... albo kogokolwiek, kto sie zna lepiej niz ja (o co nietrudno).

Korzystajac ze znanej studenckiej metody "ctrl + c, ctrl + v" wklejam ponownie moje pytanie o Photoshopa sprzed paru dni. Oto ono:

Postapilem wczoraj wedlug Twoich wskazowek. Okazalo sie jednak, ze uzycie trzech proponowanych przez Ciebie klawiszy (ctrl + alt + 0) rozsadza mi komputer. Na ekranie ukazuje mi sie jeden gigantyczny piksel, a to - jak sadze - za sprawa rozdzielczosci 4000 dpi, ktora sobie w skanowni zazyczylem. Co moge zrobic, zeby efektywnie obrabiac zdjecie, nie tracac przy tym tak duzej rozdzielczosci? Czy masz jakis pomysl?

I jeszcze jedno pytanie, skoro juz poruszylem watek szopowy. Gdzie w PS moge odczytac, jaka faktyczna wielkosc ma zdjecie. To jest, jaka wielkosc zdjecie bedzie mialo, jesli zdecyduje sie je wydrukowac?

Pozdrawiam i zycze lekkiego dnia! J.