Awatar orwo

Poziom zdjęć w naszej Galerii

orwo 545

Koleżanki i koledzy moi szanowni!
przeglądam sobie galerię i od jakiegoś czasu zauważam ogólny spadek poziomu. Proszę Was, bądźcie bardziej krytyczni wobec własnej twórczości. Popatrzcie na swoje zdjęcie bardziej krytycznym okiem, włóżcie je do szuflady i wyjmijcie po kilku dniach. Czy dalej twierdzicie że jest takie dobre? Nie róbmy z naszej galerii drugiego plfoto, bo ciężko będzie się przebić przez ilość aby dotrzeć do jakości. Te dwa zdjęcia dziennie traktujmy jako przywilej, nie obowiązek. Druga sprawa to przygotowanie do prezentacji. Dbajcie o to, aby oprócz treści na zdjęciu była również obecna technika. Rozumiem że fotografujemy analogami i nie sprawia nam grzebanie w PSie, ale niestety skanerom daleko do ideału i trzeba je niestety poprawiać.
Nie kieruję swoich słów do konkretnego użytkownika, ale do nas wszystkich. Nasza galeria jest naszą wizytówką, a co się z tym wiąże niech każdy sobie sam odpowie.

Odpowiedzi 545

Awatar implicite
implicite

jac123 napisał:
implicite napisał:
Jestem za swobodą twórczą. Za łamaniem kanonów, ale i za kanonami także. Za prawem człowieka do tworzenia nawet kompletnie nieudanych prac. Za prawem do pokazywania ich innym.


Nawet jeśli 'inni' nie chcą oglądać tej 'sztuki'?

Nawet. Masz prawo pokazać swojego knota nawet, jeżeli nikt nie chce patrzeć.



Wstęp do wątpienia
Awatar jac123
jac123

implicite napisał(a):
Jestem za swobodą twórczą. Za łamaniem kanonów, ale i za kanonami także. Za prawem człowieka do tworzenia nawet kompletnie nieudanych prac. Za prawem do pokazywania ich innym.


Nawet jeśli "inni" nie chcą oglądać tej "sztuki"?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar taxus
taxus

implicite napisał(a):
Będę do znudzenia powtarzał, że sztuką jest to, co określona grupa ludzi zgodzi się uznawać za sztukę. Negatywnym przykładem muzyka punkowa, o której jeden z dziennikarzy brytyjskich napisał, że jej moc oddziaływania na rocka był równy piskowi myszy zamkniętej w szkatułce głęboko w piwnicy.

Jestem za swobodą twórczą. Za łamaniem kanonów, ale i za kanonami także. Za prawem człowieka do tworzenia nawet kompletnie nieudanych prac. Za prawem do pokazywania ich innym. Nie musi mi się to podobać, ale nie mogę nikomu zabronić ani tworzenia, ani publikowania. Na szczęście jest z czego wybierać i czym cieszyć duszę. Gdyby nie było, no to bym się zastanowił.

Będę powtarzał do znudzenia.


Całkowicie się z Tobą zgadzam! A od siebie dodam, że nasze forum nie musi grupować członków ZPAF.

Awatar implicite
implicite

Będę do znudzenia powtarzał, że sztuką jest to, co określona grupa ludzi zgodzi się uznawać za sztukę. Negatywnym przykładem muzyka punkowa, o której jeden z dziennikarzy brytyjskich napisał, że jej moc oddziaływania na rocka był równy piskowi myszy zamkniętej w szkatułce głęboko w piwnicy.

Jestem za swobodą twórczą. Za łamaniem kanonów, ale i za kanonami także. Za prawem człowieka do tworzenia nawet kompletnie nieudanych prac. Za prawem do pokazywania ich innym. Nie musi mi się to podobać, ale nie mogę nikomu zabronić ani tworzenia, ani publikowania. Na szczęście jest z czego wybierać i czym cieszyć duszę. Gdyby nie było, no to bym się zastanowił.

Będę powtarzał do znudzenia.



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

może i masz rację Grzesiu
zastanawia mnie tylko relacja dokumentu fotograficznego do dokumentu (na ten przykład) pisanego.
czasami dokument nie odbiega od beletrystyki, a w zasadzie nawet coraz częściej

Awatar Grisza
Grisza

Pet napisał(a):
janus napisał(a):
Jeśli dobrze rozszyfrowałem Twój skrót, to World Press Foto jest hydrą, która żre same superlatywy. Bez superlatyw tam nic nie ma prawa się wydarzyć. Musiałbyś sprawić, żeby Twój cykl zdjęć o wózku był w jakiś sposób 'naj'. I to tak najbardziej na maksa 'naj'.


