Awatar rafaln70

Mroczek książka o fotografowaniu

rafaln70 108

Witam ! Ciekawy ogromnie jestem dlaczego książka o fotografowaniu p.Mroczka osiąga tak wysokie ceny ( nawet 300 zł na allegro ) . Może ktoś ją czytał i odpowie na to pytanie . Rozumiem że książki Dederków ( ojca i teraz syna ) mają wysoką cenę bo to klasyka i wiedza olbrzymia ale cena i tak jest kilka razy niższa .Osobiście mam kilka swoich ulubionych książek o fotografii np Kurt Dieter Solf " Fotografia" , Wacław Żdżarski "Fotografujemy Zorką" , Eugeniusz Szmidtgal "Aparat Fotograficzny" czy choćby Zbigniew Pękosławski "Fotografia w praktyce amatorskiej" . I żadna z tych świetnych książek nie osiąga nawet 20 zł na licytacjach . Może są stare ale przecież aż tyle się nie zmieniło w tej sztuce aby płacić 300 zł za książkę . Jeśli macie swoje ulubione książki o fotografi , proszę napiszcie o nich .



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr

Odpowiedzi 108

Awatar fotojakzloto
fotojakzloto

Tak, autor pisze o cenach :-) ale raczej wspomina a nie natarczywie namawia czytelnika do zakupu cyfrówek. obecnie czytam o budowaniu nastroju na zdjeciu + przykłady i raczej takie rzeczy mnie interesują

Awatar mbs
mbs

fotojakzloto napisał(a):
Książka przede wszystkim dotyczy fotografii czarno-białej i nie ma NIC o kolorze...

....Przeciwnicy fotografii cyfrowej nie posiadają wystarczającej wiedzy z zakresu fotografii cyfrowej oraz umiejetności obróbki zdjęć cyfrowych. Dlatego też wolą pozostać przy analogu. Zaś obecne osiągnięcia fotografii cyfrowej - najnowsze aparaty pełnoklatkowe potrafią zapewnić lepsza jakość niż analogowy mały obrazek.


No jestem ciakaw jak by mu wyszło High Key na cyfrze ...
A pisze gdzie można kupić pełnoklatkowca w cenie Pentaxa SP?
Pisze jaka jest cena nowego obiektywu o parametrach porównywalnych do Takumara 1,4/50?

Jeszcze poczekam aż wynalazki z górnej półki będą dostępne dla normalnie zarabiających. Teraz z cyfraków to mam komórkę



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar MarcinD
MarcinD

Autor uogólnia. Nie ważne, czy ma rację, czy nie. Jeżeli uogólnia to dużo na tym traci . W sensie rzetelności, tak mi się zdaje. To tak jakby powiedzieć, że wszyscy Polacy kradną...

Awatar fotojakzloto
fotojakzloto

Książka przede wszystkim dotyczy fotografii czarno-białej i nie ma NIC o kolorze. Bardzo podoba mi się fakt, ze autor ma praktyczna wiedzę zarówno o fotografii analogowej jak i cyfrowej i może zaprezentować różnicę/podobieństwa w poszczególnych technicznych aspektach. W poruszanach tematach jest część o analogowym robieniu fotek (na przykład używanie róznych filtrów) jak i o osiąganiu tego samego efektu w fotografii cyfrowej. Mnie na przykład zdziwiło, ze zupełnie innych filtrów używa sie przy cyfrówkach. Do tematu jest dużo zdjęć. na przykład z tymi filtrami są przykłady obok siebie zeby dokładnie widzieć rónice

Podobaja mi sie zdjecia w tej książce. Nie sa banalne. Książka w większości (przynajmniej w tej częsci którą przeczytalam)dotyczy technicznych aspektów obróbki zdjęć, czy technicznego aspektu ich robienia niż tłumaczenie do czego służy aparat i jak robić nim zdjecia w weekend

poza tym we wstepie przeczytalam ciekawą rzecz i wlasciwie mysle o tym teraz częściej. Przeciwnicy fotografii cyfrowej nie posiadają wystarczającej wiedzy z zakresu fotografii cyfrowej oraz umiejetności obróbki zdjęć cyfrowych. Dlatego też wolą pozostać przy analogu. Zaś obecne osiągnięcia fotografii cyfrowej - najnowsze aparaty pełnoklatkowe potrafią zapewnić lepsza jakość niż analogowy mały obrazek.

osobiście nie ciągnie mnie w stronę cyfraków ale wydaje mi się, ze autor ma sporo racji ;-)

Awatar bolas
bolas

Z ciekawostek, które mi ostatnio wpadły w łapy śmiało moge polecić "Jak czytać fotografie. Lekcje mistrzów fotografii" Iana Jeffrey`a wydana przez Universitas. Świetna, ładnie wydana pozycja, coś na kształt przewodnika po najważniejszych zdjęciach świata do praktycznie końca XX wieku. Przegląd najbardziej znanych twórców plus prezentacja ich dorobku w krótkim tekście + kilka wybranych zdjęć. Do tego bardzo ciekawe wprowadzenie w daną epokę i trendy obowiązujące wtedy w fotografii.

