Awatar usunięty

Yashica

usunięty 22

Witam wszystkich .
Naczytałem się o urokach średniego formatu . Efekt tego był taki że kilka miesięcy temu sprawiłem sobie STARTa 66 . No cóż by nie mówić to... . Ale w miarę jedzenia rośnie apetyt , niestety . Trafiłem na osobnika który chce sprzedać aparacik Yashica Mat 124 G . I tu mam problem ponieważ nie wiem ile za ten aparat można dać co by nie przepłacić i czy warto za nim chodzić . Zanim zacznę z gościem rozmawiać to wolał bym tak choć by z grubsza wiedzieć na jaką kwotę się nastawić . Aparat nie nosi żadnych widocznych śladów użytkowania . Jest jeszcze w oryginalnym opakowaniu , z instrukcją w komplecie . Może ktoś coś podpowie ? .

Odpowiedzi 22

Awatar Flawiusz
Flawiusz

W porównaniu ze Startem Yashica 124 G ma:
- matówkę jasną jak słońce i to z mikrorastrem
- dużą i niezwykle przydatną rozpiętość czasów migawki
- samowyzawlacz (chyba?)
- czterosoczewkowy obiektyw w układzie Tessara co zapewni
lepszą jakość przy szerszych przysłonach.
- lepsze powłoki na obiektywie.
- lepszą jakość wykonania.
- możliwość stosowania konwerterów: szerokiego i tele
co w tej klasie aparatów jest wyjątkiem i znacznie rozszerza
funkcjonalność. Ponadto konwertery te nie psują jakości (podobno).
- wygodny przesów filmu
- światłomierz, który sprawdza się z negatywami (nie ze slajdami).
- cena za idealny egzemplarz to nawet 750 zł, ale za dobry stan przedział 450 - 600 zł to norma.
- i jeszcze o optyce - miękki rysunek o dobrej rozdzielczości.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Henry
Henry

Cena to ok 600 zł. Opinie ma bardzo dobre. Ciekawym tylko co Ci przestało wystarczać w Starcie....

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.