Mam zagwozdkę -- zrobiłem rolkę filmu moim nowym nabytkiem, Canonetem. Wyszły fatalnie (mówię o stronie technicznej, mniejsza o treść
). Film, tak zupełnie na oko, jest prawie przezroczysty, nie przypomina znanych mi prawidłowo naświetlonych i wywołanych filmów.
Na zdrowy rozum blada klisza oznacza niedoświetlone zdjęcia, ale skany nie są zbyt ciemne (nie wiem, na ile sytuację poprawił skaner, ale skanowałem za 10 zł w Saturnie, o Digital ICE bym ich nie podejrzewał).
Czy jest możliwe, że coś schrzaniło laboratorium? Klisza to Fomapan 400.
Jedno ze zdjęć wrzuciłem do galerii, przyznam że jego jakość choćby w porównaniu z takim Kodak Profoto jest beznadziejna :-( Zdjęcie jest delikatnie wyostrzone w programie graficznym, poza tym nie manipulowałem.
http://aparaty.tradycyjne.net/pokaz.php?foto=3219
Byłbym wdzięczny za hipotezy, co mogło pójść nie tak.
kotografia.pl