witam.
ostatnio dotarło do mnie, że do akcji fotograficznych typu: ciasnota na wiecu, tłum w kolejce, awantura na ulicy, itd... wartoby zakupić jakiś szybciutki dalmierzowiec, bo jednak wielkość mojego Eosa Piątki+ jakiś obietyw+ osłona na obiektywie = duże i ciężkie narzędzie, w dodatku często prowokujące (wszędobylskich w dzisiejszych czasach) ochroniarzy, policjantów i innych nieprzychylnych fofografii podwórkowej ludzików. A taki malutki, wręcz niepozorny aparacik dalmierzowy mógłby nie drażnić, no i moża go szybko w kieszonce upchnąć i głupa udać, że niby jaki aparat???
porady szukam
cena - tak umiarkowana, żebym nie szczypał się jak użyję go jako narzędzia do obrony (powiedziałbym do samoobrony - ale to chyba niezła ciacha jest...)
fajnie byłoby, żeby optyka była o takiej "miejskiej" ogniskowej - znaczy szeroki kąt raczej (tak, wiem, że zazwyczaj w takich aparatach są 50-tki...) coś ok 35mm
żeby niepozorny był i jakościowo zadowalący.
ot, taka zachcianka...
poratujecie - towarzysze?