może ma ktoś z was doświadczenie, bo okazuje się, że to fest niełatwe. co dziwnego, nawet z modelem, który jest zawodowym aktorem - też nie łatwo. powstaje pewien specyficzny rodzaj spięcia, które jeśli mija - to po dość długim czasie i w specyficznym monencie, kiedy następuje charakterystyczne zmęczenie. jednak nie takie, które uniemożliwia dalszą pracę - a taki rodzaj "zluzowania". może to kwestia ufności, jaka albo się pojawia, albo nie... może to co innego. słowem jednym - mam tu ciężkość, której nie potrafię płynnie pokonać, choć wiem, że nikt inny za mnie tego nie zrobi... Cóż, jeśli macie doświadczenie w tej karkołomniej materii - proszę o wsparcie Koleżanki i Kolegów.
pozdrawiam