witajcie,

to banalne, ale ostatnio podczas rozmow ze znajomymi poruszylismy smieszny acz zjawiskowy temat. mianowicie efektu tworzenia sie obrazu pozytywowego na tasmie negatywowej ("tworzenia" tu dodam - pozornie). Czasem sie tak dzieje gdy spojzec na morka tasme pod odpowiednim katem, albo pod swiatlo zarowki, zwykle wychodzi to na kadrach zrobionych wg niskiego klucza. obraz, ktory powinien byc obrazem negatywowym jawi sie normalnie. suma sumarum po dlugiej chwili nie doszli my do niczego krzepiacego. a wiec, na jakiej zasadzie sie to opiera? :-)

pozdrawiam.