Awatar jedrolek

czy jest jeszcze miejsce na analog?

jedrolek 136

Temat ten "wałkowany " był wielokrotnie ale czy nie jest czas aby ktoś powiedział analog umiera i czas na cyfrę> Chciałbym się mylić ,gdyż mam tu sentyment proszę o pomoc abym nie sprzedawał mego revueflexa

Odpowiedzi 136

Awatar fernando
fernando

Duszę to powinien mieć fotograf - artysty a aparat jest tylko narzędziem



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Mój cyfrowy Olek też ma duszę... no może nie duszę, ale duszyczkę to ma napewno. Uważam jednak ża największą duszę z martwych przedmiotów mają żelazka na duszę



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar usunięty
usunięty

myślę,ze wiele osób ma sentyment do analogów...one mają duszę...

Awatar Henry
Henry

Do małego obrazka nie polecam stałogradacyjnych - na 36-klatkowym filmie rozrzut jest za duży w kontraście zdjęć. Ja używałem dwóch gradacji - normalnej i miękkiej - minimum tego co trzeba mieć. Ale teraz robię na MG bo filtr można przywiązać nawet nitką do powiększalnika pod obiektywem (filtry Ilforda nie pogarszają widocznie jakości, filtry ADOX'a za to tylko do szufladki bo pod obiektyw się nie nadają). Janpol kolor nie nadaje się do pracy z racji marnej jakości.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

No właśnie, a jak to jest ze zwykłymi papierami? Ile jest gradacji?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar dre
dre

Najłatwiej chyba robić na normalnym papierze, niektórzy kombinują jakoweś samoróbki, jest też patent żeby używać obiektywu janpol-color. ale efektów nie znam.



the man who wasn't there
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Acha, no tak Ale chyba można jakąś samoróbkę??? Albo na nie multigradacyjnych robić



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar dre
dre

dnia 2007-05-23 15:13:53, użytkownik Flawiusz napisał(a):
A jaki masz problem z tymi filtrami?

Nie bardzo jest gdzie je zamocować.



the man who wasn't there
Awatar Henry
Henry

dnia 2007-05-22 14:36:32, użytkownik Flawiusz napisał(a):
feuristick, a dla czego nie szkła AF?


To dobry pomysł choćby z tego powodu, że szkła manualne mają wygodniejsze pierścienie do ostrzenia o większym skoku niż AF.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Tak, Beta ma paraboliczne lustro kierujące światło z żarówki na negatyw. A jaki masz problem z tymi filtrami?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar dre
dre

Ja mam jeszcze krokusa 3, jest tylko mały problem z filtrami do multigrejda. Kiedyś miałem betę, ale oddałem dawno temu koleżance. Na becie zrobiłem swoją pierwszą odbitkę... O ile pamiętam był tam taki pseudo odbłyśnik bez kondensora.



the man who wasn't there
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Krokusa 35. Tylko bez marudzenia, był śmiesznie tani i w dobrym stanie. Chcę sprawdzić tylko czy mi się spodoba i czy znajdę czas na taką zabawę. Od ojca mam Betę Nova ale to bardziej sentymentalny zabytek rodzinny niż coś na czym warto robić odbitki. Ten mały Krokus pozwoli zastosować lepszą optykę i zobaczymy. Koreks, kuwety, termometry, szczypce suszarkę do fotek i inne drobiazgi już mam. Teraz może jeszcze lupa do ustawiania ostrości i zegar ciemniowy? Zobaczymy. Może w czasie urlopu się pobawię. Jeden film już wycykałem, jeszcze muszę wywołać. Ostatni film B&W w mojej rodzinie był wywołany jakieś 17 lat temu...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Właśnie kupiłem powiększalnik. Nie wiem kiedy go użyję, ale na pewno to zrobię



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

A jednak podoba mi się ten temat

Teść kupuje Pentaxa K10, ale nie wie po co. Nie zajmuje się fotografią, po prostu chce mieć "dobry aparat".

