Awatar zenit-amato

Dowcipy o fotografach

zenit-amato 113

Tak smutno i zima jeszcze, moze wiec dowcipy o nas fotografach. Ten znaleziony gdzies w necie:

Fotograf rozmawia ze swoim kumplem tez fotografem:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zrobiłem kilka fotek, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole, tuż obok nowego aparatu...
- Nie pie....l ! Kupiłeś se nowe body? A obiektyw jaki?

Odpowiedzi 113

Awatar marek1953
marek1953

Perkoz_1 napisał(a):Foto - dowcip.

Dla jednego dowcip a dla drugiego normalka. W te wakacje mieliśmy 2 Pentaxy, Moskwę, Werrę, statyw ale z powodu upałów przez dwa tygodnie nie zrobiliśmy ani jednego zdjęcia. Za to komórką natłukliśmy kilkadziesiąt obrazków gdy huragan zawalił nam obozowisko. Torba z aparatami leży nierozpakowana do dzisiaj.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

Foto - dowcip.



Awatar jarek
jarek

:] Dobre, dobre.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Żelazna logika.
Ojciec:
– Ktoś ukradł nam powiększalnik
Starszy syn:
– Jak ukradł, to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
– Jak konus, to pewnie z Trojanowa.
Najmłodszy syn:
– Jak z Trojanowa, to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa.
I dali Wasylowi po mordzie.
Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży.
Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
– Obudziłem się rano, patrzę, powiększalnik ktoś ukradł. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak powiększalnik ukradł, to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus, to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa, to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale powiększalnika nie chce oddać!
Sędzia:
– Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No, na ten przykład, powiedzcie mi, co mam w tym pudełku?
Ojciec:
– Pudełko kwadratowe.
Najstarszy syn:
– To znaczy, że w nim coś okrągłego.
Średni syn:
– Jak okrągłe, to musi być pomarańczowe.
Najmłodszy:
– Jak pomarańczowe, to z pewnością mandarynka.
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
– No, Wasyl.... Powiększalnik trzeba jednak oddać.



Wstęp do wątpienia
Awatar marek1953
marek1953

SQ6GIT napisał(a):Mężczyzna z Zielonej Góry potrzebował trzech rund na 3 piętro i z powrotem, by załadować cały sprzęt do samochodu.

Szkoda gościa, miałby lżej gdyby sprzedawca miał domek parterowy.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

Sobota 4 rano.
Rozpoczyna się cotygodniowy rytuał. Mąż, klnąc pod nosem na ziąb i szarugę za oknem, zwleka się z łóżka i przecierając niewyspane oczy, otwiera szafkę zapełnione po brzegi sprzętem fotograficznym. Jakże on nie znosi tych wyborów; no cóż tym razem ze sobą zabrać? Miły dla ucha świst zamka błyskawicznego YKK i już przepastny plecak fotograficzny stoi przed nim otworem. Z atencją godną królewskich insygniów pakuje do niego mordercę kręgosłupa - Pentaksa 67II, SMC Pentax Fish-Eye 67 35mm f/4.5, którego i tak nigdy nie używa, swój najukochańszy SMC Pentax 67 45mm f/4, dla którego w 1994 sprzedał swojego Kadetta i przede wszystkim SMC Pentax 67 300mm f/4 ED[IF], za którego ponownie oddałby swoją nerkę, gdyby ją jeszcze miał. Gdy przytroczył już do plecaka 10 kilowy statyw, na chwilę zawahał się, ponownie otworzył szafkę, by wyjąć z niej Leike M7 z Summicronem-M 35mm - w drodze powrotnej, jeśli tylko światło będzie łaskawe, zatrzyma się na ulicy, gdzie już dawno wymarzył sobie to jedno zdjęcie życia - potrzeba tylko niewielkiego zbiegu okoliczności.
Gdy wybór zdawał się być dopełniony, poszedł do kuchni przygotować strawę na długi dzień poza domem. Zamykając lodówkę, kątem oka dostrzega smutno zerkająca spod półki z wędlinami Velvię. Nie myśląc długo, zabiera 4 rolki, a do plecaka dokłada jeszcze Pentaksa Z1p z kompletem Limitedow.
Do domu wraca wieczorem. Westchnąwszy z ulgą, zrzuca z siebie brzemię fotoamatora, wyciąga z bocznej kieszonki 5 szerokich Delt 100 i 3 rolki małoobrazkowego triksa, by po chwili, przygarbiony, poczłapać w kierunku ciemni, z której wychodzi dopiero nad ranem. Otumaniony oparami utrwalacza, z pustymi, podkrążonymi oczyma, marzący już tylko i wyłącznie o śnie.
Serce małżonki krajało się za każdym razem, gdy musiała oglądać te weekendowe cierpienia mężczyzny swego życia. Postanowiła coś z tym zrobić. Przecież Mirek, jej pierwsza miłość ze szkolnej ławy, którego odnalazła niedawno na Naszej Klasie, robi bardzo ładne zdjęcia, do tego kolorowe i nie musi przeżywać takich cierpień jak jej mąż. Nie myśląc długo, zastukała do Mirka na GG. W kilku zdaniach suto okraszonych emotikonkami wyjaśniła mu dręczący ją problem, a niezawodny Mirek po 15 minutach podsunął jej genialne rozwiązanie.
Gdy mąż wyjechał na delegację, zrobiła zdjęcie jego gratów telefonem komórkowym, wystawiła na allegro i sprzedała wszystko na jednej aukcji jako "Stare aparaty po dziadku". Nigdy nie zrozumiem mężczyzn, pomyślała, gdy po ten cały szmelc przyjechał pewien człowiek z Zielonej Góry, nalegając że dołoży krotność wylicytowanej kwoty.
- A co mi tam - powiedziała do siebie uśmiechając się perliście. - Przynajmniej wystarczy mi na torbę kolt, o której wspominał Mirek.
Mężczyzna z Zielonej Góry potrzebował trzech rund na 3 piętro i z powrotem, by załadować cały sprzęt do samochodu. Gdy w końcu odjechał, niesiona na skrzydłach małżeńskiego oddania małżonka udała się do MediaMarkt i kupiła polecany przez Mirka profesjonalny aparat Nikon D40x z imponującym obiektywem Tamron SP AF 18-200mm F/3.5-6.3 XR Di II LD IF Makro.
Nie mogła doczekać się powrotu męża. Ubrana w swą najlepszą sukienkę, wypatrywała go w oknie. A może zrobi mi ładne zdjęcia swoim nowym aparatem, pomyślała delikatnie się rumieniąc.


