Zaobserwowalem ostatnio ciekawe zjawisko zwiazane z dzialaniem swiatlomierza w moim aparacie. Otoz kiedy oddalam sie od wizjera, strzalka swiatlomierza pedzi ku gorze, niczym spuszczona z luku (ona mysli, ze ja nie widze, ale ukradkiem spogladam w jej strone, stad wiem). Zblizam glowe - a strzalka ponownie ze smutkiem opada. Czy jest to zjawisko normalne i wlasnie obnazylem sie ze swoja niewiedza na temat budowy swiatlomierza? Czy tez jest to sprawa dla reportera i jako taka wymaga specjalistycznej analizy? Nie wiem...

Nadmieniam przy okazji, ze spostrzeglem rowniez inne zjawisko, od aparatu niezalezne: Widze jasniej na prawe oko, a ciemniej na lewe. Spiesze wyjasnic, ze obecnie jestem trzezwy i zdolny prowadzic dowolny pojazd mechaniczny. Pozdrawiam! J.