Często robię zdjęcia w domu, a z konieczności (słabe światło) muszę używać lampy błyskowej. Niestety nie podobają mi się fotki ponieważ nie lubię tak ostrego światła no i tych ostrych cienii...
Kumpel fotografujący cyfrówką pokazał mi swoje fotki na których zastosował patenty:
- biała kalka
- płótno
- lustro
Oczywiście wszystkie z powyższych przykłada do lampy pod kątem mniej więcej 45', tak jakbyśmy chcieli aby światło poszło w sufit.
Najbardziej podobały mi się efekty z zastosowanie kalki białej. Zdjęcia są ładnie naświetlone ale co najważniejsze cienie są fajnie rozmyte. Efekt niebo a ziemia w porównaniu z tym samym wykonanym z "czystą" lampą.
Zdjęcia z przyłożonym lustrem są najciemniejsze ale mają również swój klimat - tak jakby pokój oświetlany był z góry fajnie rozproszonym światłem.

Chciałbym zapytać Was o doświadczenia w tej materii. Czy eksperymentowaliście z rozproszeniem lampy? Jeśli tak to czego używaliście? Jaką korektę ustawień trzeba wprowadzić itp.