Awatar Homan

Velvia 50- proszę o wskazówki

Homan 27

Szanowni forumowicze! Oto nadejszła wiekopomna chwila ...zakładam dziś do aparaciska velvię 50 i ponieważ robię to poraz pierwszy to proszę o wskazówki jakoweś odnosnie naswietlania...sprzęt to eos 300 + szkła manualne m42 tak więc pomiar usredniony centralnie ważony a zdjęcia to krajobrazy w dzień i pewnie cmentarz po zmroku. Czy macie jakieś wskazówki jak naświetlać? Czy normalnie wg wskazań światłomierza jak przy negatywie czy jednak są jakieś "kruczki"? Jak ten film zachowuje się po zmroku i w nocy? Pomóżcie bo chciałbym chociaż kilka klatek nie zmarnować i motywacji nie utracić

Post był edytowany 2007-11-01 09:07:47

Odpowiedzi 27

Awatar rbit9n
rbit9n

Ja z kolei miałem wizualny kontakt z fomą i powiem że kontrast był spox, ale to jak wiadomo zależy od wołania (czarno-białe).

Awatar Henry
Henry

Masz jakies doświadczenia z tym slajdem? Wprawdzie slajdy BW jakoś mi nie bardzo się widzą ale może warto spróbować.
edit: sorki za ot


Ja widziałem na ekranie Fomę i Skalę - zapamiętałem tylko bure kolory i słaby kontrast. Jest to alternatywa dla tych co wszystko rzucają na ekran - czyli jeśli ktoś robi na slajdach i chce mieć czarno-biały. Ale dla tych co robią negatywy BW to raczej zostanie ciekawostką. Ja gdybym chciał mieć porządne slajdy BW, to po prostu bym zrobił negatyw, przeskanował i wysłał do naświetlenia na zwykły slajd.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Skanowanie slajdów małoobrazkowych i nie tylko ma WIELKI sens, choćby ze względu na o wiele delikatniejsze ziarno i często wyższą rozdzielczość niż w przypadku negatywów, nawet tych bardzo dobrych. Kwestia tylko jakości tego skanowania...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Homan
Homan

Jeszcze jedno - Velvia 50 już 'wyszła' - a nowe z literką f i nowa Velvia 100 już nie są takie dobre jak stara 50.

Ano Velvia 50 powróciła...Fujifilm "reaktywowal" jej produkcję ze wzgledu na to jaką popularnością się cieszyła...podobno skład emulsji nie jest identyczny bo z jakichś powodów jest nie do odtworzenia ale podobnoż daje radę..

Awatar dre
dre

dnia 2007-11-06 17:43:21, użytkownik rbit9n napisał(a):
PS. A jeszcze lepszy patent to czarno -białe slajdy (Foma 100R).

Masz jakies doświadczenia z tym slajdem? Wprawdzie slajdy BW jakoś mi nie bardzo się widzą ale może warto spróbować.
edit: sorki za ot

Post był edytowany 2007-11-06 20:34:50



the man who wasn't there
Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2007-11-06 17:13:09, użytkownik zbyszek napisał(a):
Nie będzie to mój sposób fotografowania. Za dużo kłopotów i za duża cena. Nie ma to sensu. Żeby choć jakość była powalająca to rozumiem te wszystkie zabiegi łącznie z kosztami.Wydaje mi się ,że do codziennego użytku normalny film jest najlepszy.


A to wszystko dlatego, że slajd powinno się oglądać na ekranie. Przynajmniej slajd z małego obrazka. Moim skromnym (pewnie i błędnym) zdaniem skanowanie slajdów ma sens przy średnim i wielkim formacie. Tak to jest, tak to wygląda.

PS. A jeszcze lepszy patent to czarno -białe slajdy (Foma 100R).