Wczoraj odwiedził mnie kumpel. Był we Włoszech, przywiózł 1264 zdjęcia z 9 dni. To jego pierwszy aparat - mały cyfrowy Nikon. Myślałem że przybiję głową gwoździa gdy to oglądałem. Na koniec zapytał co o tym myślę. No cóż: 0 kadru i kompozycji, 0 jakości obrazu, 0 staranności - po prostu "cyk i już". I co ja miałem mu powiedzieć... Sam mu kupowałem ten aparat i popełniłem błąd wybierając kartę 2GB

Post był edytowany 2007-05-23 13:31:15



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar bilder32
bilder32

Jestem poraz pierwszy w tym temacie i odpowiem krótko: jest miejsce na analog. Mam cyfre, nie robie zdjec na auto bo zazwyczaj nie wychodza tak, jak to sobie założyłem przed zrobieniem zdjecia. A teraz chciałbym kupić analoga. Wcale nie dlatego, ze nie mam wystarczajaco duzo funduszy na "super cyfre"... Jakbym chcial to poczekalbym jakis czas i wkoncu bym nazbieral. Ja poprostu lubie fotografowac, a czuje, ze analog pobudzi we mnie miłość do fotografowania jeszcze bardziej! Kiedy czytam wasze wczesniejsze wypowiedzi to budzi sie we mnie refleksja "no wlasnie... wlasciwie to po co wyrzucic tyle kasy w bloto jesli analog zszedl na margines i juz nic nie znaczy?" Na szczescie od razu znajduje jakies słuszne odpowiedzi...
pozdrawiam i proponuje jakis tamat, w ktorym bedziecie (nie długo moze bedzieMY) opisywac swoje uczucia do analoga, ktore cały czas zatrzymują was przy tym sprzecie i nie pozwalaja rzucic aparatu na samo dno szafy...

Post był edytowany 2007-05-22 22:13:17



"Reszta jest milczenieniem
Więc lepiej milcz
Bo tylko ta cisza
Nie kosztuje Cię nic"
Awatar feurstick
feurstick

Flawiuszu hehe a mogą być i dobre af chociaż ostatnio się już tak przywyczaiłem do stałek że jak podkręcam zooma do maszyny to czuję się jak dziecko z zabawką

Dre pewnie że się zgadzam ludzie kupują lustra dla szpanu nie mając pojęcia co to jest migawka czy przesłona. Ja nawet jak pożyczam cyfrę toz awsze jadę na manualu bo lubię nad wszystim mieć kontrolę. Aprat dla szpanu i jeszcze z kitem to teraz w Polsce podstawa. Kiedyś wszyscy pisali wiersze i grali na gitarze a teraz robią zdjecia. Oczywiście ma to plusy i minusy. Tak czy inaczej powinni wydaważ zezowlenia na lustrzanki i to tym osobą które wiedzą co i jak
Pozdrawiam

