I znowu to samo....
Następna klisza wywołana i znowu mam wrażenie jakby pan z labu w monotonii życia pomiedzy kolejna rolką filmu a kawą chwycił w rekę flamastry i wysmarował moje zdjęcia intensywną czerwienią, różem i zielenią
Mysle jednak że jest to mało prawdopdobne , wiec o co chodzi z tą Superią?
Tylko mi nie mówcie ze to moje urojenia i tylko mnie to spotyka