Awatar janus

Jezu_2

janus 25

Czy ktoś z miłych Państwa ma pod ręką jakiegoś Pękosławskiego? Albo potrafi mi wskazać z głowy przyczynę beznadziejnego wyglądu moich dwóch świeżo wywołanych negatywów? Wyglądają one następująco:

1)Numerki idą dołem grzecznie i są ładnie zaczernione.
2)Wyżej jest już gorzej, bo na same kadry wylały się przez dziurki perforacyjne świetlne smugi. Praktycznie wszędzie. Czyli trochę taki więzienny motyw.
3)Marka filmu i reszta znaczków ponad kadrami jest już słabiej zaczerniona, ale za to występuje w towarzystwie mlecznych plamek, które usadowiły się tam z iście free jazzową nieregularnością.
4)Sam negatyw również wykazuje słabe, choć nie beznadziejnie słabe, zaczernienie.

Film nazywa się Ilford FP4, wywoływacz to mocno zbrązowiały, ale dość świeży Rodinal w stosunku 1 + 100. Czas wywoływania: ok. 30 minut (zamierzałem przewołać o jedną przesłonę).

Cóż, zdarza się, jakby powiedział K. Vonnegut. Dobrze byłoby jednak poznać diagnozę tego stanu rzeczy. Czy pomoże tu jakiś osłabiacz? Wzmacniacz? Cokolwiek?

Pzdr!

Odpowiedzi 25

Awatar piotrrodzoch
piotrrodzoch

ja piernicze widze ze czytajac ten watek moge bardzo wzbogacic swoj slownik



granicą obiektywności jest nasz gust
Awatar Henry
Henry

Mleczne plamki mogą być bąbelkami - które potem odpadły w trakcie któregoś mieszania więc nie są całkiem przeźroczyste.
A co do smug to są jasne czy ciemne (na negatywie)?
I jeszcze jedno - jak mieszałeś (kręcenie? jak często i jak długo)?

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2008-01-28 13:31:22, użytkownik janus napisał(a):
Szanowny Panie!

Na poczatku chcialbym wyrazic swa gleboka wdziecznosc za moznosc bycia uczestnikiem Forum, na ktorym poziom kultury osobistej jest tak nienaganny. ...



Jaśnie Wielmożny Panie!!!
To chyba nie o mnie, albowiem inni mają zgoła odmienne zdanie o mej skromnej osobie. A ku sednu zmierzając, tak jak pisałem trudo jest na odległość wyrokować negatywu nie widziawszy. Jest jeszcze jedna teoria, mianowicie mieszanie. Czasem jeśli nie miesza się koreksem odpowiednio często przy rozcieńczeniu rodinalu 1+100 to mogą powstać smugi od perforacji. Z kolei plamki na perforacji to czasem pamiątka, po niedostatecznym odbąbelkowaniu, polegającem na uderzeniu koreksem. Chociaż jeśli waści piszesz, że plamki mleczne są, oznaczać to może niedostateczne utrwalenie. A w kwestii zadymienia filmu na całej powierzchni, wskazywałbym na przyjrzenie się czy ciemnia jest faktycznie ciemna, bo czasem mały przeciek, cały film może w niwecz zepsuć. Tu się moje domysły kończą.
Pozdrawiam
uniżony sługa Onufry Fotel

ps. przeciek aparatu jawi się na negatywie jako krzew gorejący albo gwiazda betlejemska, w zależności gdzie umiejscowiony jest on.

Post był edytowany 2008-01-28 14:35:05

Awatar janus
janus

Szanowny Panie!

Na poczatku chcialbym wyrazic swa gleboka wdziecznosc za moznosc bycia uczestnikiem Forum, na ktorym poziom kultury osobistej jest tak nienaganny. Co do kwestii merytorycznych: Bardzo dziekuje za nader szybka ocene stanu rzeczy.

Czy jest z tej sytuacji jakies wyjscie? Dotad moj Olympus niczego nie przepuszczal, wiec zdziwily mnie opisane smugi niepomiernie. No a plamki i inne cuda na negatywie? Skads sie wziely? Wolalbym uniknac podobnych sytuacji w przyszlosci. Coz wiec mam poczac??

Przyznaje, ze moja niezachwiana dotad wiara w najpiekniejsza z lustrzanek analogowych, jaka jest Olympus OM1, zostala niniejszym wystawiona na ciezka probe. (Na nozyce, ktore po tym uderzeniu z pewnoscia odezwa sie w postaci komentarzy ze strony obroncow aparatow na "N" i na "C" nie przyjdzie mi pewnie dlugo czekac...)

Zatem, jak mawial wodz: "Co robic?!" Co robic, rbicie??

Awatar rbit9n
rbit9n

Szanowny Panie!
Bez organoleptycznej oceny pańskiego negatywu mogę tylko zgadywać, że idzie o nadmierne zadymienie jakowymś przeciekiem spowodowane. Natomiast smugi od perforacji idące, sugerowałyby nieszczelną kamerę JWPana. Ale to tylko gdybanie, niepoparte porządną analizą na tak zwane własne oczy.
Pozdrawiam
Imć Zagłoba

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.