Witam!
opowiem wam co mi sie sie przytrafiło.śmiać mi sie chce do tej pory, jednak nie ma z czego, bo jest to troszkę smutne. Będąc na wakacjach w ostatnich dniach pobytu założyłem ostatnia 6 rolkę do mojego Zenka. "klepalem" fotki, które moim zdaniem były najlepsze z całego pobytu. później przyjechałem do domu. Mieliśmy w moim mieście jarmark i duzo ciekawych rzeczy tam sie dzialo, i tam tez robilem kilka zdjęć. jednak zastanowiło mnie to jakim sposobem ten film jest taki długi. hmmm pomyślałem może sie rolka urwała. zacząłem zwijać i długo to nie trwało bo jakieś 2 obroty i poczułem luz. wyciągnąłem film który jak sie okazało nie zaszedł na ząbki. okazało sie ze waliłem wszystkie zdjęcia dla sportu. to już lepiej moglem bez filmu klepać. wrrrrr. pozdrowienia....



fotografia to nie wojna, nie strzelaj na oślep