Musiałbym się postarać o złocony wózek i narkomana z pięknymi białymi zebami, żeby ładnie mu uśmiech na zdjęciach wychodził.


Mieszanie WPF ze sztuką to jest nieporozumienie MZ. Fotografia dokumentalna czy też reporterska ma raczej zupełnie inne cele i treści do przekazania niż sztuka jako taka.

Awatar orwo
orwo

xrog napisał(a):
bolas napisał(a):
Pet napisał(a):
... I tu przypomniało mi się jedno z ulubionych zdjęć Jarka:



Im częściej je widzę, tym bardziej mi się podoba. Ciągle się zastanawiam cóż się tam działo


Nie znam się na sztukach walki, ale mi wygląda na to, że ten skaczący pan próbuje 'nożycowym' krokiem 'podciąć' tego drugiego pana.



kung fu, albo dżudo

Awatar bolas
bolas

xrog napisał(a):
Nie znam się na sztukach walki, ale mi wygląda na to, że ten skaczący pan próbuje 'nożycowym' krokiem 'podciąć' tego drugiego pana.


Mi to ewidentnie pachnie klimatem Franko

Post był edytowany 2011-10-12 14:01:43



Łódź okiem przechodnia
Awatar MirekM
MirekM

A ja myślałem że wybuchnął na minie.

Awatar xrog
xrog

bolas napisał(a):
Pet napisał(a):
... I tu przypomniało mi się jedno z ulubionych zdjęć Jarka:



Im częściej je widzę, tym bardziej mi się podoba. Ciągle się zastanawiam cóż się tam działo


Nie znam się na sztukach walki, ale mi wygląda na to, że ten skaczący pan próbuje 'nożycowym' krokiem 'podciąć' tego drugiego pana.

Awatar janus
janus

Też dobry pomysł.
Z kolei do drugiego cyklu możesz zaprząc bardzo brudny i stary wózek oraz brudnego i prawie nieżywego Murzyna.
Potem zestawisz oba cykle w całość i nazwiesz po angielsku.
Albo z greki, podpatrzyłem w Poznaniu, to chyba też modne.
Taka dychotomia nie tylko wzbudzi zainteresowanie, ale i szacunek wobec osiągnięć Autora.

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Jeśli dobrze rozszyfrowałem Twój skrót, to World Press Foto jest hydrą, która żre same superlatywy. Bez superlatyw tam nic nie ma prawa się wydarzyć. Musiałbyś sprawić, żeby Twój cykl zdjęć o wózku był w jakiś sposób 'naj'. I to tak najbardziej na maksa 'naj'.


Musiałbym się postarać o złocony wózek i narkomana z pięknymi białymi zebami, żeby ładnie mu uśmiech na zdjęciach wychodził.

Awatar janus
janus

Pet (gdzie indziej i kiedy indziej) napisał:

"Fotka będaca przyczynkiem do rozważań: W jakich okolicznościach (w jakim kontekście rozgrywającym się poza kadrem), ew. przez kogo musiało by być wykonane to zdjęcie, aby zdobyło główną nagrodę WPF, a jego odbitka osiągnęła na nowojorskich aukcjach rekordową cenę pierdyliarda dolarów amerykańskich."

Jak sam rzekłeś. Moim zdaniem Twoja fota musiałaby zostać osadzona w jakimś kontekście. Tu aż się prosi o kontekst społeczny. W końcu wózek jest do pchania (tak jak bejzbol do zabijania). Ktoś ten wózek przecież musi pchać. Jeśli kontekst społeczny, to najlepiej chyba sprzedaje się bieda, marazm, ogólny brak perspektyw oraz bezrobocie (w dowolnej kolejności). Może być też narkomania, ale to ryzykowne, bo dość nudne. Chyba że narkomania pod hipermarketem. Zderzenia światów też świetnie się sprzedają. Więc może tędy bym szedł.
Jeśli dobrze rozszyfrowałem Twój skrót, to World Press Foto jest hydrą, która żre same superlatywy. Bez superlatyw tam nic nie ma prawa się wydarzyć. Musiałbyś sprawić, żeby Twój cykl zdjęć o wózku był w jakiś sposób "naj". I to tak najbardziej na maksa "naj".

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
b) cykl ukazujący przygody sklepowego wózka na tle brytyjskich suburbiów;


Baj de łej!

Przeca ja podobnego rodzaju dyskusję próbowałem rozpocząć onym zdjęciem.