W czasie sekcji zwłok, lekarz sądowy, zwrócił się do swojego asystenta:
- Niewiarygodne, nawet podczas wypadków samochodowych, odłamki szkła nie wbijają się tak głęboko w czaszkę!
- Twarde szkło z chińskiej huty - odpowiedział asystent...



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar analogowiec
analogowiec

implicite napisał(a):
Panowie przebrani w damskie awatary... ładne forum.

biedroniowcy?

Awatar Gata
Gata

Awatar orwo
orwo

ano był z tego ubaw

Awatar rafaln70
rafaln70

Na pewnym forum trafiłem na wątek którego końcówka szczerze mnie ubawiła.
trochę przeredagowałem :

- Płukałem PanF'a 9 minut, utrwalilem itd. Wyciagam a błona czarna jak smoła. Dopiero jak sie przyjrzeć pod światło, coś widać. Co jest grane ?

- wrzuć negatyw do płaszczaka, seskanuj - pasmatrim ...

- możesz coś przybliżyć na temat pasmatrim? jak to działa i w ogóle. czy coś takiego funkcjonuje tylko podczas skanowania, czy da sie potem to włączyć w PS?

- Uha, ha, ha. My już chyba rzeczywiście wyszliśmy z obozu sowieckiego

- co nie tak z pytaniem, bo nie słyszałem o pasmatrimie nigdy

Post był edytowany 2011-11-28 18:11:13



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar Bigshrimp
Bigshrimp

pyzz napisał(a):



http://bigshrimpphotography.blogspot.com/
Awatar rouge
rouge

DAAD napisał(a):
Z autopsji, na jednej z galerii skomentowałem zdjęcie jakiegoś dziewczęcia. W komentarzu napisałem, że kwiatek i owszem, ale brzydki nie pasujący do obrazu bokeh.
Na co otrzymałem reprymendę: nie wiem o co panu chodzi, tym bardziej, że żadnego bokeha nie fotografowałam


Miałem podobnie. Zdjęcie przedstawiało ładny obiekt architektoniczny. Zdjęcie było wykonane w pełnym słońcu. Nie wyszło więc to ciekawie. Napisałem komentarz, że "niezła była lampa". W odpowiedzi autorka napisała, że zdjęcie było wykonane "bez użycia lampy błyskowej".

Awatar Pet
Pet

Awatar DAAD
DAAD

Z autopsji, na jednej z galerii skomentowałem zdjęcie jakiegoś dziewczęcia. W komentarzu napisałem, że kwiatek i owszem, ale brzydki nie pasujący do obrazu bokeh.

Na co otrzymałem reprymendę: nie wiem o co panu chodzi, tym bardziej, że żadnego bokeha nie fotografowałam



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar rbit9n
rbit9n

mój brat cioteczny był kierownikiem działu foto w MM, kiedyś klient zadał mu pytanie "panie, a ten obiektyw "LENSA" do Canona to dobry będzie?". o!.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.