Awatar jedrolek

czy jest jeszcze miejsce na analog?

jedrolek 136

Temat ten "wałkowany " był wielokrotnie ale czy nie jest czas aby ktoś powiedział analog umiera i czas na cyfrę> Chciałbym się mylić ,gdyż mam tu sentyment proszę o pomoc abym nie sprzedawał mego revueflexa

Odpowiedzi 136

Awatar Jurek
Jurek

taeda napisał(a):
Ja sam jestem zwolennikiem tradycyjnej fotografii, podobnie jak fonografii (czarne analogi 33 obrotów/min). Niestety\-\-tak jak w fonografii , wszystko poszło w złą stronę.
Muzyczne jpeg\-\-i nie dają się słuchać tak są poobcinane.....A ludziom się podoba !!
Bo igła nie trzeszczy !!! To jest straszne !


Może kolego nie wiesz, ale od dobrych kilku lat sprzedaż płyt winylowych rośnie :-)

A przyczyna złego brzmienia mp3 wcale nie tkwi w ich cyfrowym formacie ani kompresji - ale to już zupełnie inny temat...



Simple Money Planner
Awatar czarek
czarek

Kiedyś Fotoimpex twierdził, że to ten sam materiał. Teraz, gdy są właścicielem marki ADOX, nie można na ich stronach znaleźć żadnej informacji o Efke... Najprawdopodobniej są to identyczne filmy, jednak nie sprawdzałem.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Dziękuję, Panowie. Duży format jest w tej chwili poza moim horyzontem; skoro w średnim to ta sama amunicja, to w małym pewnie również. Zresztą i tak chodzi mi głównie o średni.



Wstęp do wątpienia
Awatar cichy70
cichy70

pytasz Czarka, ale odpowiem Ci ja, IMHO to dokładnie jeden i ten sam materiał.
przynajmniej jeżeli chodzi o średni i szitki 4x5

Awatar implicite
implicite

Chcesz Czarku powiedzieć, że nie tyle Efke jest Adoxem, ile odwrotnie: Adox Efke? I czy według Twojej wiedzy można je traktować zamiennie? Pytam, ponieważ jeśli teraz się nie skalibruję, to nigdy.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

Chyba nie tyle przenieśli, ile Efke było produktem Fotokemika Zagreb, a Adox to po prostu Efke pakowane w inne papiórki?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Henry
Henry

implicite napisał(a):
Nie zapominajmy przy tym, że produkcję, której się nie opłaca kontynuować na Zachodzie, z zyskiem przejmują Chińczycy; wiadomo, jakim kosztem.


Adoxa/Efke już przenieśli z produkcją do Chorwacji. Przynajmniej są tanie.

Awatar hobbes
hobbes

radekone napisał(a):
hobbes napisał(a):
Raczej nie wymyślą - będzie to martwy przepis, a ostatecznie złożyć chemię można samemu.


Ewentualnie bedziemy dilowac nielegalna chemia i czytrac w gazetach wiadomosci:

W dniu wczorajszym oddzialł CBŚ w Lublinie dokonał kontrolowanego zakupu nielegalnej substancji pod czarnorynkową nazwą 'D76', pozwalającego na wyprodukowanie 100 litrów koncentratu wywołującego o wartości dwustu złotych. Oprócz tego u zatrzymanych znaleziono m.in. błony cięte ukryte w podręcznikach szkolnych. Dzieci aresztowanych znajdują się już pod opieką psychologiczną pracowników lokalnego MOPSu.


A, to prędzej już znajdziesz takie anonse w prasie dotyczące nielegalnej budowy domu, nielegalnego zamieszkania w takim domu, nielegalnie wyciętych drzew w ogródku, nielegalnie postawionego płotu, nielegalnego handlu nie-atestowanymi ogórkami i pomidorami, nielegalnych pożyczek gotówkowych rodzinie, nielegalnej pomocy dziecku sąsiada w matematyce, ...i paru innym JUŻ nielegalnych aspektów codziennego życia ochoczo regulowanego przez "demokratyczne" państwo. Ale to dyskusja na zupełnie innym forum...