Szerszy opis tej książki na ŚwiatObrazu.pl



Łódź okiem przechodnia
Awatar mbs
mbs

fotojakzloto napisał(a):
Nabyłam w piatek w empiku nastepującą pozycję. Powiem wam, ze nie mogę sie od niej oderwać
Sztuka Czarno-Białej Fotografii
Hoffmann Torsten Andreas

http://www.empik.com/sztuka-czarno-bialej-fotografii-ksiazka,prod11940099,p


Jest czymś nasmarowana ?

Napisz proszę, w czym ta pozycja się różni od tego, co proponują liczni autorzy

w ramach szerokiej serii "Jak Nauczyć sie Kamerować w Łykend".



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar fotojakzloto
fotojakzloto

Nabyłam w piatek w empiku nastepującą pozycję. Powiem wam, ze nie mogę sie od niej oderwać

Sztuka Czarno-Białej Fotografii
Hoffmann Torsten Andreas

http://www.empik.com/sztuka-czarno-bialej-fotografii-ksiazka,prod11940099,p

Awatar mbs
mbs

czarek napisał(a):
Hobbes: na książki nie ma podatków; na wszystkie, które mają ISBN jest 0 VAT. Nie wiem czy jest jakieś cło z USA, bo nie importuję, ale z UE na pewno nie ma.

W Polsce na coś nie ma podatku? - wolne żarty.
Podobno jesteś wydawcą...
Książka sama się napisze, opracuje, wydrukuje, pójdzie do ksiegarni i sprzeda?
Na każdym etapie jest praca, jak praca to i podatek dochodowy oraz ZUS.
Co z tego, że sama książka nie ma VAT? Transport, materiały, usługi obce nie są bez VAT - wynajem lokalu na działalność gosp. - jest VAT.
Chcesz kupić książkę - stajesz przed księgarnią i płacisz podatek lokalny - bilet parkingowy, a przecież przyjechałeś - w paliwie masz akcyzę i VAT...
Nie martw się jesteśmy krojeni na każdym kroku

Post był edytowany 2009-06-17 02:59:53



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar MartaW
MartaW

yoonson napisał(a):
chyba jestem niedzisiejszy...

statystycznie rzecz ujmując jesteśmy tu w większosci niedzisiejsi



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar czarek
czarek

Hobbes: na książki nie ma podatków; na wszystkie, które mają ISBN jest 0 VAT. Nie wiem czy jest jakieś cło z USA, bo nie importuję, ale z UE na pewno nie ma.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

mbs napisał(a):
Cyzmże to jest w porównaniu do stworzenia treści?


Czasem większym wysiłkiem :->


Jeżeli wydawcy będą drukować bzdury, pozycje niskiego lotu, to ich sprawa.


Tak, będą, bo na to jest popyt, to się sprzedaje, z tego jest kasa. Będzie tego coraz więcej.


Ja wyraźnie napisałem, że na kupno książki zdecydoweałem się po jej przeczytaniu w necie


To jesteś chwalebnym wyjątkiem ;-)

Jest coś w tym złego?


Nie wiem, nie potrafię ocenić, mam za mało danych.

Czy Czarku opublikowanie w necie części, lub nawet całości książki z możliwością jej czytania po opłaceniu jakiejś drobnej kwoty, nie jest przypadkiem budowaniem rynku wydawnictwa? Zawsze możesz dać opcję zakupu wersji drukowanej z bonifikatą co najmniej równą wniesionej już opłacie.


Nie sądzę, żeby to zadziałało w Polsce. Może, za dwa-trzy pokolenia... Ale myślę nad tym :-) Na pewno nie zrobię tego na książce wydanej na licencji - za duża byłaby strata; mógłbym to zrobić na książce, którą sam napiszę ;-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar hobbes
hobbes

Przydalaby sie platforma Amazon-u na ksiazki w Polsce ..chociaz przez cholerne podatki i tak bedzie drogo :> dlatego wlasnie na USowym amazon.com album Kenny kosztuje $49.95 + przesylka, a u nas w 250PLN i wiecej..
Na Amazonie moge przejrzec spis tresci ksiazki, poczytac recenzje, czasem w formie dosc pasjonujacych dyskusji..i zdecydowac o zakupie. Zreszta ja lubie lazic po ksiegarniach i siedziec tam calymi godzinami zanim cos kupie ..i nawet Amazon mi tej przyjemnosci nie daje

Awatar mbs
mbs

czarek napisał(a):
Wszystko pięknie, ale nie bierzecie pod uwagę wydawcy.... Praca nad jednym tytułem może trwać nawet kilka miesięcy....