Awatar dre
dre

Rozmowa dawno straciła sens, bo miejsce na analog będzie dopóki będą ludzie którzy będą się chcieli w fotografię analogową bawić. Czasem mam nieodparte wrażenie że to forum po części staje się klubem ludzi z kompleksem braku (dobrej) cyfry. Piszę tak bo w innym temacie znalazłem wypowiedź, w której autor traktuje analoga niemal jako przymus wynikający z faktu braku kasy na cyfrę (nota bene zakup cyfry to wcale nie taki duży wydatek zważywszy duże oszczędności wynikające z braku wydatków na filmy i ich obróbkę). Nie mówię że sam nie noszę się z zamiarem kupna dobrego DSLR-a. Postęp techniczny jest faktem i nie sposób go nie zauważać. Analogi to w tej chwili margines. Czy jest jeszcze miejsce na analog? - to pytanie typowo retoryczne. Ja lubię taką fotografię właśnie dlatego, że ma ona to "coś" - można to nazwać duszą bądź jakkolwiek inaczej - coś, co sprawia, że fotografia cyfrowa będzie tylko "prawie jak" analogowa. Ale będzie, bo być musi, bo oferuje też coś, czego analog dać nie może.
Prawdą jest że wiele osób może dziś nie wiedzieć jak się zakłada film. Gdy czasem daję komuś manualny aparat do zrobienia zdjęcia, zawsze muszę wszystko wytłumaczyć i w końcu i tak sam wszystko ustawiam, a dana osoba tylko wciska spust. Postęp wprowadza ułatwienia, które czynią ludzi osobami coraz mniej myślącymi. Ludzie kupują DSLR-y, a najczęściej nie mają najmniejszego pojęcia o fotografowaniu. I używają potem "zielonego" tematu i robią zdjęcia niewiele różniące się, a czasem gorsze od tych, które robili 10 lat wcześniej kodakami focus-free. Byłem niedawno na rodzinnym spotkaniu, na którym pewna osoba wyciągnęła swego eosa 350d i zrobiła furorę obfotografowując wszystko dookoła. Frajdę miała niesamowitą - tu obiektyw sam się ustawia, tu sama wyskakuje lampa. Zdjęć full, wszystkie oczywiście wyszły typu "jeb lampą w czoło", bo i jakie mogły wyjść. O kadrowaniu nie wspomnę. Na uwagę że lepsze zdjęcia by zrobiła dobrym cyfrowym kompaktem osoba ta się trochę obruszyła - w końcu "debilkamera to nie lustrzanka". Nie chodzi mi oczywiście o piętnowanie tego że ktoś ma fazę na fotografowanie. Pojawienie się cyfry miało też ten aspekt, że znacznie rozszerzyło krąg osób fotografujących. Tyle że wiele z tych osób nie poradziło by sobie z obsługą aparatu, gdyby nie program "zielony". Taka prawda, DSLR-y używane są zazwyczaj jako zwykłe kodaki (te z serii focus-free). Zauważyłem natomiast, że osoby, które szlify zdobywały na analogu, po przejściu na cyfrę znacznie dłużej "myślą" zanim wcisną spust (przynajmniej starają się myśleć) - pewnie taki nawyk z czasów, gdy zamiast 1000 można było zrobić 36 zdjęć. Ale efekty tego "myślenia" też zazwyczaj są znacznie lepsze.
Pozdrawiam i bez urazy



the man who wasn't there
Awatar Flawiusz
Flawiusz

feuristick, a dla czego nie szkła AF?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar feurstick
feurstick

Hmm według mnie ta rozmowa dawno straciła sens ale jeszcze wrzucę swoje heretyckie 3 grosze: ogólnie nie ma to dla mnie znaczenia czy zdjecie jest robione analogiem czy cyfrą. Ma wyglądac na papierze tak jak sobie to wymyśliłem i tak samo na ekranie jak pokazuję je w necie. Obecnie robię foty analogiem bo niestać mnie jeszcze na cyfrę jaką bym chciał a nie lubie z zasady tracić kasy na słabiznę. Można się onanizować w ciemni kilka godzin a i tak wartośc tej pracy pozna kilka osób a reszta i tak odbiera zdjęcia na innym poziomie postrzegania. Może zadam inne pytanie co ma większą wartość obraz na płótnie czy fresk w kościele? To podobnie głupie pytanie. Zamiast kliku godzin w ciemni wolę szybciej, prościej i ekologiczniej na kompie (co w cale nie jest prostrze bo trzeba się tego nauczyć). Pewnie że skan za 5 zł za klatkę jest zajebisty, ale i z tego labowego jeżeli nie jest odwalona mega fuszera da się wyciągnąc to i owo. Tak więc Panowie jak tylko będzie mnie stać na cyfrę z dobrymi szkłami to bez żalu się przesiadam, a jak będę miał za dużó czasu i kaski to kupię średniego formata urządzę ciemnie i będę sobie eksperymentował w wolnej chwili.
Howg pozdrawiam

p.s ale i tak mi się marzy nikon f4 z zestawem szkieł manualnych i pewnie kiedyś ta chwila nastąpi

Post był edytowany 2007-05-22 14:18:57

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.