Awatar radekone
radekone

hobbes napisał(a):
Raczej nie wymyślą - będzie to martwy przepis, a ostatecznie złożyć chemię można samemu.


Ewentualnie bedziemy dilowac nielegalna chemia i czytrac w gazetach wiadomosci:

W dniu wczorajszym oddzialł CBŚ w Lublinie dokonał kontrolowanego zakupu nielegalnej substancji pod czarnorynkową nazwą "D76", pozwalającego na wyprodukowanie 100 litrów koncentratu wywołującego o wartości dwustu złotych. Oprócz tego u zatrzymanych znaleziono m.in. błony cięte ukryte w podręcznikach szkolnych. Dzieci aresztowanych znajdują się już pod opieką psychologiczną pracowników lokalnego MOPSu.

Awatar implicite
implicite

Nie zapominajmy przy tym, że produkcję, której się nie opłaca kontynuować na Zachodzie, z zyskiem przejmują Chińczycy; wiadomo, jakim kosztem.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

babcia napisał(a):
oczywiscie, ze jest miejsce na analog-przepraszam, ale nie przeczytalam calego watku. Wystarczy w naszej miescinie Dublinskiej popatrzec na sklep z materialami foto-lodowki pekaja w szwach Jest naprawde Ok. Rotacja takze jest, wiec nie ma co sie martwic na zapas. Jesli jednak wymysla, ze w EU nie bedzie mozna uzywac chemii to przeniose sie tam gdzie bedzie mozna z tego plynu korzystac lub kupie sobie prywatna oczyszczalnie sciekow


Raczej nie wymyślą - będzie to martwy przepis, a ostatecznie złożyć chemię można samemu. Ceny nie wzrosną ani spadku na stocku nie będzie - przecież już gdzieś od 10 lat, rynek materiałów cz/b się formuje i adresuje potrzeby _nielicznej_ grupy zapaleńców; profesjonaliści już odpadli, albo ich potrzeby są zupełnie inne z racji skali (np. Clyde Butcher)...konsumenci cyfraków to zupełnie inna część rynku - cyfry i papier do drukarek, tak skrótowow; Myślę więc, że to co się miało stać już się stało.. ceny jednostkowe produkcji filmów, chemii są na takim poziomie jak teraz i _może_ się zmienią za te 20-30 lat, kiedy "wymrą" wszelkie manuale złotego wieku - czyli lat 70tych ub.stulecia... aparaty średnioformatowe będą zyć dłużej, a najdłużej wielki format - prostota konstrukcji i brak elektroniki wpływa na długowieczność.

Awatar peludito
peludito

Zawsze jak ktoś wątpi w przyszłość tradycyjnej fotografii zaczynam się nad tym zastanawiać. Zginąć może nie zginie, ale może się przeobrazić w "sport elitarny". Jeżeli z roku na rok popyt na filmy, chemię, papiery i całą resztę zacznie spadać - w ciągu kilku lat kilku producentów przebranżowi się albo zamknie podwoje. Konkurencja się wykruszy, ci, którzy zostaną na rynku będą sterować podażą. Zapasy filmów, papierów i chemii sprzed okresu cyfrowego się kurczą, nie ma się co oszukiwać - to widać nawet po naszym alledrogo. Jeszcze dwa lata temu taki Fotonbrom szedł po taniości, dzisiaj jest coraz rzadziej i w cenie. Trudno mi to sobie wyobrazić, ale biorę pod uwagę sytuację, w której cena najtańszej rolki srajtaśmy to 50pln a kartka 18x24 kosztuje dyszkę... Na szczęście to nie teraz i nie zaraz, więc staram się o tym nie myśleć



