Awatar Ana

start - proszę o pomoc

Ana 48

Ta strona to wybawienie dla mnie
Otóż niedługo będę właścicielką starta (nie jestem do końca pewna, który czy start, czy II czy 66, gdyż mój przyjaciel stwierdził, że zrobi mi taki prezent bo wie, że strasznie mi się ten aparat podoba)
I tu jest problem, podobać mi się podoba, chcieć go bardzo chcę ale nie umiem ani się nim posługiwać (ale to da rade szybko nadrobić) ani wywołać film. i tu moja prośba: czy w warszawie jest jakaś firma, która się tym zajmuje?
No chyba że znajdzie się ktoś tak miły i mi to wytłumaczy łopatologicznie jak to zorganizować w domu.
Z góry bardzo dziękuję za jakąkolwiek chęć pomocy.

Odpowiedzi 48

Awatar skrystos
skrystos

Na korexie jeden koleś wsadził matówkę od kieva, pobieżnie napisał jak to zrobił i tyle go widzieli, więc szukam mądrzejszych gdzie mogę. Zobaczę jak dotrze do mnie start, może sobie będę radził bez klina i jaśniejszej matówki ale jakby dało się to zrobić w miarę prosto to by była bomba. Ostatecznie poproszę gecyngiera, pewnie niedrogo to zrobi.



Fotografia ślubna
Awatar viper1986
viper1986

Starta z matówką od kieva nie widziałem. Miałem jednak kiedyś w ręku Starta 66 z matówką od Flexareta: różnica w jasności zauważalna, ale bez rewelacji. Tyle fajnie, że na matówce była szachownica. Co do kalibracji matówka - ostrzenie, to jest temat na dłuższy wątek. Nie jest to trudna czynność, ale rzekł bym "upierdliwa".

Awatar skrystos
skrystos

Nie wiem ja się go tam nie boję, co więcej go bardzo lubię

Mam pytanie o Starta by wrócić do tematu. Ktoś wymieniał matówkę w start 66 na taką od kieva? Dużo trzeba szlifować? Podobno trzeba wyjustować obiektywy, jak to zrobić by zrobić to razem a nie rozjechać ich?



Fotografia ślubna
Awatar skrystos
skrystos

Dla mnie prawda jest taka, że Ci co się nie pojawiają to po prostu nie mieli tyle zapału by się tym sprzętem należycie zająć i tyle. Ja też młody jestem, z analogami przeprosiłem się na dniach bo pracowałem tylko na lustrzankach cyfrowych ale mnie sviedrowolsk nie gryzie specjalnie ;] Ludzie wolą pstrykać cyfrowymi małpkami bo po zakupie aparatu i karty mają od razu zdjęcia na komputerze, wychodzi im taniej i wygodniej. Jak ktoś złapie bakcyla fotografii to wątpię by się przestraszył dobrych rad.



Fotografia ślubna
Awatar taeda
taeda

efekty tego straszenia Świerdłowskiem ( itp) na tym forum widać, gdy się rozpatruje inne \-\-starsze posty o podobnym charakterze ==( znalazłem stary aparat i jak to i tamto).
Prawie każdy młody milknie po przeczytaniu waszych światłych porad i już się nie pojawia !!!!!!!
Nie wiemy więc czy poradził sobie , czy też walnął w pizd% tym aparatem o ścianę strychu i pozostał przy cyfraku -auto.

A teraz o przyczynach psychologicznych::::Tutejsi userzy często piszą ,że fotografia amatorska służy im do ucieczki przed zajefajną rzeczywistością.
Jest jasne, że jeśli ktoś się dobiera im do tej norki ucieczkowej i pyta o szczegóły norkowania (jestem Ania , znalazłam Smienę, co robić, napiszcie) no to im się ręce trzęsą gdy zaczynaja o tym mówić.!!!! To jakby staremu smokowi w jaskini nadepnąć na fiuta !!!!!
I stąd mamy owo komplikowanie, mądrzenie, pieprzenie o D -Maryni, używanie skrótów np. EV ..... SDKPiL........KCPZPR i innych podobnych.
W efekcie , ja na przykład widzę, że używanie aparatu Liubitiel jest tak niesłychanie skomplikowane, że bez habilitacji to nie da rady.
Cholera, jak to możliwe ,że z DRUHA zdjęcia wychodziły bez Swierdłowska ? I w dodatku jak to możliwe, że Leningrad (np.7) nie nadaje sie kompletnie do użytku, już nie mówiąc o tabelce naświetlań........
Ponieważ ja mam akurat odwrotne doświadczenia, to chyba ja się nie chowam przed rzeczywistością do nory fotograficznej...........
Zresztą, zawsze mówiłem, że na rzeczywistość najlepszy jest Kalasznikow a nie fotografia amatorska.

Post był edytowany 2010-06-21 12:06:44

Awatar marek1953
marek1953

Może trochę uogólniłem moje twierdzenie ale podobne straszenie młodych zauważyłem przy próbach uprawiania turystyki ekstremalnej gdzie obecnie bez tzw "fullwypassu" jest to nie możliwe. Jak było dawniej nie muszę pisać, mamy wakacje, sezon ogórkowy w pełni więc proszę o wyrozumiałość.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar FILIP
FILIP

A ja znalazłem rozwiązanie pośrednie, kupiłem se na giełdzie tabelkę naświetleń, za 10zł.



Krzysiek
Awatar slawoj
slawoj

A ja wszystkim, którzy mierzą światło za pomocą cyfry, mówię że będą mieć rude dzieci.

Post był edytowany 2010-06-21 09:23:29

Awatar rbit9n
rbit9n

przepraszam, lapsus. straszę Belzebubem.

