Czy może ktoś obiektywnie powiedzieć jak długo można przechowywać w aparacie w temperaturze, powiedzmy, pokojowej, częściowo naświetlony slajd? Wiem że slajdy są delikatne i nie można ich przegrzewać a najlepiej od razu wywołać. Gdy robię 6x6 to nie ma problemu bo w dwa dni spokojnie znajduję tematy warte dwunastu klatek średniego formatu, ale dla trzydziestu sześciu już nie bardzo. Trzaskanie zdjęć seriami pozostawiłem „małej cyfrze”, ale czasem chciałbym zrobić troszkę na filmie i nie zawsze mogę nosić ze sobą średnioformatowca. Dlatego jestem ciekaw czy jeżeli załaduje do mojego „Mjukaczu” rolkę Provii i przetrzymam ją tam 2 –3 tygodnie a może i miesiąc w temperaturze pokojowej powoli robiąc fotki, to czy straci na jakości? Jeśli tak to kupowanie slajdu w celu zmarnowania go nie ma sensu. Dotychczas szybko zapełniałem rolkę filmu kadrami i nawet jeśli nie od razu wywoływałem to przynajmniej trzymalem naświetlony materiał w lodówce. W aparacie filmu nigdy nie trzymałem dłużej niż 3 dni a teraz mówię nawet o 30 dniach czyli 10x dłużej! Czy ktoś ma odpowiednie doświadczenia???



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!