kiedyś widziałem takie g... na ale gro i stało pod nazwą canonmatic czy coś podobnego wpisz na google to zobaczysz pewnie dobry sprzęt bo sprzedawcy zachwalają
Zdjecia wychodzą jakby były robione przez denko od butelki Widziałem kilka zdjęć z niego i z pokrewnych, i na wysokoczułych czarno-białych kliszach daje bardzo ciekawe efekty raczej jednorazowy eksperyment - zabawa niż fotografia
"Jedyna z klatek dla wolnych ludzi, która nie więzi, ale budzi, przygważdża tylko czas i fakt Stop! Widzisz strzępy prawd, spada migawka jak gilotyna I oto wieczność się zaczyna. Grymas obiektyw miał za świadka - Stop klatka!"
Znajomy nawiózł tego z Włoch bo było tenie i atrakcyjnie wyglądało. Tyle że gość nie zna się na fotografii i gdy go oświeciłem co naprawdę kupił to byl z lekka załamany. Aby odzyskać pieniądze musiał sprzedać jeden taki szmelc za 200 zł. Nie pozbył sie ani sztuki. Kiepski biznes. Ten aparat jest wart może 30 zł jako zabawka do kolekcji, bo do fotografowania to sie raczej nie nadaje.
To prawda, te aparaty sa zabawkami. Jedynie moge przestrzec przed innymi produktami tej firmy. Maja tez kamery, kiedys widzialem nawet cyfrowki. Wszystko latwo poznac po nazwie(canomatic itd.) i wygladzie, ktory jest badziewny. Kiedys taki badziew mialem, ale zdjec nim nie robilem, widzialem w internecie jak wychodza fotki, no ale czego sie spodziewac po obiektywie focus free z jasnoscia 1:6,3
Heh czesto widzę takie zestawy na giełdach staroci w cenach uwaga: od 100 do 300zł Heh oczywiście nie widziałem jeszcze frajera, który by to kupił, a sprzedawcy zawsze opowiadają niesamowite historie o tym sprzęcie
a jest jeszcze taki pozujacy bardziej na nikona, kinusa chyba sie nazywa. znajomy mi to kiedys przyniosl i zapragnalem rozlozyc ten aparat na czesci. mial oczywiscie najprostrza z mozliwych budowe - poza druciana sprezynka do migawki, wszystko z czego byl zbudowany to byl fatalnej jakosci, krzywo odlany plastyk. a co mnie rozbawilo, aparat w 'gripie' posiadal olowiane odwazniki ktore czynily ze w rekach nie sprawial tak mocno wydmuszkowego wrazenia. widzialem 'profesjonalne' zestawy gdzie w srebrnym kejsie gustownie spoczywa canomatic wraz z lampa blyskowa, statywem i cala masa madrych rzeczy, wszystko w podobnej jakosci wykonania a cena moze przyprawic o zawrot glowy. niestety, ludzie czesto nie wiedza po prostu co kupuja, jestem przekonany ze taki box stajac sie np prezentem komunijnym zrazil niejednego mlodego czlowieka do fotografii. to niemalze atrapa aparatu, posiadajaca na szczescie elementarne wlasciwosci uzytkowe.
miałem okazje to trzymać w ręce, prawe to kupiłem za 150zl bo lampa mi sie podobały 2 celowniki optyczne jeden wizjer i pryzmat na górze aparatu (fajny bajer ) i sprzedaeca zapewniał ze to profesjonalny sprzet, ale jak zauwazylem obok solidnego zenka za 50zl to ten canonmatic czy jakos tak stracil na solidności plastik odlany byle jak, za duzy i wstyd sie pokazac z takim czyms na miescie. odradzam
i jeszcze jedno... http://www.allegro.pl/item179508409_aparat_firmy_olympia_jak_nowy_.html one są wszędzie!!! Aha...ten który będę miał zaszczyt testować jest identyczny jak ten mitsuba,tylko że nazwę ma...ta dam...Canon!!!Także zobaczcie do czego mnie zmuszacie
Post był edytowany 2007-03-29 00:03:30
Jak mawiają daltoniści: Życie jest jak tęcza...raz czarne,raz białe!
po co tam płyta? czyżby posiadał jeszcze funkcje automatycznego wywołania filmu oraz jednoczesny skan wewnątrz body, oraz zapis na pamięć wewnętrzną która posiada kilka gigabajtów pojemnośći, a następnie poprzez wejście USB mozna skany wrzucic na kompa?
Bardzo możliwe, na przykład ten tutaj "posiada mały ekranik jak z teraźniejszych aparatów cyfrowych" - no ale to już klasyczny CANOMATIK, nie jakaś tam podróba MITSUBA czy jakiś CANON
A ten: http://www.allegro.pl/item179544491_cannonmatic_badziewiakowy_bajer_z_chin.html ma ciekawy opis - "ma dośc prymitywny FOKUS, oczywiście lampe błyskową, LUSTRZANKE, wszystko zasilane z 4 paluszków,.." Widać ten model ma FOKUS, bo pozostałe są focus free, ale żeby miał jeszcze LUSTRZANKE, to tego bym się nie spodziewał
cytat z tej aukcji "Aparat fotograficzny robiacy na pierwszy rzut oka piorunujące wrażenie. Wyglądea niczym zywcem ściągniety z reporterskich fotoaparatów połowy lat 60-tych XX wieku, " - ja leże pod stołem ze śmiechu. Co do focusa to może focus free to prymitywny focus
Piorunujące wrażenie to on nawet robi Widac ktoś masowo produkuje to g. zostawiając miejsce na naniesienie własnej "marki", na mnie największe wrażenie robi nazwa "mitsuba". Z opisu wynika że to dość ciężki egzemplarz - "około kilograma" - mógłby konkurować z zenitem
Hej nie obrazajcie Zenita. A swoja droga kiedy pol roku temu zaczynalem przygode z aparatami to o maly wlos sie pomylilem i chcialem kupic takie cos, bo mialo lampe, na kiepskim zdjeciu wygladalo dobrze i ta cena, a smaku dodawal dumny napis na body "CANON", i wierzcie mi, gdyby nie kolega kupilbym pewnie, myslac ze Canona kupuje, a tak byl Zenit i jestem szczesliwym fotoamatorem. Z drugiej jednak strony takich jak ja ktorzy chca zaczac przygode z fotografia analogowa jest setki i wystarczy brak Aniola Stroza w postaci kolegi, wojka, ojca i staja sie wlascicielami kupy KUPY i zamiast robic zdjecia staja sie wlascicielami bezuzytecznego plastiku ktory pozera film nie dajac nic w zamian.Pozdrawiam i odradzam. STOP CANOMATICOWI ps.sorki za literki ale taka klawiatura.deutschland