Awatar rbit9n
rbit9n

jzl napisał:
...Nie przypominam sobie, żebym się gdzieś spotkał ze straszeniem młodzieży. Jakieś przykłady?


nie wiem czy to dobry przykład, ale ja wszystkich, którzy kupują homeopatiem, straszę Szatanem i Kakodemonem.

Awatar implicite
implicite

marek1953 napisał:
Dzisiaj obowiązuje rozpowszechnianie strachu u młodzieży w myśl starej zasady czarnoksiężnika, tylko ja mam receptę na nieomylność.

Myślisz, że to faktycznie "zasada"? Nie przypominam sobie, żebym się gdzieś spotkał ze straszeniem młodzieży. Jakieś przykłady?



Wstęp do wątpienia
Awatar taeda
taeda

Tu nie chodzi o trollowanie.
Chodzi o to ,żeby nie odstraszać ludzi od powrotu do analogów. A panowie to robicie jednak, bo wasze porady są....napuszone !!!
Proszę pamiętać, że upowszechnienie fotoamatorstwa odbywało się na aparatach np. Druh czy AMI gdzie wogóle była tylko jedna prądkość migawki a dwie przesłony.
Jest oczywiste,że nikt nie namawiał do posługiwania się światłomierzem tutaj .....
A zdjęcia jednak wychodziły jakoś.
Po przejściu na aparat bardziej zaawansowany ,np. Moskwa 4, taki fotoamator także nie używał światłomierza ! Modyfikował sprawę regulując przesłonę lub migawkę , bo tu już było można !!
Ja nigdy nie znałem reguły ""16-tu ". Po prostu na kliszy 18 DIN robiłem zdjęcia przy migawce 1/50 i przesłonie 11 w dni słoneczne. Wnosiłem też do tego modyfikacje tylko przesłoną, np. gdy padał deszcz to dawałem ją 5,6.
Mowa o czarno-białych oczywiście.
Po pewnym czasie ma się już taką wprawę ,że zdjęcia wychodzą dobrze wszystkie.
I coś takiego trzeba pisać nowopojawiającym się młodym userom. To są czesto dzieciaki bez forsy, które znalazły jakąś Smienę na strychu. Nie dla nich informacja że musi być jeszcze Świerdłowsk i to koniecznie !!!!!!!
Panowie\-\-\-\-\-\-największym Trollem był (stosując wasze metody rozumowania) niejaki Kopernik z Fromborka.
Już nie mówię o tym że był on kobietą. To inna sprawa.
Gdy czytam Wasze posty stanowiące odpowiedzi na moje wpisy.........to się zastanawiam czy i wy nie jesteście kobietami albo czymś takim zbliżonym.
PS. W Warszawie można oddać do wywołania cz-białe klisze oraz uzyskać odbitki w zakładzie Foto przy ulicy Zwycięzców przy rogu Francuskiej. Userka pytała w swoim pierwszym poście\-\-więc odpowiadam.Może innym się przyda.

Post był edytowany 2010-06-21 01:24:14

Awatar marek1953
marek1953

Tak, tak, najgorsze co może spotkać człowieka to skrzyżowanie wiedzy z internetu z fotografią klasyczną. Dawniej jak nie było internetu, ludzie pstrykali w różnych warunkach, nieświadomi tego co czynią. Dzisiaj, strach założyć film do aparatu nie mówiąc już o naciągnięciu migawki.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar slawoj
slawoj

Tylko nieliczni z żyjących, pamiętają jeszcze "regułę szesnastu".

Post był edytowany 2010-06-21 00:58:56

Awatar MarcinD
MarcinD

taeda napisał(a):
Panowie, proszę mi powiedzieć taką rzecz.,.....
Dlaczego wy tak namolnie zmuszacie ludzi do kupowania i używania światłomierza ?????
Po pierwsze\-\-ja całe życie robię zdj. bez światłomierza\-\-on se leży w domu a ja go nie noszę wcale.
Po drugie\-\-\-\-takie zalecenia z waszej strony absolutnie nie znajduje potwierdzenia w książkach z epoki.
Wręcz przeciwnie. I to nie dlatego ,że nie było wielu światłomierzy na rynku.
Po prostu trzeba mieć zakodowane jedno ustawienie ( w głowie zakodowane) i je sobie modyfikować gdy sytuacje wymaga tego.
A więc\-\-jeśli film ma 100 ISO=21 DIN , to w dzień słoneczny nastawiamy se migawkę na 1/100 (1/125) a przesłonę na 16 \-\-to na plaży, lub 11 \-\-to na ujęcia w mieście. I w zasadzie to jest wszystko.
Oczywiście , gdy film ma 200 ISO (24 DIN) no to trzeba koniecznie migawkę dawać na około 200.Albo pozostawić 100 ale przymknąć przesłobę o 1 działkę bardziej.
W końcu, idzie o to , że światłomierz to są koszty spore, poza tym przeszkadza w kieszeni :-)), wnosi też konieczność znania się na nim, a tutaj młodzi ludzie chcą popstrykać zdjęcia i już.
A wy im komplikujecie jak sklerotyczni kapłani..!!!!!!
Kurde mol, robiłem zdjecia wg podanej tu zasady w latach 60 -tych ( a nawet wcześniej ) i jakoś wychodziło wszystko bez światłomierza. Owszem\-\-czarno białe . Ale ostatnio też i kolory.......i nie widzę problemu !


no, to Ty. są też inni.

Awatar rbit9n
rbit9n

romek napisał:
Pssst. Nie karmić trolla.

a szkoda, mam szufladę pełną okruszków.

Awatar romek
romek

Pssst. Nie karmić trolla.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.