Witam Jestem tu nowy ale mam pytanie bo już różne rzeczy widziałem i słyszałem. Mianowicie chodzi o polskie prawo dla fotografów. Znajomy lubi sobie trochę fotografować ale trafił na mały kłopot. Mianowicie robił wiele różnych fotek, ale do czasu. Ostatnio będąc w drodze do znajomych zauważył wypadek. Stwierdził więc, że sobie zrobi kilka fotek rozbitej dość fajowej fury. Niestety jako osoba postronna czyli gapciec (kibic) został zwinięty przez policjanta za ronienie fotek. Był tym zdziwiony bo na stronach WWW jest wiele fotek zrobionych przez amatorów fotografii. Czasem całkiem przypadkiem a czasem stoją i pstrykają. Więc jak to jest. Jedni robią i nic im się nie robi a inni za jedną fotę majak łopoty. Czy potrzebna akredytacja czy nie potrzebna? Koleś stracił swój aparat. Policjant powiedział mu że niby nie może robić fotek nawet z daleka bo musi być pozwolenie. Zabrał mu aparat i dał karteczkę że rekwiruje za fotki. Może sie już spodkaliśćie z czymś takim . Pomocy koleś jest zaskoczony a sami czasem widzicie fotki na stronie Onetu większość to amatorskie foty.