Dzisiejsza data przejdzie w moim domu do historii. Otuż niespełna godzinę temu, około 12.20 otworzyłem koreks i wyjąłem z niego wywołanego Ilforda pan 400. Coś wspaniałego ... aż brak mi słów... przez niedopatrzenie nie mam czym tego oblać... ale zaraz, zajżę do lodówki... jest wódka i sok, lajtowy drinuś nie zaszkodzi ... jutro mam imieniny więc zrobiłem sobie miły prezęcik



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!