Jak się okazuje, otarłem się wtedy o sztukę swoim niezgrabnym cielskiem.

PS: Jakby kto mi zarzucił, brak przekazu, to się będę zarzekał, że fotografując tego druciaka, myślałem o stworzeniu symbolu wyalienowanowania jednostki w konsumpcyjnym świecie. Będzie artystycznie enaf?

Post był edytowany 2011-10-12 12:21:29

Awatar janus
janus

Kontynuując...

Idę se parę dni temu środkiem miasta Poznania. Wtem patrzę: plakat. Baner, właściwie. Że biennale. Biennale to wartość niemal sama w sobie, więc zatrzymuję się i już czuję, jak rośnie we mnie entuzjazm. Cały napis głosi: "Biennale fotografii 'MARGINESY?'" Znak zapytania trochę niepokojący, ale myślę se, wejdę, co mam nie wejść...

Muszę przyznać, że ja też nie rozumiem. A moje nierozumienie jest podobnej natury, co nierozumienie Peta. Fotografie (?), które zobaczyłem na wystawie, można by opatrzyć jednym wspólnym credo: Nie ważne, że do dupy. Ważne, że wydrukowane w mega dużym formacie.
Oczywiście nie mówię tu o dużym formacie negatywu. Jak sądzę, zdjęcia prezentowane w Poznaniu nawet nie leżały obok aparatu na film (co zresztą nie przesądza).

Większość zdjęć pokazanych na Biennale jest po prostu szkaradna: artystycznie i rzemieślniczo.
Artystycznym chwytem (sposobem? metodą?) miał być tu chyba jakiś post-post-konceptualizm. Widzimy bowiem m.in.:
a) cykl, gdzie dziewczyna pstryka samej sobie zdjęcia na drzewach;
b) cykl ukazujący przygody sklepowego wózka na tle brytyjskich suburbiów;
c) cykl, gdzie kawałek kolorowej szmatki zwisa i powiewa z bezlistnej gałązki (szmatka jest oczywiście nieostra, a jak!);

Rzemiosła chyba nie należałoby w ogóle wplątywać w komentarz na temat Biennale. Prace autorów prezentowanych (w sercu, k-wa, Poznania!) są często - choć nie zawsze - technicznie tak żenujące, że przez moment wahałem się, czy przy wyjściu nie poprosić w kasie o zwrot pieniędzy za bilet.

Tytuł "Marginesy?" początkowo zachęcił mnie, bo formy graniczne są dla mnie z natury rzeczy pociągające. Ale - jak Bogackiego - jedyne marginesy, jakie tam zauważyłem, to te, które stanowiły fizyczne granice powywieszanych zdjęć.

Post był edytowany 2011-10-12 12:13:46

Awatar DAAD
DAAD

WoWa masz u mnie duże



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar WoWa
WoWa

Z dużą "radością" przeczytałem od początku wszystkie wypowiedzi. Naprawdę - dużą. Dyskusja przez duże "D"! Bo nie zaczęła się na tym portalu przed 1276. dniami, a wieki temu i... końca nie widać. Jest bardziej akademicka niż akademik na Kickiego w Warszawie. A jedyną konkluzją może być stwierdzenie: "nie to ładne, co ładne, a co się komu podoba". Można nobilitować, można postponować, promować, deprecjonować, wpadać w zachwyt, opluwać lub w ogóle nie zwracać uwagi - co kto lubi.
Pozdrowienia dla wszystkich!

Awatar Pet
Pet

yoonson napisał(a):
Pet napisał(a):
No i masz babo placek.

i wracamy.
idea i oderwanie od rzeczywistości, abstrakcja słowem jednym
bez tego zdjęcie, o którym piszesz jest tylko narzędziem sprzedaży, nie sztuką...


OK. Ale w takim razie należało by przyjąć, że wszystkie zdjęcia w naszej galerii są swojego rodzaju sztuką. Lepszą, gorszą, działająca na nas pozytywnie, lub negatywnie, ale sztuką. Czy nie?

PS:
bolas napisał(a):
Im częściej je widzę, tym bardziej mi się podoba. Ciągle się zastanawiam cóż się tam działo


A to znaczy, że to zdjęcie zaczyna działać na Ciebie jak rasowe dzieło sztuki.

Post był edytowany 2011-10-12 10:24:49

Awatar bolas
bolas

Pet napisał(a):
... I tu przypomniało mi się jedno z ulubionych zdjęć Jarka:



Im częściej je widzę, tym bardziej mi się podoba. Ciągle się zastanawiam cóż się tam działo



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.