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar babcia
babcia

oczywiscie, ze jest miejsce na analog-przepraszam, ale nie przeczytalam calego watku. Wystarczy w naszej miescinie Dublinskiej popatrzec na sklep z materialami foto-lodowki pekaja w szwach Jest naprawde Ok. Rotacja takze jest, wiec nie ma co sie martwic na zapas. Jesli jednak wymysla, ze w EU nie bedzie mozna uzywac chemii to przeniose sie tam gdzie bedzie mozna z tego plynu korzystac lub kupie sobie prywatna oczyszczalnie sciekow

Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

yoonson napisał(a):
zawsze powtarzam, że robię na analogowym wielkim formacie z jednego powodu - jestem niecierpliwy i lubię szybkość.
o!


Mi się w zasadzie nie zdaża donieść niedokończony film do domu Też jestem diablenie niecierpliwy

Post był edytowany 2011-01-17 00:59:23

Awatar dzid
dzid

Zdziwiłem się gdy przeczytałem, cytuję, "smarkaczowate" i zwariowałem po przeczytaniu "przeciwpołożne".
Skojarzyło mi sie z "przeciwlotnicze" i zacząłem się zastanawiać co te położne zawiniły...
A tak na serio. Jeśli dożyję czasów gdy ostatnia firma przestanie produkować filmy, to przerzucę się na kolodion. Chyba, że szkła na szyby też zabraknie a chemia będzie np. nielegalna hahaha. (w sumie nie ma sie z czego smiac...)

Awatar bmm
bmm

A ja lubię zapach chemii foto, mam zapas emulsji, gdy 'analog upadnie' to sobie będę wąchał z butelki. Albo eterem się będę upajał kolodionowym! I już.



nic nie muszę, mogę wszystko
Awatar Yoonson
Yoonson

zawsze powtarzam, że robię na analogowym wielkim formacie z jednego powodu - jestem niecierpliwy i lubię szybkość.
o!

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Ja pozwolę sobie odpowiedzieć.

Jako, żem rocznik 89', dziecko jestem cyfrowego świata. Zacząłem od cyfrowego kompakta, po dwóch latach kupiłem wymarzoną cyfrową lustrzankę, fotografia mnie pochłonęła na dobre. Gdy już trochę pofotografowałem, zobaczyłem z czym to się je, zaczęły mnie dręczyć myśli o poznaniu tej fotografii od początku - i kupiłem OM1 z manualną 50tką. I poznałem inne fotografowanie. Powolne. Z szacunkiem dla obrazu.
Jako, że nie gonię za techniką (moja cyfra ma 5mpix, a w fot. analogowej raczkuję - zawsze się cieszę, że coś widać na negatywie po wyjęciu z koreksu), nie mogę wypowiedzieć się na temat pikseli chemicznych, plastyki itd itp. Dla mnie najważniejszą zaletą fotografowania na negatywie jest pewien hmm.. feeling - inaczej widzę obraz na matówce moich analogów. Inaczej fotografuję - jakoś tak bardziej nieśpieszno? I to cudowne oczekiwanie aż skończę film. Ten szacunek dla każdej klatki, szczególnie gdy jest ich 12. Wydaje mi się, że fotografując na materiale analogowym łatwiej jest się zanurzyć w tę fotografię. Używając tych starych metalowych sprzętów mocniej odczuwam tę całą fotografię. I w fotoszopie umiem zrobić taką konwersję do bw, że połowa ludzi nie będzie wiedziała czy to skan czy cyfra; nie robię też powiększeń większych niż 30x40, więc nie potrzebuję tego pierdyliardu pikseli chemicznych czy tam niechemicznych - ale używanie negatywu daje mi przede wszystkim inne podejście do fotografii. I chyba większości o to chodzi : )



www.przemyslawmatlag.com
Awatar jarek
jarek

taeda napisał
Muzyczne jpeg\-\-i nie dają się słuchać tak są poobcinane.....A ludziom się podoba !!

Panie Taeda złotouchy, mam coś dla pana.
http://mp3ornot.com/
Powodzenia.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.