Na wstępie pochwalę się: zachęcony przez Was zdecydowałem się sam wywołać film i udało się! Nie zdążyłem jeszcze zeskanować kliszy, ale na oko wygląda bardzo porządnie. Tak więc dziękuję za nakłonienie mnie do wywoływania :-)

Teraz pytanie -- ponieważ naświetliłem pierwszy w życiu film średnioformatowy aparatem Start 66, nie wiem czy jest to normalne: mianowicie w rogach klatek znajdują się "przedłużki", kreski dodatkowo naświetlonej kliszy, które wyglądają tak, jakby w rogach obrazu trochę światła uciekało poza kwadrat klatki 6x6 (i pewnie tak jest).
Czy w starym Starcie taka nieszczelność jest czymś normalnym?



kotografia.pl