Awatar usunięty
usunięty

Dzisiaj odebrałem Velvię 50 ze skanowania. Normalnie bym nie dawał ale zabrakło mi ramek (w małych miasteczkach nie do zdobycia) i czytając forum zeskanowałem. Nie jest aż tak tragicznie. Chmurki są ładne a morze(to z wakacji) jest niebieskie jak we Włoszech. Jednak niebieski kolor jest dominujący. Nie będzie to mój sposób fotografowania. Za dużo kłopotów i za duża cena. Nie ma to sensu. Żeby choć jakość była powalająca to rozumiem te wszystkie zabiegi łącznie z kosztami.Wydaje mi się ,że do codziennego użytku normalny film jest najlepszy. We Wrocławiu w labie "Pod dachem" można obejrzeć i wykonać piękne odbitki z naprawdę zwykłych filmów byleby były prawidłowo naświetlone i temat był ciekawy. Po rozmowie z właścicielem tego labu mam takie właśnie nastwienie do fotografi. Robić z udanych zdjęć świetne również odbitki. Oczywiście tylko z analoga

Awatar Henry
Henry

Labowe skanery są do negatywów a nie slajdów. Żeby je porządnie zeskanować trzeba je wysłać do kogoś kto ma skaner do filmów (od siebie polecam skanuj.pl, coolscan.pl, skanowanie.com.pl. Do tej pory skanuję slajdy u Qby i u niego też robię najlepsze wydruki (mimo że mam płaszczaka który też łyka slajdy). Velvia ma małą skalę użytecznych naświetleń, ale przy odrobinie staranności się pięknie odwdzięcza. Do portretów jednak polecam Astię. Jeszcze jedno - Velvia 50 już "wyszła" - a nowe z literką f i nowa Velvia 100 już nie są takie dobre jak stara 50.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ja jednak wolę Provię i nie skanuję w gównianych labach... po kiego jucha robić slajd dobrym szkłem by później jakiś łoś wszystko spieprzył krzywymi kopytami na rozkalibrowanej maszynce udającej skaner? Lepiej wybrać najlepsze klatki i wysłać do prawdziwego skanowania... albo kupić prawdziwy skaner...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Jester
Jester

Ale mi tajemnica: gęby są czerwone i tyle

J

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2007-11-04 19:26:53, użytkownik Jester napisał(a):
Rozczarujesz się, ale spróbuj.
J


Ale po co skoro już zdradziłeś efekty

Awatar Jester
Jester

dnia 2007-11-04 19:10:14, użytkownik rbit9n napisał(a):
Problem ze skanowaniem jest taki, że w niewielu miejscach obecnie skanuje się porządnie, a na pewno nie w labach gdzie robią prawie wyłącznie 'odbitki' z cyfry. Nie sądzę także aby typowy laboludek umiał, nawet jeśli ma dobry skaner, zeskanować porządnie jakikolwiek slajd (takie odczucia po kilku próbach).


W labach z zasady skanuje się jakąś Frontierą, z dziwną rozdzielczością i w taki sposób, żeby odbitki jakoś wyszły - taki urok cyfry. Skanerów z prawdziwego zdarzenia tam nie ma. A skanerów, na których można zeskanować dobrze Velvię - nie ma na pewno. Chyba, że lab świadczy dodatkowo usługi skanowania, ale o dobrego skanerzystę coraz trudniej. Sam sprzęt nie skanuje.

stosowałem Velvię tylko jako materiał pejzażowy (inna sprawa że portret mnie nęci).


Rozczarujesz się, ale spróbuj.

J

Awatar rbit9n
rbit9n

Problem ze skanowaniem jest taki, że w niewielu miejscach obecnie skanuje się porządnie, a na pewno nie w labach gdzie robią prawie wyłącznie "odbitki" z cyfry. Nie sądzę także aby typowy laboludek umiał, nawet jeśli ma dobry skaner, zeskanować porządnie jakikolwiek slajd (takie odczucia po kilku próbach). Co do prawdy w zacytowanym przeze mnie pedeefie nie będę się wypowiadał, bo dane techniczne przy oglądaniu na ekranie nie są ważne, a zgodnie z zaleceniami mądrzejszych ode mnie stosowałem Velvię tylko jako materiał pejzażowy (inna sprawa że portret mnie nęci).

