aukcyjnym do AE-1P dołaczył wczoraj OM-2n.

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
No proszę.
Jeden widzi sprawy tak, a drugi inaczej.

Moim zdaniem w Galerii co chwilę pojawiają się ostatnio ciekawe zdjęcia.
Niepokój budzi raczej Forum. Od kilkuset dni nie przeczytałem tam nic, co by mnie poruszyło.

Poza wszystkim. Na AT o fotografii nie mówi się prawie wcale. A szkoda, bo to jednak portal właśnie jej poświęcony.

a ja piszę na przykład recenzje aparatów tradycyjnych, których nikt nie czyta. a przecież aparaty tradycyjne są esencją fotografii tradycyjnej. nawet bardziej niż zdjęcia.

Awatar Yoonson
Yoonson

staram się jak umię


o! ładny mam krawat?

Awatar DAAD
DAAD

yoonson napisał(a):
sztuki mi brakuje
żeby mnie emocje zatkały
żebym się zawiesił


A co Ty taki Lepper się zrobiłeś ?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
xrog napisał:
To co jest w galerii AT, to jest po prostu samorealizacja, fotograficzne hobby. Czy musi to wszystko być 'wysokie'? Jest tyle motywacji do fotografowania, ilu jest fotografów. I dobrze.
Myślę, więc jestem - fotografuję, bo lubię - pokazuję, bo fotografuję.
Sztukę oglądajmy w prawdziwych, normalnych galeriach.

aż zdjąłem moje 10-cio dziurkowe solovairy, żeby się podpisać pod tymi słowami moimi sześcioma kończynami.


Ja nawet stępelek z napisem "Zatwierdzono" pod tym postawić mogę, bo akurat taki mam pod ręką.

Inna sprawa to to, co dla kogo jest sztuka. Jeden wejdzie do galerii i stwierdzi, że tu sztuki po kołnierz, a drugi wdepnie i orzeknie, że jak okiem sięgnąć same pstryki do ciocinego albumu. I obaj bądą mieli rację, bo każdy w sztuce czego innego szukał i co innego znalazł, więc takie rozważania czy sztuka tu jest, czy nie to trochę bez sensu.

Przyszedł Edward i pyta dlaczego napisałem "kołnierz" przez "ż". Nie wiem.

Post był edytowany 2011-10-11 13:49:05

Awatar rbit9n
rbit9n

xrog napisał:
To co jest w galerii AT, to jest po prostu samorealizacja, fotograficzne hobby. Czy musi to wszystko być 'wysokie'? Jest tyle motywacji do fotografowania, ilu jest fotografów. I dobrze.
Myślę, więc jestem - fotografuję, bo lubię - pokazuję, bo fotografuję.
Sztukę oglądajmy w prawdziwych, normalnych galeriach.

aż zdjąłem moje 10-cio dziurkowe solovairy, żeby się podpisać pod tymi słowami moimi sześcioma kończynami.

Awatar xrog
xrog

To co jest w galerii AT, to jest po prostu samorealizacja, fotograficzne hobby. Czy musi to wszystko być 'wysokie'? Jest tyle motywacji do fotografowania, ilu jest fotografów. I dobrze.
Myślę, więc jestem - fotografuję, bo lubię - pokazuję, bo fotografuję.
Sztukę oglądajmy w prawdziwych, normalnych galeriach.

Awatar janus
janus

Jak to sztuki?
Sztuka jest albo jej nie ma.
To, co się pojawia w Galerii, nie ma z tym nic wspólnego.
Jak sztuki w Tobie nie ma, to na zewnątrz ją chcesz znaleźć?
Kak?


Awatar Yoonson
Yoonson

sztuki mi brakuje
żeby mnie emocje zatkały
żebym się zawiesił
aż

jak
nowej krwi

Awatar janus
janus

Weszłem se jeszcze raz do Galerii, normalnie, jakby nigdy nic.
Tak jak mi się otwiera strona wypełniona miniaturkami.
No i policzyłem, że na aktualnej stronie aż dziesięć zdjęć przykuło moją uwagę.
Jeśli zatrzymałem się nad dziesięcioma zdjęciami (z różnych powodów), to jest to dla mnie osobiście pożywka całkiem wystarczająca.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.