Awatar feurstick

próżniacza sonda

feurstick 53

Czytam te wszystkie onanizmy co niektórych ostatnio o obiektywach i aparatach których nie mieli w dłoni itd. Tak więc nasuneło mi się małe pytanie. Ilu z Nas wrzuca zdjecia na papier (w nienajmnieszym formacie) gdzie widać naprawde ile jest warte szkło? Ilu z Nas wykorzystuje na max możliwości swojego aparatu? Ilu z Nas widziało dobrze zrobioną odbitkę? Czekam na Wasze opinie a narazie próżniacza i mam nadzieje szczera sonda

Post był edytowany 2007-08-22 22:39:24

Odpowiedzi 53

Awatar Homan
Homan

ja zaznaczyłem robienie zdjęć ale to zawsze połączone jest z ucieczką...sam czasem nie wiem co jest lepsze czy samo robienie zdjeć czy te wędrówki lub wyjazdy w plener...nie mógłbym pstrykać gdzieś w studio chociaż gdy pstrykam przez mikroskop to potrafię tak kilka godzin slęczec...a co do zdjęć..nie robie dobrych robię kiepskie i to chyba dlatego, ze bardziej mnie kręci szukanie a nie znajdywanie...więc moze zle zaznaczyłem...moze to ucieczka...

Awatar Orland
Orland

Nawet moze nie szara ale nieuswiadomiona jezeli to slowo dobrze pasuje. Chodzenie z aparatem wymusza przygladanie sie detalom i zwracanie uwagi na rzeczy pomijane przez wiekszosc. Jezeli ktos ma taka nature (a ja mam to aparat stanowi super ulatwienie. Roznica pomiedzy patrzec i widziec cos w tym rodziaju.... heh nie latwo sie wyslowic no ale napewno wiecie o co z grubsza mi chodzi Zreszta co tu duzo mowic. Gapienie sie z rekami w kieszeni w miescie na srodku chodnika na ciekawy uklad cieni jakie rzucaja rosnace nieopodal drzewa i galezie zawsze wywoluje zainteresowanie przechodniow (najczesciej o stan rozumu) a tak jak ma sie aparat w lapskach to ludki jakos to sobie wglowie uloza i sie dziwnie nie gapia, co najwyzej jednosekundowy blysk zainteresowania ktory w nastenej chwili niknie.

Awatar CHoSSeN_OnE
CHoSSeN_OnE

Niekoniecznie szara. Ta widziana przez wizjer/kominek jest zupełnie inna niż gdy patrzysz tylko oczami. Inaczej świat wygląda... A że człowiek nie ma wizjera/kominka do oka wmontowanego lub przyrośniętego (ma ktoś ? ;D ), to takie patrzenie odrywa go od codziennej rzeczywistości [;

Awatar Mefir
Mefir

Większość ucieka od codzienności......taka szara??????



Koniec ze skanowaniem negatywów.
Awatar irmi
irmi

podpisuję się pod KROKO obiema ręcami zaznaczyłam 1 i ucieczkę od codzienności , sprzętu mam więcej niz jestem w stanie wykorzystać , a sama siebie postrzegam jako totalną amatorkę , niedzielnego pstrykacza

Awatar _KROKO_
_KROKO_

Postanowilem tez powiedziec co zaznaczylem.
Mimi iz jestem amatorem stylu popkicznewart (przez duze KICZ)
To jednak ucieczka od codziennosci - od tej szarosci, powtarzalnosci, debilizmu i glupoty...
Biore aparat, wyruszam z czterech scian - i niech nawet produkuje bezsensowne fotki, ktore sie nikomu nie podobaja pod wzgledem technicznym lub tematycznym - ale mi jednak tak poniewaz to pozwala mi zwiedzac, poznawac, podrozowac, rozwijac sie, cieszyc sie beztroska - chocby przez ta chwile......
Pozniej jest oczekiwanie na wynik...
A nastepnie znowu - ta monotonnosc dnia codziennego....

Awatar Pete
Pete

hehehe ..... niezła sonda, gratuluje wymyślenia odpowiedzi i poczucia humoru nie znając wyników sondy zaznaczyłem 'ucieczka od codzienności' i widzę, że jak na razie ta odpowiedz dominuje. Pozdrawiam :-)

Awatar Henry
Henry

Podrywanie dziewczyn na moje Shen Hao? Póki co to tylko zaczepiają mnie babcie bo jak go widzą to im się dzieciństwo przypomina Zaznaczyłem ucieczkę od codzienności. Bo w gruncie rzeczy nie jestem maniakiem sprzętowym - lubię mieć sprzęt lepszy niż potrzebuję, ale bez obsesji żeby mieć "naj" - jak mi brakło jakości to wolałem zwiększyć format niż szukać super ostrych szkieł i ultradrobnoziarnistych materiałów. A tak normalnie to po prostu lubię sobie połazić z aparatem, albo uciec przed żoną do skanera/ciemni i mieć chwilę dla siebie. Jako informatyk to dla mnie idealne hobby, bo mogę zawsze oderwać się od komputera. Wczoraj nawet się dowiedziałem że szef u klienta też kiedyś przesiadywał w ciemni i robił cibachromy - połowę spotkania przegadaliśmy o fotografii zamiast o pracy

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2007-08-23 00:04:07, użytkownik Dre napisał(a):
A ja zaznaczyłem czwarte od dołu


Też o tym myślałem, ale toż to jawna wazelyna .

Awatar dre
dre

A ja zaznaczyłem czwarte od dołu



the man who wasn't there
Awatar rbit9n
rbit9n

Ja nie dorabiam żadnej filozofii, robię zdjęcia i tyle.
A jak idę z aparatem na wierzchu (ale mi się rzekło), to oglądają się za mną tylko panowie po 50-ce, a nie żadne laski. I dobrze, bo by żona na aledrogo wszystko pogoniła.
Chociaż kiedyś na Śnieżce widziałem dziewczynę, która wyrywała towary na FED'a 5 (sic!).

Awatar romek
romek

zaznaczylem przedostatnie, mimo ze tylko facetow udaje mi sie poderwac to wspolne calonocne rozmowy o migawkach szczelinowych i otworach wzglednych mi wystarczaja. zdjec nie robie, choc posciagalem wszystkie ebooki - nie umiem. cyfrowki nigdy nie kupie nienawidze jej bo nie moge sie wykrecac z faktu nierobienia zdjec. to aparaty dla kretynow same robia zdjecia sila rzeczy, (tak przeczytalem na jednym forum). mam aparat na klisze wiec moge mowic ze skan zepsuje zdjecia albo oddalem wszyskie rolki do wywolania wlasnie. ucieczka od codziennosci? przegladanie - sprzetu na allegro, doradzanie na forum, czyszczenie sprzetu, spacery z wielka foto torba po starowce.

Awatar irmi
irmi

kto nacisnął ,że wyrywa towar na aparat ? chciałabym wiedziec na jaki , bo na zorkę nikt nie leci

Post był edytowany 2007-08-22 23:57:51

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.