Pzdr

Awatar Jester
Jester

Do pewnych zastosowań - cyfra jest lepsza (imieniny u cioci na przykład, pod warunkiem, że to nie jest małpka która wali lampą w oczy - nienawidzę takich płaskich zdjęć). Ale w góry bym jej nie zabrał (i nie zabierałem - przez dwa lata z rzędu miałem problem który aparat zabrać - i zawsze wygrywał Olympus, dwie, trzy stałki (a Zuiko są maleńkie) i Leica Minilux w kieszeń na wszelki wypadek. Cyfra zostawała w domu. Za trzecim podejściem ją w cholerę sprzedałem Czasami zabierałem ze sobą cyfrową małpkę, żeby sobie panoramy później poskładać - żal mi było kliszy na rzeczy, które będą oglądane tylko na ekranie.
I taka konfiguracja już pewnie zostanie - Velvia plus rzutnik bije wszystko, odbitki na papierze robiłem dwie na krzyż z wyjazdu - te ewidentnie najlepsze, za to minimum A4, mniejsze są IMVHO nieporozumieniem

J

Awatar usunięty
usunięty

Czyżby Jester miał rację ,że i tak prędzej czy póżniej czeka każdego z nas cyfrówka?

Awatar dre
dre

dnia 2007-11-03 21:51:51, użytkownik homan napisał(a):
generalnie chodzi mi o papier

To w zasadzie tylko kwestia ceny.



the man who wasn't there
Awatar Homan
Homan

dzięki za wszystkie uwagi. generalnie chodzi mi o papier ale za rzutnikiem już się rozglądam co do netu...cyfrówką byłoby łatwiej zapewne ale robię analogiem i zdjęcia z analoga chcę zamieszczać...ale najważniejszy dla mnie jest papier póki co. Pozdrawiam

Awatar Jester
Jester

W tym pedeefie jest jednak parę głupot. Po pierwsze to, co piszą o reprodukcji kolorów skóry trzeba nazwać po imieniu: każdy, kto zrobił chociaż jedną rolkę Velvii (obojętnie której) wie, że do fotografowania ludzi to jest chyba najgorszy istniejący film. Nie daj się zmylić żadnym "highest color saturation" - twarze będą czerwone jak samochód strażacki i kropka.
"Superb color tone depiction for rich color reproduction", "Fine neutral gray reproduction from the highlights to the shadows" - też kpina. Ten film NIE POTRAFI odwzorować wiernie w zasadzie żadnego koloru, z szarościami włącznie. Przez to nadaje się praktycznie tylko do fotografowania krajobrazu - tam jego wady zmieniają się w zalety: zdjęcia nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, za to kolorystykę mają kosmiczną, i do tego typu fotografii Velvia jest absolutnie nie do pobicia.
A co do skanowania: ten tekst o Frontierze to żart chyba jakiś. Velvię skanuje się cholernie ciężko, bo jest "gęsta", szybko gubi szczegóły w cieniach i ma potwornie nasycone kolory. Ta mieszanka powoduje, że domowe skanery się na niej po prostu wysypują. Daruj sobie oszczędzanie i zapłacić za skanowanie na najlepszym skanerze, jaki znajdziesz, ze wskazaniem na jakiś bęben, bo inaczej po prostu nie zobaczysz na skanach tego, co jest na kliszy. Swoją drogą sugeruję odpuszczenie sobie skanowania Velvii w ogóle (ja już mam to za sobą - NIE SKANUJĘ swoich slajdów, chociaż mam bęben) - to są materiały, które proszą się o rzutnik, po prostu rozwalają kolorami i ostrością (bo ziarna praktycznie nie ma) - nie przeniesiesz tego na www, i sensu to też nie ma wielkiego. Do internetu kup sobie cyfrówkę (serio - na ekranie jakiegoś taniego LCD i tak nikt nie zauważy różnicy... )

J

Awatar jezier_1
jezier_1

Ja popieram rbit9n'a, slajdy najlepiej wyglądają gdy są rzucane na ekran z dobrego rzutnika, wg. mnie nie ma lepszego zastosowania dla slajdów choć propozycja ito wydaje się ciekawa i warta rozwarzenia.

Awatar rbit9n
rbit9n

Największy problem to własnie porządne zeskanowanie slajdu. Najlepiej ponoć na maszynie Fuji Frontier (tak zaleca FujiFilm PDF), tyle że mało który lab ma teraz takie maszyny. Inny problem to przeniesienie na papier skanu. Myślę, że propozycja ITO jest rozsądna. Osobiście wolę oglądać slajdy na ekranie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.