Cyzmże to jest w porównaniu do stworzenia treści?
czarek napisał(a): Jak ocenicie, czy zysk, który wzięło dla siebie wydawnictwo jest adekwatny do włożonej pracy?

Wydawnictwo wzięło na siebie, czy sobie - zysk? - to, jak mi się zdaje są dwie całkiem inne rzeczy - no... - chyba, że zysk jest dla wydawcy ciężarem...
Poza tym, pisałem o kosztach wydawcy... i raczej podkreślałem zawyżone zyski pośredników...Wydawcę lokuję jako końcowy etep tworzenia - adekwatnie do właożonej pracy i w końcu jadnak pewnej kwoty inwestycji, zarobek się należy.
czarek napisał(a):Rozprowadzając książki w formie elektronicznej doprowadzacie do tego, że wydawcom nie będzie się opłacać wydawanie książek (płyt, filmów itp.), autorzy będą chcieli pisać, więc pojawią się w Internecie kolejne bzdury, za to tanie, lub nawet za darmo.

Jeżeli wydawcy będą drukować bzdury, pozycje niskiego lotu, to ich sprawa. Ja wyraźnie napisałem, że na kupno książki zdecydoweałem się po jej przeczytaniu w necie...
Jest coś w tym złego? Czy Czarku opublikowanie w necie części, lub nawet całości książki z możliwością jej czytania po opłaceniu jakiejś drobnej kwoty, nie jest przypadkiem budowaniem rynku wydawnictwa? Zawsze możesz dać opcję zakupu wersji drukowanej z bonifikatą co najmniej równą wniesionej już opłacie.



Praktica Super ; Pentax SP; Pentax SP-F;
Takumary: SMC3.5/28 ; SMC 1.4/50; 2.8/105; SMC3.5/135; 1.9/85;
Awatar rbit9n
rbit9n

teraz rozumiem, coś jak yin i yang.

Awatar czarek
czarek

E, perła to na usunięcie zmian, rabarbar na ich powstanie :-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar rbit9n
rbit9n

a to zależy jakie zmiany. bo rabarbar urynę zakwaszając może spowodować wytrącenie się tamże igiełek szczawianu, co może prowadzić do mikroskopijnych ran nerek, a co za tym idzie do krwiomoczu. lepiej regularnie pić perłę chmielową.

Awatar czarek
czarek

Na zmiany w nerkach polecam kompot z rabarbaru.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar rbit9n
rbit9n

podpisuję się pod tymi słowami
obydwiema moimi nerkami
w których nie ma kamieni
i nic tego nie zmieni

Awatar Yoonson
Yoonson

chyba jestem niedzisiejszy... lubię bowiem kupić płytę w sklepie, a nie zassać em pe trujkę; lubiękupić książkę i poczuć jej zapach. wychodzę z prostego algorytmu:
twórca->dzieło->odbiorca->środki dla twórcy->kolejne dzieło->bardziej zadowolony odbiorca->i t d
no dobra! przyznaję, niekiedy zasysam z sieci jakiś album, albo książkę - ale tylko w dwu wypadkach: kiedy nie jestem pewien, czy warto wspomóc twórcę moimi pieniędzmi(i zassania z netu to jedyny sposób by to rozstrzygnąć) i po wtóre, kiedy nie mam fizycznie możliwości zakupienia (np albumu No Sound z przed 10 lat).
niemniej wyznaję zasadę, że twórca, wydawca korektor, inżyner dźwięku i cała masa ludzi o których nie wiemy, że uczestniczą w tworzeniu czegoś co nas podnieca (o tak! tak to nazwę - P o d n i e c a ! ! ! ) - wszyscy Ci zasługują na wynagrodzenie...
kto myśli inaczej niech pierwszy wysika kamień! (z lewej nerki)
o! a co?

Awatar czarek
czarek

Dzięki :-) Ale, w takim razie, żeby nie było nieporozumień, dodam: sam jestem wydawcą No,ale chciałem tu występować prywatnie, bez jawnej czy ukrytej autoreklamy



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.