Czy ktoś z miłych Państwa ma pod ręką jakiegoś Pękosławskiego? Albo potrafi mi wskazać z głowy przyczynę beznadziejnego wyglądu moich dwóch świeżo wywołanych negatywów? Wyglądają one następująco:
1)Numerki idą dołem grzecznie i są ładnie zaczernione.
2)Wyżej jest już gorzej, bo na same kadry wylały się przez dziurki perforacyjne świetlne smugi. Praktycznie wszędzie. Czyli trochę taki więzienny motyw.
3)Marka filmu i reszta znaczków ponad kadrami jest już słabiej zaczerniona, ale za to występuje w towarzystwie mlecznych plamek, które usadowiły się tam z iście free jazzową nieregularnością.
4)Sam negatyw również wykazuje słabe, choć nie beznadziejnie słabe, zaczernienie.
Film nazywa się Ilford FP4, wywoływacz to mocno zbrązowiały, ale dość świeży Rodinal w stosunku 1 + 100. Czas wywoływania: ok. 30 minut (zamierzałem przewołać o jedną przesłonę).
Cóż, zdarza się, jakby powiedział K. Vonnegut. Dobrze byłoby jednak poznać diagnozę tego stanu rzeczy. Czy pomoże tu jakiś osłabiacz? Wzmacniacz? Cokolwiek?
Pzdr!
Jezu_2
JA
janus
• 28-01-2008 12:59
Komentarze
RB
rbit9n
28-01-2008 13:10
JA
janus
28-01-2008 13:31
RB
rbit9n
28-01-2008 14:31
HE
Henry
28-01-2008 14:37
PI
piotrrodzoch
28-01-2008 15:00
JA
janus
28-01-2008 15:15
RB
rbit9n
28-01-2008 15:52
DR
dre
28-01-2008 16:00
FU
fusa_kosa
28-01-2008 16:18
JA
janus
28-01-2008 16:19
HE
Henry
28-01-2008 17:28
RB
rbit9n
28-01-2008 18:14
JA
janus
28-01-2008 18:23
RB
rbit9n
28-01-2008 18:45
NI
nikonowiec
28-01-2008 19:53
FU
fusa_kosa
28-01-2008 23:13
YO
Yoonson
28-01-2008 23:23
RO
romek
28-01-2008 23:38
NI
nikonowiec
28-01-2008 23:45
JA
janus
29-01-2008 10:06