Czołem!

Właśnie nieśmiało uruchomiłem ciemnię. Trochę przypadkiem to wyszło, ale jest fajowo:
Polski aparat Fenix II, polska tabela naświetlań wz. 83, angielski film Ilford Pan 400, rosyjskie (radzieckie) kasety na film, węgierski koreks, angielski wywoływacz, czeski utrwalacz, polski powiększalnik Krokus 35 SL, polski obiektyw JanpolColor 50mm, polska lupa powiększalnikowa, polska maskownica, czeski papier stałogradacyjny Foma, czeski wywoływacz i utrwalacz w polskich kuwetach, polskie szczypce, chińska latarka z polskim zielonym filtrem, polska woda kranowa i destylowana że o polskim prądzie nie wspomnę i jeszcze dwie puszki polskiego piwa Tyskie. To wszystko odegrało kluczową rolę w odniesieniu sukcesu w postaci odbitki B$&W na której uwieczniłem moją żonę z córką na tle fontanny. Muszę jeszcze kupić zegar ciemniowy i czerwoną żarówkę. Jeśli ktoś jeszcze tego nie próbował to nie zwlekajcie. Taki sprzęt jak mój kosztuje grosze, a przeżycie chwili gdy na papierze w kuwecie pojawia się obraz jest nie do opisania. Polecam



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!